loading
Proszę czekać...
reklama_pozioma
Powstanie Narodowe Muzeum Techniki?
Opublikowano dnia 03.10.2016 12:40
Według Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego realną szansą ratującą Muzeum Techniki i Przemysłu NOT jest utworzenie Narodowego Muzeum Techniki. W tej sprawie szef resortu kultury i wicepremier Piotr Gliński kierował specjalny list do prezydent Warszawy Hanny Gronkiewicz-Waltz .

Danuta Matloch - Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego

Poprzez współpracę miasta z restortem ministerstwo chce ratować zbiory Muzeum Techniki i Przemysłu NOT. Ponadto rozwiązanie to umożliwiłoby poprawę warunków, w jakich obecnie działa Muzeum Techniki i Przemysłu NOT.

 Resort kultury – podkreślono – nie jest organem prowadzącym tę instytucję i nie ma wpływu na określanie warunków, na jakich zajmuje ona pomieszczenia w obecnej siedzibie, a także nie może przekazywać jej dotacji jako jednostce pozostającej w strukturze stowarzyszenia – Naczelnej Organizacji Technicznej.

Minister Gliński zdecydował się podjąć działania z powodu realnych zagrożeń dla dalszej publicznej dostępności i trwałości kolekcji muzeum. jest głęboko przekonany, że utrzymanie publicznej dostępności kolekcji Muzeum Techniki i Przemysłu NOT - jako dziedzictwa powołanego w 1929 r. Muzeum Techniki i Przemysłu i jako unikalnego zbioru muzealiów i archiwów, dokumentujących rozwój polskiej myśli technicznej - jest ważnym zadaniem państwa.

 

W tym celu zwrócił się do prezydent Warszawy z propozycją wspólnego utworzenia Narodowego Muzeum Techniki.

„Takie rozwiązanie Narodowe Muzeum Techniki - po przeprowadzeniu negocjacji z NOT, która deklarowała dotąd wolę przekazania zbiorów do muzeum prowadzonego jako samorządowa lub państwowa instytucja kultury – przejęłoby zbiory i zapewniłoby kontynuację misji Muzeum Techniki i Przemysłu w jego dotychczasowej siedzibie” – napisano w komunikacie.

 

MKiDN zwraca uwagę na tradycję miejsca, w którym od wielu lat zlokalizowane jest muzeum, czyli Pałac Kultury i Nauki. Resort wskazuje, że Narodowe Muzeum Techniki mogłoby być prowadzone wspólnie przez MKiDN i władze Warszawy.

 

„Narodowe Muzeum Techniki podjęłoby misję promocji i upamiętnienia dokonań polskiej myśli technicznej także jako ośrodek działań edukacyjnych, popularyzowania idei innowacyjności i generowania społecznych postaw prorozwojowych” – zaznaczono.

IK

Wydarzenia
więcej
Opinie
więcej
Najnowszy numer
Związek
więcej
Wideo Tysol.pl Wywiad Cezarego Krysztopy z Arturem Wosztylem
Blogi
avatar
Jerzy
Bukowski

Jerzy Bukowski: Społecznie rozbierzmy pałac im. Stalina
Za wyburzeniem symbolu sowieckiego panowania nad Polską opowiedzieli się publicznie się m.in. premier Mateusz Morawiecki, wicepremier profesor Piotr Gliński i wiceminister obrony narodowej Bartosz Kownacki.
avatar
Przemysław
Jarasz

Rodzinny sadysta i gwałciciel z wyrokiem 25 lat więzienia. Wcześniej prokuratura 3 razy umarzała sprawę
Sąd Apelacyjny w Gdańsku utrzymał wczoraj w mocy karę 25 lat pozbawienia wolności dla Mariusza Sz. – antybohatera głośnej sprawy z Pucka, który zgotował istny koszmar swym najbliższym. Skazany przez cztery lata znęcał się ze szczególnym okrucieństwem nad żoną oraz dwiema małoletnimi córkami. Pozbawił małżonkę wolności przetrzymując ją w piwnicy i wielokrotnie gwałcąc. Molestował również seksualnie 4-letnią córeczkę. Sprawa jest tym bardziej bulwersująca, że w latach 2011-2013 Prokuratura Rejonowa w Pucku trzykrotnie decydowała o umorzeniu tego śledztwa i odrzucała zażalenia pokrzywdzonej. Po interwencji Prokuratora Generalnego Zbigniewa Ziobry okazało się, że decyzje te zapadały przedwcześnie i były nieuzasadnione.
avatar
Przemysław
Jarasz

Festiwal absurdów. Wojewoda wzywa do wygaszenia mandatu radnemu, a członkowie PiS się wstrzymują
Rada Miasta w Zabrzu w ogóle nie zajęła się uchwałą w sprawie wygaszenia mandatu rademu rządzącego miastem ugrupowania „Skutecznych dla Zabrza” Damianowi Trześniewskiemu – byłemu piłkarzowi Górnika. A do takiego kroku został wezwany formalnie zabrzański samorząd przez wojewodę śląskiego Jarosława Wieczorka. Z pomocą koledze przyszli partnerzy klubowi radnego, którzy już na samym wstępie sesji – nie uznając ewidentnych faktów potwierdzonych po interwencji Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji przez nadzór prawny wojewody – zdjęli projekt uchwały z porządku obrad bez rozpatrywania go i głosowania nad nim. Dziwne było to, iż w decydowaniu o losach dokumentu w swej własnej sprawie głosował sam zainteresowany. W osłupienie jednak wprowadzić mogła reakcja wszystkich czterech radnych PiS – wbrew stanowisku ministerstwa własnego rządu i jego wojewody – wstrzymali się od głosu.
ciastkoWykorzystujemy pliki "cookies" aby nasz serwis lepiej spełniał Państwa oczekiwania. Możesz zablokować możliwość wykorzystywania tych plików poprzez zmianę ustawień w swojej przeglądarce internetowej.