loading
Proszę czekać...
reklama_pozioma
Krysztopa: Duda - Kaczyński. Albo się dogadają, albo obydwaj stracą
Opublikowano dnia 08.09.2017 11:34
Z pewnością, jeżeli rzeczywiście podczas tworzenia ustaw zawetowanej reformy sądownictwa Prezydent był w jakiś sposób pomijany, to był to bardzo zły pomysł. Jednak użycie przez Andrzeja Dudę politycznej broni atomowej w postaci zawetowania dwóch z trzech ustaw reformy sądownictwa sprawiło, że obóz rządzący błąka się dziś nieco zagubiony po atomowej pustyni. Czy dzisiejsze spotkanie Prezydenta Dudy z Prezesem Kaczyńskim, pozwoli mu wyjść z impasu?

screen YouTube
Według niektórych formalnych i nieformalnych doradców Pana Prezydenta weta oprócz mozliwości wprowadzenia zmian w reformie, miały też pomóc poszerzyć bazę poparcia dla Andrzeja Dudy. Moim zdaniem stało się wręcz odwrotnie. Jeśli "totalna opozycja" chwali dziś Prezydenta, to sporadycznie i koniukturalnie. To nie jest łowisko, na którym Prezydent może cokolwiek ugrać. A jeśli chodziło o przyciągnięcie elektoratu "kukistów" i PSL, to byłem na solidarnościowej konferencji "Konstytucja dla Obywateli, nie dla elit" i chociaż była to doskonała okazja do pokazania się obok Andrzeja Dudy, to nie widziałem tam ani Pawła Kukiza ani Władysława Kosiniaka - Kamysza. Za to ludzie, którzy jeszcze niedawno daliby się za Prezydenta pokroić, rozglądają się z niedowierzaniem.

Być może w obozie rządzącym ambicje przerosły ogląd rzeczywistości i komuś mogło się zacząć wydawać, że poparcie Polaków, skoro rośnie, to będzie rosło zawsze i jest bezwarunkowe. Otóż nie sądzę żeby tak było. Na tym konflikcie tracą obie strony a jeśli opozycja na nim nie zyskuje, to wynika wylącznie z jej marnej proweniencji. Tak jest dziś, a jak będzie jutro? W demokracji nie istnieje pojęce poparcia bezwarunkowego. W końcu może się pojawić ktoś kto może zyskać kosztem obozu skonfliktowanego i rozbitego. Nie twierdzę, że taki właśnie w tej chwili obóz rządzący jest, ale jesli konflikt będzie trwał i się pogłębiał, to taki własnie w coraz większym stopniu będzie.

Pole do kompromisu jest, Prezydentowi zależy na poparciu referendum konstytucyjnego, PiSowi na repolonizacji mediów i zadowalającym kształcie reformy sądownictwa. W polityce miłość nie jest niezbędna, wystarczy uczciwe ważenie interesów. I to jest do robienia. Co w przeciwnym wypadku?

"Składamy wniosek o nowelizację Kodeksu Karnego, w którym wszyscy, którzy będą wspierać Jarosława Kaczyńskiego i tych, którzy będą głosować za odebraniem polskim sądom niezawisłości, zapłacą prawnie w wolnej Polsce (...) Jarosław Kaczyński, jako prezes ugrupowania, które w systemowy sposób łamie prawo i niszczy polską niezależność i polską wolność, zostanie oskarżony przez nas o sprawstwo kierownicze tej zbrodni"


– oświadczył na konferencji prasowej w Sejmie lider PO Grzegorz Schetyna, podczas sporu o ustawy reformujące Sąd Najwyższy i Krajową Radę Sądownictwa a przypomniał na naszych łamach Grzegorz J. Kałuża

I to jest właśnie ta "demokracja" której powrót nam grozi również w wyniku przerostu ambicji nad oglądem rzeczywistości, o którym pisałem wyżej. A jeśli komuś się wydaje, że czeka go lepszy los, bo sobie "poszerzył elektorat", to może się zawieść. No dobrze, może rzecznik Prezydenta dostanie podwójną porcje kaszy w więziennej stołówce. Rzeczywiście, jest o co walczyć.

Cezary Krysztopa
Wydarzenia
więcej
Opinie
więcej
Najnowszy numer
Związek
więcej
reklama_pionowa
Wideo Konferencja "Układy zbiorowe droga do społecznej gospodarki rynkowej" - Debata publicystów
Blogi
avatar
Marek
Budzisz

Marek Budzisz: Rosja i Zachód. Kto słabnie, kto rośnie?
W jakim stanie jest Rosja? Kwitnie, znajduje się w stagnacji, czy wręcz upada? Nie ma, co do tego zgody na świecie. Są tacy badacze, nawet bardzo znani i prominentni, jak np. Joseph Neye Jr. z Harvardu, autor i badacz kategorii soft i smart power, którzy uważają, że w XXI wieku nasz wschodni sąsiad znajduje się w zmierzchowym stadium swej potęgi, a może wręcz upada. Inni, wśród których znajdują się autorzy amerykańskiej strategii bezpieczeństwa narodowego wręcz odwrotnie, są zdania, że Rosja jest światową potęgą nr 2, która rzuca właśnie wyzwanie pozycji Stanów Zjednoczonych i w związku z tym Waszyngton winien odpowiednio zmodyfikować swoją politykę. Wreszcie nie brak i takich, jak Andrew Kuchins z Georgtown University, którzy uważają, że obydwa te poglądy są uprawnione, bo Rosja w niektórych obszarach się wzmacnia i jest silniejsza a w innych, odwrotnie, słabnie.
avatar
Jerzy
Bukowski

Jerzy Bukowski: Prezydent harcerz zagapił się
Druhu Prezydencie, proszę więcej nie robić takich błędów!
avatar
Marcin
Brixen

Marcin Brixen: Siedzimy na schodach przeciwko rządom pięści
- Tu nie ma... nie... I tu też nie ma...\nTata Łukaszka szukał po całym mieszkaniu mamy Łukaszka. I jej nie było.
ciastkoWykorzystujemy pliki "cookies" aby nasz serwis lepiej spełniał Państwa oczekiwania. Możesz zablokować możliwość wykorzystywania tych plików poprzez zmianę ustawień w swojej przeglądarce internetowej.