loading
Proszę czekać...
reklama_pozioma
73 lata temu Niemcy rozpoczęli pierwsze deportacje Warszawiaków do Auschwitz
Opublikowano dnia 13.08.2017 09:00
Łapanki, rozstrzeliwania, bombardowania czy śmierć w gruzach zburzonego budynku- takim represjom była poddawana ludność Warszawy już od pierwszego dnia Powstania Warszawskiego. Rozkaz Adolfa Hitlera na wieść o wybuchu rebelii nakazywał wymordowanie całej ludności cywilnej i zrównanie miasta z ziemią. Tylko do obozu koncentracyjnego w Oświęcimiu trafiło 13 tysięcy warszawiaków.

youtube.com
Powstanie Warszawskie rozpoczęło się 1 sierpnia 1944 roku o godzinie 17, jednak pierwsze strzały powstańców padły już kilka godzin wcześniej. Niewątpliwie była to największa akcja zbrojna podziemia w okupowanej przez Niemców Europie. Początkowo działania zbrojne były zaplanowane na kilka dni, a finalnie trwały ponad dwa miesiące. Celem wybuchu buntu było wyzwolenie spod brutalnie okupowanej przez Niemców stolicy Polski. Młodzi ludzie chcąc zemścić się na okupantach, odegrać, zawalczyć o swój kraj, honor i niemogący znieść dłużej poniżania, łapanek, tortur czy śmierci bliskich chwycili za broń. Nie nam jest teraz ocenianie czy był sens tego zrywu. To były inne czasy, inna mentalność. Wówczas młodzież zrobiła to, co uważała za słuszne i jedyne wyjście z danej sytuacji.
Według historyków do walki przystanęło 40-50 tysięcy osób, a w samym mieście pozostawało około 900 tysięcy. Niezwykłym bohaterstwem wykazała się również w tym okresie ludność cywilna, która wspierała powstańców. Na rozkaz Hitlera mieszkańcy stolicy byli metodycznie zabijani. Ich los w tym okresie był trudniejszy, gdyż nie mogąc zbyt dużo zrobić, pozostawała im modlitwa o to, aby lecąca bomba nie trafiła w ich kamienicę.
Każdy mieszkaniec w okresie powstania przeżywał piekło. Codzienne bombardowania, łapanki, masowe morderstwa, rozstrzeliwania i deportacje. W samym Oświęcimiu znalazło się 13 tysięcy warszawiaków. Pierwsi trafili do obozu już jedenaście dni po rozpoczęciu rebelii. Był to jeden z najliczniejszych transportów, gdyż liczył około 6 tysięcy ludzi.
Łącznie z Warszawy deportowano ponad 550 tysięcy mieszkańców i 100 tysięcy z okolicznych miejscowości. Początkowo byli kierowani do obozu przejściowego w Pruszkowie skąd rozdzielali ich w różnych kierunkach. Wśród deportowanych znaleźli się ludzie z różnych środowisk- urzędnicy państwowi, lekarze, naukowcy, artyści, robotnicy, a także ranni, chorzy, kobiety ciężarne i dzieci.
Większość ludności z transportów z Warszawy przeniesiono po kilku tygodniach do obozów w głąb Rzeszy, gdzie zostali zatrudnieni w przemyśle zbrojeniowym. W styczniu 1945 roku rozpoczęli ewakuację Auschwitz. Z obozu wywieziono część kobiet i dzieci do Berlina. Niektórzy zginęli podczas ewakuacyjnych tzw. „marszów śmierci”. Z danych obozowych wynika, że wyzwolenia w Auschwitz doczekało jedynie 400 osób, w tym 125 dzieci.
 
Wydarzenia
więcej
Opinie
więcej
Najnowszy numer
Związek
więcej
Wideo Prof. Romuald Szeremietiew: Polska może wrócić do pozycji mocarstwowej
Blogi
avatar
Maciej
Michalski

[Kliknij aby zobaczyć całość] Nowy rysunek Michalskiego: Konstytucja
Ten i więcej rysunków w najnowszym "Tygodniku Solidarność" dostępnym również w aplikacji mobilnej.
avatar
Przemysław
Jarasz

Przemysław Jarasz: Baby-boom także w Zabrzu. Pozytywny efekt programu 500+ widać w centrum porodowym
Baby-boom dotarł i do Zabrza. Na poród w należącym do gminy nowoczesnym Centrum Zdrowia Kobiety i Dziecka w Zabrzu - Biskupicach decyduje się coraz więcej kobiet. Dyrekcja placówki zapewnia i potwierdza, że pacjentki doceniają kompetencje personelu, przestronne, wyposażone w nowoczesny sprzęt medyczny sale porodowe oraz kompleksowość oferty zabrzańskiej placówki. Nie bez znaczenia wydaje się jednak w tym kontekście prorodzinna polityka obecnego rządu, w tym zwłaszcza program 500+. 
avatar
Przemysław
Jarasz

Przemysław Jarasz: Poderżnął gardło partnerce na ostatniej randce, bo kobieta postanowiła odejść
Prokuratura Rejonowa w Rudzie Śląskiej skierowała do sądu akt oskarżenia przeciwko Arkadiuszowi Z., który podciął gardło swej partnerce, bo ta postanowiła się z nim rozstać. Ofiara na szczęście przeżyła, a mężczyzna odpowiadać będzie przed Sądem Okręgowym w Gliwicach za usiłowanie zabójstwa. 
ciastkoWykorzystujemy pliki "cookies" aby nasz serwis lepiej spełniał Państwa oczekiwania. Możesz zablokować możliwość wykorzystywania tych plików poprzez zmianę ustawień w swojej przeglądarce internetowej.