loading
Proszę czekać...
reklama_pozioma
Gabinet Wojenny Winstona Churchilla - to tutaj podejmował najważniejsze decyzje II wojny światowej
Opublikowano dnia 06.09.2017 13:00
Ściśle tajne pomieszczenie kilka metrów pod ziemią. Przy stole obok mapy świata stoi niski mężczyzna. Gryzący dym z jego cygara wypełnia bunkier. Gdy postać odwraca się, wśród zebranych słychać szmer – lęk pomieszany z podziwem. To Winston Churchill. W swoim Gabinecie Wojennym („Churchill War Rooms”) podejmował najważniejsze decyzje II wojny światowej.

autorka
Katarzyna Dzierzbicka

Wojenne centrum dowodzenia

Niezwykle ciekawym, aczkolwiek rzadko odwiedzanym przez polskich turystów miejscem na londyńskiej mapie muzealnej są pomieszczenia Gabinetu Wojennego Churchilla. Podziemny kompleks, w którym mieściło się tajne centrum dowodzenia brytyjskiego rządu podczas II wojny światowej, znajduje się w pobliżu Downing Street 10 (gdzie mieściły się rezydencja i biuro premiera Wielkiej Brytanii oraz siedziba rządu Jej Królewskiej Mości) i jest jedną z pięciu filii Imperialnego Muzeum Wojny.
Historia wojennego centrum dowodzenia w Londynie sięga czerwca 1938 roku. Wtedy to podjęto decyzję o zorganizowaniu centralnego schronienia dla członków Gabinetu Wojennego i szefów sztabów na wypadek nagłego ataku lotniczego. Zdecydowano, że jego siedziba będzie się mieściła się pod budynkiem Urzędu Pracy i Izby Handlu w tzw. New Public Offices, w londyńskim Whitehall w gminie City of Westminster. Miejsce to wybrano ze względu na bliskość parlamentu i siedziby premiera oraz na bardzo wytrzymałą konstrukcję budynku, który wzniesiono przed I wojną światową. Prace adaptacyjne w piwnicach, dla potrzeb Gabinetu Wojennego, zakładały między innymi: instalację sprzętu łącznościowego i nadawczego, założenie wentylacji, zbrojenia oraz izolację akustyczną budynku. Pomieszczenia, zwane początkowo Central War Rooms, a następnie Cabinet War Rooms, miały być jedynie tymczasową siedzibą rządu w czasie ewentualnego konfliktu zbrojnego. Wchodziło się do nich przez budynek obecnego Ministerstwa Skarbu, a następnie schodziło klatką schodową nr 15. Wejście, które dziś prowadzi do muzeum, nie istniało w czasach II wojny światowej. Utrzymanie w tajemnicy lokalizacji podziemnej siedziby rządu nie było trudne. Zdyscyplinowany personel wiedział, że nie należy wchodzić do pomieszczeń, w których się nie pracuje, i nigdy nie należy zadawać zbędnych pytań.







 
Wydarzenia
więcej
Opinie
więcej
Najnowszy numer

Obywatelu, ratuj się sam
Z wielu opracowywanych przez ostatnie lata dokumentów wynika, że obrona cywilna działa w Polsce tylko na papierze. Miejsce w schronach znajdzie w razie potrzeby tylko 1,37 proc. Polaków. Co co możemy liczyć w sytuacji zagrożenia? Obrona cywilna to Temat Tygodnia 46 nr TS.

Przybyli, zobaczyli, nic nie zrozumieli
Pracodawcy w Polsce nie chcą układów branżowych, nie widzą potrzeby ich negocjowania, nie dostrzegają korzyści wynikających z istnienia PUZP. Co gorsza, nie tylko oni tych korzyści nie widzą lub nie znają – gdyż problem dotyczy również polskich ministrów. Mirosław Miara

Wirtualny świat, rzeczywista wojna
W XXI w. do pokonania przeciwnika wcale nie potrzeba wielkich armii, nowoczesnych czołgów lub samolotów. Wojnę można wygrać, operując klawiaturą i myszką komputerową w komfortowym biurze. Łukasz Piotrowski
Najnowsze wydanie Tygodnika Solidarność nr 46/2017 już dostępne

Pobierz darmową aplikację do cyfrowego wydania Tygodnika Solidarność
Związek
więcej
Wideo Tysol.pl Wideoczat z por.Arturem Wosztylem
Blogi
avatar
Marcin
Kacprzak

Marcin Kacprzak: Murem za Beatą
Gdy tylko Prawo i Sprawiedliwość zdobyło władzę, to niemal od pierwszego dnia ich rządów najbardziej bałem się wielce prawdopodobnego momentu, w którym ktoś z tego obozu, nie mając nic ciekawszego do roboty, złapie za młotek i przychrzani sobie nim prosto w duży palec u stopy. Udawało się uniknąć tego scenariusza, lepiej lub gorzej, równo dwa lata. Młotek jednak wisi wciąż na ścianie i widzę, że pokusa by go użyć jest w PiS-ie bardzo, bardzo wysoka.
avatar
Jerzy
Bukowski

Jerzy Bukowski: Polska nie wykupi Zułowa
Wypowiedź wicepremiera kładzie chyba kres nadziejom litewskich Polaków.
avatar
Przemysław
Jarasz

[Ujawniamy] Poznaj Poznań... Jak samorządowe fundusze trafiały do Agory/AMS
Z kasy miast zarządzanych przez liberalnych polityków płyną szerokim - przynajmniej z punktu widzenia przeciętnego człowieka - strumieniem fundusze przeznaczone na akcje reklamowe (i inne) w liberalnych mediach. Odkryliśmy, że przez ostatnie 2-3 lata, grupa Agora S.A./AMS S.A. w Poznaniu zarządzanym przez - związanego z Platformą Obywatelską - prezydenta Jacka Jaśkowiaka otrzymała zlecenia na ponad 1,07 miliona złotych!
ciastkoWykorzystujemy pliki "cookies" aby nasz serwis lepiej spełniał Państwa oczekiwania. Możesz zablokować możliwość wykorzystywania tych plików poprzez zmianę ustawień w swojej przeglądarce internetowej.