loading
Proszę czekać...
reklama_pozioma
Podsumowanie sezonu turystycznego nad morzem
Opublikowano dnia 01.09.2017 10:00
Kierujący się ku schyłkowi sezon turystyczny nad polskim morzem jak można było się spodziewać nie pobił rekordu. Plany wakacyjne popsuła kapryśna pogoda, która nie sprzyjała w tym czasie wypoczynkowi. Przedsiębiorcy jednak przyznają, że sezon turystyczny wydłuża się z roku na rok i obecnie trwa od maja do końca października.

pixabay.com
Społeczeństwo dzieli się na dwie grupy na tych, którzy żałują iż lato zbliża się ku końcowi i tych, którzy cieszą się z wyjazdu turystów z miasta. Jak przyznają nadbałtyccy hotelarze, liczyli na jeszcze lepszy sezon niż był poprzedni. Plany zostały pokrzyżowane przez pogodę, która nie rozpieszczała w tym roku plażowiczów. Na liczbę turystów wpłynęły także wczasy w kierunkach niebezpiecznych jak Egipt czy Tunezja. Więcej ludzi zdecydowało się na urlop w miejscach ryzykownych ze względu na tanie koszty i pewną słoneczną pogodę. Dynamicznie rozwijający się rynek prywatnych apartamentów również jest czynnikiem przykładającym się do niższego zainteresowania zakwaterowaniem w hotelach. Tradycyjne formy noclegu przestały być konkurencyjne cenowo, lokalizacyjnie  czy standardowo wobec apartamentów.
Jeśli mniej turystów to także mniej gości w restauracjach, barach czy pubach. Restauratorom najbardziej sprzyja pogoda w kratkę. Wówczas, kiedy świeci słońce ludzie korzystają z uroków plażowania, a gdy pada udają się na odpoczynek przy stole. Nie sprzyjał również Jarmark Św. Dominika, kiedy ludzie przychodzili jedynie kupić coś do picia, a nie jedzenia. Nie pomogły także imprezy masowe, które nie przyczyniły się do zwiększenia liczby klientów lokali gastronomicznych.
Na pogodę nie narzekali właściciele i zarządcy marin, zwłaszcza w czasie regat. Wówczas zawody cieszyły się ogromnym zainteresowaniem nie tylko zawodników, ale i turystów.
Nadmorskie miejscowości cieszą się z roku na rok coraz większą popularnością wśród zagranicznych turystów. Na ulicach możemy spotkać Niemców, Skandynawów, Holendrów czy gości z Wysp Brytyjskich. Wzmożonemu ruchowi służy ciągle intensywnie rozwijająca się linia lotnicza. Jeśli chodzi o zabytki i inne punkty atrakcji w Trójmieście największą popularnością cieszyła się Bazylika Mariacka, Europejskie Centrum Solidarności, Muzeum II Wojny Światowej, zoo czy katedra w Oliwie. Oby pogoda w przyszłym roku bardziej sprzyjała turystom i przedsiębiorcom!
Wydarzenia
więcej
Opinie
więcej
Najnowszy numer
Związek
więcej
Wideo Adam Andruszkiewicz [K'15]: Głosowałem w obronie ministra Macierewicza i już tłumaczę dlaczego
Blogi
avatar
Jerzy
Bukowski

Jerzy Bukowski: Niech szkoły zaopiekują się miejscami pamięci
Umiejętna praca wychowawcza nauczycieli przyniosłaby znakomite rezultaty w tej materii.
avatar
Przemysław
Jarasz

Koniec psychozy strachu wśród kobiet w Zabrzu. Policja wytropiła zboczeńca
Koniec horroru i życia w strachu kobiet w śródmieściu Zabrza. Mężczyzna, który w okolicy podziemnego przejścia pod torami kolejowymi przy ul. Damrota (nieopodal stadionu Górnika Zabrze) napadał na kobiety, został wytropiony i zatrzymany przez zabrzańskich policjantów. Na wniosek prokuratury sąd wysłał go za kraty na co najmniej trzy miesiące. Jednakże za usiłowanie zgwałcenia trzech kobiet i doprowadzenia ich do tzw. innej czynności seksualnej, mężczyźnie grozi do 12 lat więzienia. Kara ta może zostać zwiększona o połowę, gdyż podejrzany działał w warunkach recydywy. Zaledwie w 2015 roku opuścił mury więzienia, gdzie odsiadywał wyrok również za przestępstwa na tle seksualnym.
avatar
Marian
Panic

Marian Panic: Michael Bartsch [TAZ]: "..."Różaniec do granic" został Euroregionowi Nysa oszczędzony"
Straszna, po prostu straszna jest ta niemiecka propaganda. Jest tak nieznośna, tak nachalna, że nawet gdyby się człowiek bronił przed tym rękami i nogami, to jednak trudno nie doszukiwać się analogii do propagandy z tamtych najbardziej mrocznych czasów. Kiedyś miałem w ręku numer wychodzącej przed wojną (i w czasie wojny) bardzo popularnej na Śląsku gazety „Der Oberschlesische Wanderer" (Górnośląski wędrowiec) poświęconej w dużym stopniu tematyce polsko-niemieckiego pogranicza (w latach dwudziestych i wcześnej pojawiały się tam nawet teksty w języku polskim). Wierzcie mi, ale ta dzisiejsza Polen-Hetze bardzo przypomina i w niczym nie ustępuje - przynajmniej pod względem nachalności - tamtej antypolskiej nagonce z lat poprzedzających wojnę, choć oczywiście jej charakter jest nieco inny.
ciastkoWykorzystujemy pliki "cookies" aby nasz serwis lepiej spełniał Państwa oczekiwania. Możesz zablokować możliwość wykorzystywania tych plików poprzez zmianę ustawień w swojej przeglądarce internetowej.