loading
Proszę czekać...
reklama_pozioma
Gadowski: Ciekawa logika PO - zbrodnie nie wypisują z Europy, tylko mówienie o zbrodniach wypisuje
Opublikowano dnia 12.09.2017 20:52
– Im głośniej będzie o naszym domaganiu się odszkodowań za niemieckie zbrodnie z czasów II wojny światowej, tym bardziej pogrążona zostanie w gruzy niemiecka polityka historyczna, która oparta jest na kłamstwie „piorącym” Niemców z odpowiedzialności za nazizm i Hitlera. To Niemcy robili mydło z ludzkiego tłuszczu. To Niemcy robili abażury z ludzkiej skóry. To Niemcy robili maskotki z ludzkich kości. To Niemcy rozsiewali po polach popioły zwęglonych ludzi jako nawóz. To wszystko robili „kulturalni” Niemcy. Dziś, kiedy słyszę, że m.in. w ZDF, „Fakcie”, Axel Springer zasiadali wermachtowcy, SS-mani – to rozumiem skąd ta agresja na Polskę - mówi w najnowszym "Komentarzu tygodnia" dziennikarz Witold Gadowski.

zrzut ekranu - Youtube.com

Przeciwnicy ubiegania się o odszkodowania od Niemców twierdzą, że poruszanie tego tematu „wypisuje Polskę z Europy”.

– Zdrowy rozsądek i pamięć o wydarzeniach historycznych „wypisuje nas z Europy”?. Pamięć o tym, że Warszawa była całkowicie zniszczona przez Niemców wypisuje nas z Europy, a to, że Niemcy założyli obozy koncentracyjne, spacyfikowali Zamojszczyznę, przez 5 lat na terenie całej Polski mordowali polskich obywateli pochodzenia żydowskiego i polskiego – to Niemców „nie wypisało z Europy”? Zbrodnie nie wypisują z Europy, tylko mówienie o zbrodniach wypisuje z Europy – ciekawa logika Platformy Obywatelskiej i „całej otoczki” – wskazał dziennikarz śledczy.

Witold Gadowski mówił również o doniesieniu, jakie złożył prof. Andrzej Rzepliński, a mianowicie, że jego następczyni prof. Julia Przyłębska została wybrana niekonstytucyjnie.

– Zajął się tym Trybunał Konstytucyjny, który stwierdził, że to jest niepoważne. Miał się tym też zająć Sąd Najwyższy, bo pucz przeciwko nowym rządom w Polsce przeniósł się z sali sejmowej na salę sądową (…). Sąd Najwyższy odmówił wydania opinii. Ci sędziowie są odważni do czasu, gdy czują, że stoją za nimi media, deutsche euro – potężna machina, a jak czują, że tam rzednie, albo zaczyna się równowaga – wtedy tremor sędziowski zaczyna być drżący. I tak sędziowie ukradkiem wycofali się z awantury, którą ukradkiem podrzucił im – wielbiony przez nich – prof. Rzepliński

mówił autor „Komentarza Tygodnia”.

/ Źródło: Youtube.com

Wydarzenia
więcej
Opinie
więcej
Najnowszy numer
Związek
więcej
Wideo Agnieszka Romaszewska: Ukraina postawiła na Niemcy. I się na tym przejedzie
Blogi
avatar
Jerzy
Bukowski

Jerzy Bukowski: Kosmonauta bez stopnia generalskiego?
Mirosław Hermaszewski może stracić swój stopień.
avatar
Przemysław
Jarasz

Przemysław Jarasz: CBA rozbiło kolejną szajkę. Wyłudzili 30 mln zł zwrotu VAT, wyprali 161 mln zł
Prezes i wiceprezes dużej warszawskiej agencji pracy tymczasowej zostali zatrzymani przez agentów CBA z Łodzi oraz wspierających ich żołnierzy Żandarmerii Wojskowej. Do tej samej sprawy policjanci z komendy wojewódzkiej zatrzymali członka zarządu spółki zajmującej się pośrednictwem pracy. Wszyscy wpadli w ręce agentów i policji w Warszawie. Sprawa dotyczy działania grupy przestępczej, która w latach 2014 - 2016 wyłudziła zwrot podatku VAT na kwotę ponad 30 mln zł i wyprała ponad 161 mln zł pochodzących z przestępstw.
avatar
Przemysław
Jarasz

Przemysław Jarasz: "Radni w Zabrzu głowią się, jak obejść ustawę dekomunizacyjną"
Miał być cudowny plan – fortel na uratowanie pomnika zabrzańskiego górnika – przodownika pracy PRL-u Wincentego Pstrowskiego przed dekomunizacją, a tymczasem może skończyć się spektakularną przegraną samorządu. W miniony poniedziałek Rada Miasta w Zabrzu niemal jednogłośnie podjęła uchwałę „w sprawie wzniesienia pomnika Braci Górniczej” z wykorzystaniem doskonale znanej zabrzanom rzeźby Pstrowskiego autorstwa profesora-artysty Mariana Koniecznego. Z dokumentów wynika, że nowy pomnik miałby stanąć w miejscu starego. Tymczasem jak się okazuje, gmina tak naprawdę nie zamierza niczego burzyć, ani stawiać od nowa. W praktyce owo „wzniesienie pomnika” oznaczać ma po prostu zmianę oficjalnej nazwy monumentu. Wielce wątpliwe wydaje się jednak, by wojewoda zaakceptował takie rozwiązanie, gdyż ustawa dekomunizacyjna nie przewiduje zmian nazwy pomników gloryfikujących ustrój totalitarny tylko ich wyburzanie.
ciastkoWykorzystujemy pliki "cookies" aby nasz serwis lepiej spełniał Państwa oczekiwania. Możesz zablokować możliwość wykorzystywania tych plików poprzez zmianę ustawień w swojej przeglądarce internetowej.