loading
Proszę czekać...
reklama_pozioma
Dziś 78. rocznica heroicznych walk obrony Wizny
Opublikowano dnia 07.09.2017 18:24
Między 7 a 10 września 1939 r. kilkuset polskich żołnierzy kpt. Władysława Raginisa stawiło bohaterski opór kilkudziesięciotysięcznej armii niemieckiej. Choć przewaga wojsk III Rzeszy była miażdżąca, Polacy walczyli do samego końca. Obrona Wizny dziś nazywana jest „polskimi Termopilami”.

screen YT
Dziś mija 78. rocznica tych heroicznych walk.

Na Polaków nacierały cztery jednostki niemieckie: 20 Dywizja Zmotoryzowana, 3 i 10 Dywizja Pancerna i brygada forteczna „Lőtzen”, liczące 32–42 tys. żołnierzy. 

W skład polskich oddziałów wchodziły m.in 8. Kompania Strzelecka, 136. Rezerwowa Kompania Saperów i pluton artylerii piechoty - w sumie 20 oficerów i 700 szeregowców. Dowodził kpt. Władysław Raginis.

Żołnierze Wehrmachtu atakowali przy pomocy setek czołgów, dział i moździerzy, a także przy wsparciu lotnictwa. Polscy obrońcy mieli jedynie cztery działa, 24 ciężkie karabiny maszynowe, 18 ręcznych karabinów maszynowych i dwa karabiny przeciwpancerne. 

Tak rażąca dysproporcja sił sprawiła, że Polacy byli w dramatycznej sytuacji. Dla wzmocnienia morale żołnierzy kpt. Raginis i dowódca artylerii por. Stanisław Brykalski złożyli przysięgę, że nie oddadzą bronionych pozycji żywi.

Zacięte walki trwały 3 dni. 10 września mimo miażdżącej przewagi agresorów, Polacy wciąż zaciekle bronili dwa schrony w rejonie Góry Strękowej. Wtedy Niemcy postawili ultimatum, że jeśli kpt. Raginis nie podda się, wzięci do niewoli polscy jeńcy zostaną rozstrzelani. Wówczas oficer wydał rozkaz, by żołnierze opuścili schrony, a sam rozerwał się granatem.
 
źródło: tvp info
Wydarzenia
więcej
Opinie
więcej
Najnowszy numer
Związek
więcej
Wideo Agnieszka Romaszewska: Ukraina postawiła na Niemcy. I się na tym przejedzie
Blogi
avatar
Przemysław
Jarasz

Koniec psychozy strachu wśród kobiet w Zabrzu. Policja wytropiła zboczeńca
Koniec horroru i życia w strachu kobiet w śródmieściu Zabrza. Mężczyzna, który w okolicy podziemnego przejścia pod torami kolejowymi przy ul. Damrota (nieopodal stadionu Górnika Zabrze) napadał na kobiety, został wytropiony i zatrzymany przez zabrzańskich policjantów. Na wniosek prokuratury sąd wysłał go za kraty na co najmniej trzy miesiące. Jednakże za usiłowanie zgwałcenia trzech kobiet i doprowadzenia ich do tzw. innej czynności seksualnej, mężczyźnie grozi do 12 lat więzienia. Kara ta może zostać zwiększona o połowę, gdyż podejrzany działał w warunkach recydywy. Zaledwie w 2015 roku opuścił mury więzienia, gdzie odsiadywał wyrok również za przestępstwa na tle seksualnym.
avatar
Marian
Panic

Marian Panic: Michael Bartsch [TAZ]: "..."Różaniec do granic" został Euroregionowi Nysa oszczędzony"
Straszna, po prostu straszna jest ta niemiecka propaganda. Jest tak nieznośna, tak nachalna, że nawet gdyby się człowiek bronił przed tym rękami i nogami, to jednak trudno nie doszukiwać się analogii do propagandy z tamtych najbardziej mrocznych czasów. Kiedyś miałem w ręku numer wychodzącej przed wojną (i w czasie wojny) bardzo popularnej na Śląsku gazety „Der Oberschlesische Wanderer" (Górnośląski wędrowiec) poświęconej w dużym stopniu tematyce polsko-niemieckiego pogranicza (w latach dwudziestych i wcześnej pojawiały się tam nawet teksty w języku polskim). Wierzcie mi, ale ta dzisiejsza Polen-Hetze bardzo przypomina i w niczym nie ustępuje - przynajmniej pod względem nachalności - tamtej antypolskiej nagonce z lat poprzedzających wojnę, choć oczywiście jej charakter jest nieco inny.
avatar
Jerzy
Bukowski

Jerzy Bukowski: Kolejne pieniądze na krakowski pomnik gen. Kuklińskiego
Przedstawiający pękający mur berliński i wygięte w łuk ostrze szabli jako symbol oficerskiego honoru monument ma stanąć - jak niedawno informowałem - wiosną br.
ciastkoWykorzystujemy pliki "cookies" aby nasz serwis lepiej spełniał Państwa oczekiwania. Możesz zablokować możliwość wykorzystywania tych plików poprzez zmianę ustawień w swojej przeglądarce internetowej.