loading
Proszę czekać...
reklama_pozioma
Porozumienie w Hucie Łaziska i Re Alloys
Opublikowano dnia 10.08.2017 11:50
Od 1 września płace zasadnicze pracowników fizycznych Huty Łaziska oraz spółki Re Alloys wzrosną od 200 do 300 zł brutto. Z kolei pracownicy umysłowi w obu firmach dostaną podwyżkę w wysokości od 100 do 200 zł – to najważniejsze punkty porozumienia płacowego podpisanego 3 sierpnia przez związki zawodowe i zarządy obu firm.

fot.pixabay.com/CC0
- Udało się wypracować kompromis, z którego jesteśmy zadowoleni. To porozumienie wypełnia zdecydowaną większość postulatów zgłoszonych w sporze zbiorowym – mówi Danuta Danielczyk, przewodnicząca międzyzakładowej organizacji związkowej NSZZ Solidarność w Hucie Łaziska, która zasięgiem swojego działania obejmuje również spółkę Re Alloys. Dodaje, że zgodnie z zapisami porozumienia, pracownicy którzy w okresie trwania sporu zbiorowego otrzymali  indywidualne podwyżki w mniejszej wysokości, niż ta wynikająca z dokumentu podpisanego 3 sierpnia, dostaną odpowiednie wyrównanie. 
 
Wzrost wynagrodzeń zasadniczych był głównym żądaniem strony związkowej. - Na  ten element kładliśmy największy nacisk podczas rozmów z przedstawicielami pracodawców. Wszelkiego rodzaju premie zawsze są niepewnym składnikiem wynagrodzenia. Pracownik raz może je otrzymać, a innym razem już nie i nie zawsze ma na to wpływ. Natomiast wynagrodzenie zasadnicze jest stałe. Wraz z nim rosną również pochodne – tłumaczy przewodnicząca.
 
Poza podwyżkami płac strony uzgodniły również zasady systemu premiowego na drugą połowę 2017 roku. Ponadto związkom zawodowym udało się wynegocjować dodatkowy odpis na Zakładowy Fundusz Świadczeń Socjalnych, z którego sfinansowane będą świadczenia dla pracowników z okazji Dnia Hutnika oraz Świąt Bożego Narodzenia. - Uzgodnienie wysokości tych bonusów będzie przedmiotem odrębnych rozmów, których rozpoczęcie zostało zaplanowane na listopad – zaznacza przewodnicząca międzyzakładowej „S”. 
 
Porozumienie podpisane 3 sierpnia kończy spory zbiorowe trwające w Hucie Łaziska i Spółce Re Alloys od września ubiegłego roku. Jak  wskazuje Danuta Danielczyk, przez długi okres stronom nie udawało się dojść do zbliżenia stanowisk. Dopiero rozmowy z udziałem mediatora wyznaczonego przez Ministerstwo Rodziny Pracy i Polityki Społecznej umożliwiły osiągnięcie kompromisu. – W trakcie negocjacji przekonywaliśmy pracodawców, że podwyżki to jedyny sposób, aby zatrzymać pracowników w firmie. Dobra sytuacja na rynku pracy sprawia, że od jakiegoś czasu ludzie zaczęli się zwalniać i szukać innego, lepiej płatnego zajęcia. Traciliśmy świetnych fachowców, a znalezienie chętnych do pracy z odpowiednimi kwalifikacjami na ich miejsce jest obecnie bardzo trudne – mówi przewodnicząca Solidarności w Hucie Łaziska i Re Alloys. - Negocjacje trwały bardzo długo i pracownicy powoli tracili cierpliwość. Gdyby mediacje w ramach sporów zbiorowych zakończyły się fiaskiem, kolejnym etapem byłyby akcje protestacyjne do strajku włącznie. Na szczęście udało nam się dogadać przy stole negocjacyjnym, co jest najlepszym rozwiązaniem zarówno dla pracowników, jak i dla pracodawców – dodaje Danuta Danielczyk. 
 
Huta Łaziska i spółka Re Alloys specjalizują się w produkcji żelazostopów wykorzystywanych w procesach stalowniczych i odlewniczych. Łącznie obie firmy zatrudniają ponad 400 pracowników. 
 
MOZ NSZZ Solidarność Huty Łaziska S.A. złożyło serdeczne podziękowania dla Zarządu Regionu Śląsko-Dąbrowskiego NSZZ Solidarność oraz Krajowej Sekcji Hutnictwa NSZZ „S” za pomoc oraz merytoryczne wsparcie, które przyczyniło  się do osiągnięcia porozumienia kończącego spory zbiorowe.


www.solidarnosckatowice.pl




 
Wydarzenia
więcej
Opinie
więcej
Najnowszy numer
Związek
więcej
Wideo Tysol.pl Agnieszka Kutyłowska: "Nie jesteśmy "antyszczepionkowcami""
Blogi
avatar
Andrzej
Fajda

[Kliknij aby zobaczyć całość] Nowy rysunek Andrzeja Fajdy: "...każdy demonstrować może..."
...trochę lepiej lub trochę gorzej...
avatar
Przemysław
Jarasz

Jarasz: senator Misiołek opuścił PO, bo po skrytykowaniu Budki stracił na Śląsku partyjne wpływy?
Znacznie szerszy kontekst – niż mogłoby się to wydawać – ma wczorajsza decyzja śląskiego senatora Andrzeja Misiołka o wystąpieniu ze struktur Platformy Obywatelskiej. Mógł to być raczej ruch wyprzedzający ze strony parlamentarzysty po tym, jak zaczął być w ostatnich tygodniach marginalizowany w strukturach śląskiej PO. Jak ustaliliśmy, najpierw pod koniec listopada Misiołek pożegnał się z piastowanym przez lata fotelem szefa zabrzańskiego koła partii. Zaś w miniony poniedziałek nie tylko nie mógł ubiegać się o stanowisko szefa władz regionalnych PO, do którego aspirował, ale nawet nie wszedł do zarządu regionalnego, w którym dotąd zasiadał. Zresztą czując pismo nosem, w ogóle nie pojawił się w Katowicach na wyborach. Tajemnicą poliszynela jest, iż taka utrata wpływów to „zapłata” za publiczne i wręcz pisemne skrytykowanie pochodzącego z Zabrza wiceszeprzewodniczącego władz krajowych PO – Borysa Budki za jego nieszczęsny wywiad dla niemieckiej prasy.
avatar
Jerzy
Bukowski

Jerzy Bukowski: Krakowski Europejczyk (pożegnanie dyrektora MCK)
To właśnie On wprowadzał podwawelski gród na europejskie salony.
ciastkoWykorzystujemy pliki "cookies" aby nasz serwis lepiej spełniał Państwa oczekiwania. Możesz zablokować możliwość wykorzystywania tych plików poprzez zmianę ustawień w swojej przeglądarce internetowej.