loading
Proszę czekać...
reklama_pozioma
Marian Panic: "Wicie, rozumicie - jeśli będziecie żądać reparacji, to wam rozpętamy III Wojnę Światową
Opublikowano dnia 12.08.2017 01:47
Gdy I Wojna Światowa dobiegła końca, mocarstwa zwycięskie ustaliły, że tylko Rzesza Niemiecka ponosi winę i wymusili reparacje wojenne w wysokości 269 mld Marek w złocie. To był główny punkt Traktatu Wersalskiego. A jak potoczyła się dalej historia - to wszyscy wiemy. Republika Weimarska jakoś tam, choć z trudem, stawała gospodarczo na nogi, jednak kwestia odszkodowań wojennych zatruwała politykę, a ten, który w 1933 wyciągnął z tego korzyści, rozpętał wkrótce II Wojnę Światową - pisze Tagesspiegel. Czyli, wicie, rozumicie - jeśli będziecie żądać reparacji, to wam rozpętamy III Wojnę Światową. Tak ja to w każdym razie zrozumiałem.

logo Tagesspiegel
A dalej stara śpiewka:

"Tym razem mocarstwa zwycięskie postanowiły zrobić to inaczej i lepiej, pomimo że kwestia winy za rozpętanie tej nowej wojny nie podlegała dyskusji. I inaczej niż w 1919, przez same Niemcy nie była kwestionowana. Reparacje - tak zdecydowali alianci koalicji antyhitlerowskiej - każde zwycięskie mocarstwo miało sobie wyegzekwować ze swojej strefy okupacyjne, a spustoszoną Polskę chciał zaspokoić ze swojej strefy okupacyjnej Związek Sowiecki. W przypadku innych pokrzywdzonych przez nazistowską furię wojenną sprawy nie wyglądały tak jednoznacznie, jakkolwiek co do zasady podobnie.

Dlatego też jest rzeczą zdumiewającą, że po 72 latach od zakończenia wojny, akurat z Polski wychodzą żądania odszkodowań za poniesione straty wojenne - jakkolwiek wygląda to tak jedynie na pierwszy rzut oka. Tak naprawdę prawicowy polski rząd próbuje po prostu zapunktować na arenie wewnętrznej. (...)


- A dalej o tym, że Polska oczywiście zrezygnowała z odszkodowań i reszta starej śpiewki.

Źródło: Tagesspiegel.de
Wydarzenia
więcej
Opinie
więcej
Najnowszy numer

Chcemy pracowniczej konstytucji!
Na Zachodzie układy zbiorowe pracy to chleb powszedni. U nas wciąż uważane są za archaizm, rozwiązanie niepotrzebne i niepraktyczne. Niesłusznie – i dlatego Solidarność będzie o nie walczyć. O tym w Temacie Tygodnia 43. numeru „TS”, poświęconym właśnie układom zbiorowym.
Nauczyciele potrzebni od zaraz
Od początku wprowadzania zmian w oświacie straszono, że wielu nauczycieli
straci pracę. Tymczasem w niektórych szkołach nawet kilka tygodni
po rozpoczęciu roku szkolnego brakowało dydaktyków. Jak to w końcu jest ze zwolnieniami nauczycieli po reformie? Barbara Michałowska.
Grupa Wyszehradzka – więcej pragmatyzmu, mniej romantyzmu
Chociaż pozornie zgadzamy się we wszystkim, nie można zapominać, że w politycznych sojuszach każdy z partnerów ma swoje interesy. Nie inaczej jest w przypadku Grupy Wyszehradzkiej. O tym, czy rzeczywiście tak bardzo po drodze Węgrom i Polakom – dla „TS” pisze Dominik Héjj.
Najnowsze wydanie Tygodnika Solidarność nr 43/2017 już dostępne

Pobierz darmową aplikację do cyfrowego wydania Tygodnika Solidarność
Związek
więcej
Wideo Tysol.pl wywiad Cezarego Krysztopy z protestującym przeciwko KOD Zygmuntem Poziomką
Blogi
avatar
Jerzy
Bukowski

Jerzy Bukowski: Powrót opozycyjnego samca alfa
Schetyna chciał jednoznacznie udowodnić, że nadal jest niekwestionowanym liderem nie tylko PO, ale całej opozycji.
avatar
Historia W
Aspektach Różnych

Historia w Aspektach Różnych: 20 października 1655 r. – ugoda w Kiejdanach
362 lata temu, 20 października 1655 r., w Kiejdanach na Litwie podpisano układ pomiędzy hetmanem wielkim litewskim Januszem Radziwiłłem i jego kuzynem koniuszym wielkim litewskim Bogusławem Radziwiłłem, a przedstawicielem króla szwedzkiego Karola X Gustawa Magnusem Gabrielem De la Gardie. Umowa ta poddawała pod protekcję Szwecji całe Wielkie Księstwo Litewskie i wraz z układem w Ujściu (gdzie wojewoda poznański Krzysztof Opaliński i wojewoda kaliski Andrzej Karol Grudziński oddali królowi Szwecji Wielkopolskę) stanowiła faktyczne poddanie Litwy i Wielkopolski Szwecji.
avatar
Tomasz
Samołyk

[video] "Kultura Naprawdę Niezależna": nowy cykl Tomasza Samołyka
Jakiś czas temu powstala inicjatywa pt. "Kultura Niepodległa". Zrzesza ona dobrze znany "pseudoelitarny" świat celebrytów, ludzi pełniących zawód "uczestnik protestów" lub artystów zwabionych szansą kolejnego utożsamienia się ze zmorą poprawości politycznej.
ciastkoWykorzystujemy pliki "cookies" aby nasz serwis lepiej spełniał Państwa oczekiwania. Możesz zablokować możliwość wykorzystywania tych plików poprzez zmianę ustawień w swojej przeglądarce internetowej.