loading
Proszę czekać...
reklama_pozioma
Sławomir Nowak dostał gigantyczną podwyżkę na Ukrainie. Powiększono mu pensję o 900%
Opublikowano dnia 11.08.2017 17:39
Jak donosi dziennik "Fakt", podwyżka dla Nowaka wyszła na jaw po opublikowaniu przez dziennikarza Siergieja Malnewa pisma ukraińskiego ministra infrastruktury Wołodymyra Omelana. 

Sławomir Nowak, screen YT
Do tej pory pensja byłego ministra w rządzie Donalda Tuska wynosiła ok. 1800 zł. Okazało się jednak, że od 3 marca oprócz podstawowej pensji Nowak otrzymuje dodatek roboczy, zasiłek specjalny i bonus. Każdy z nich wynosi około 300% pensji. Wynika stąd, że rzeczywista pensja Sławomira Nowaka wynosi około 18 tysięcy zł miesięcznie, czyli niemal tyle, ile zarabia prezydent w Polsce. Jest to niewątpliwie pokaźna suma w naszym kraju, a warto dodać, że na Ukrainie płaca minimalna wynosi w przeliczeniu ok. 430 zł. 

Sprawa jest o tyle ciekawa, że ukraińskie media jeszcze niedawno domagały się dymisji Nowaka. W marcu informowano, że na Ukrainie nie są zadowoleni z jego pracy. Byłego ministra oskarżano o to, że więcej czasu niż na Ukrainie spędza w Polsce. 

źródło: fakt.pl
Wydarzenia
więcej
Opinie
więcej
Najnowszy numer
Związek
więcej
Wideo Tysol.pl odwiedza miasteczko namiotowe pod SN im. Miernika
Blogi
avatar
Andrzej
Fajda

[Kliknij aby zobaczyć całość] Nowy rysunek Andrzeja Fajdy: "...każdy demonstrować może..."
...trochę lepiej lub trochę gorzej...
avatar
Przemysław
Jarasz

Jarasz: senator Misiołek opuścił PO, bo po skrytykowaniu Budki stracił na Śląsku partyjne wpływy?
Znacznie szerszy kontekst – niż mogłoby się to wydawać – ma wczorajsza decyzja śląskiego senatora Andrzeja Misiołka o wystąpieniu ze struktur Platformy Obywatelskiej. Mógł to być raczej ruch wyprzedzający ze strony parlamentarzysty po tym, jak zaczął być w ostatnich tygodniach marginalizowany w strukturach śląskiej PO. Jak ustaliliśmy, najpierw pod koniec listopada Misiołek pożegnał się z piastowanym przez lata fotelem szefa zabrzańskiego koła partii. Zaś w miniony poniedziałek nie tylko nie mógł ubiegać się o stanowisko szefa władz regionalnych PO, do którego aspirował, ale nawet nie wszedł do zarządu regionalnego, w którym dotąd zasiadał. Zresztą czując pismo nosem, w ogóle nie pojawił się w Katowicach na wyborach. Tajemnicą poliszynela jest, iż taka utrata wpływów to „zapłata” za publiczne i wręcz pisemne skrytykowanie pochodzącego z Zabrza wiceszeprzewodniczącego władz krajowych PO – Borysa Budki za jego nieszczęsny wywiad dla niemieckiej prasy.
avatar
Jerzy
Bukowski

Jerzy Bukowski: Krakowski Europejczyk (pożegnanie dyrektora MCK)
To właśnie On wprowadzał podwawelski gród na europejskie salony.
ciastkoWykorzystujemy pliki "cookies" aby nasz serwis lepiej spełniał Państwa oczekiwania. Możesz zablokować możliwość wykorzystywania tych plików poprzez zmianę ustawień w swojej przeglądarce internetowej.