loading
Proszę czekać...
reklama_pozioma
Mieczysław Gil dla "TS": Lepiej trzymać język za zębami
Opublikowano dnia 14.09.2017 18:00
Polska wciąż jest na ustach czołowych graczy politycznych. Jak ma się to do rzuconego pod naszym adresem przez kanclerz Angelę Merkel kąśliwego stwierdzenia, że czasami lepiej trzymać język za zębami? Myli się ten, kto sądzi, że wstrzemięźliwość w relacjach dwustronnych wymaga wzajemności. Nic bardziej błędnego. Bicie w Polskę jak w worek treningowy służy do uprawiania polityki na własnym, francuskim czy niemieckim podwórku. Nierzadko i polskim (np. „Gazeta Wyborcza”). Jak wtedy, gdy obwieszcza się, że „pierwszym krokiem Macrona do ratowania Europy będzie kopnięcie Polski w tyłek”.

T. Gutry - Tygodnik Solidarność
Nowy prezydent Francji już podczas kampanii wyborczej usiłował na krytyce Polski zbić kapitał polityczny. A gdy po trzech miesiącach prezydentury zadołował w sondażach jak nikt dotąd, pomysłem na odwrócenie niekorzystnego trendu miało być ostentacyjne sekowanie polskiego rządu. Marzeniem Emmanuela Macrona jest to, by został on uznany za równoważnego partnera Angeli Merkel. A jest zaledwie partnerem... potrzebnym, zwłaszcza w okresie trwającej właśnie kampanii wyborczej w Niemczech. Bo karty rozdawane są tylko w jednej europejskiej stolicy. Za trzy tygodnie, gdy Merkel po raz czwarty obejmie kanclerski urząd, przywrócone zostaną właściwe proporcje.

Uraz Martina Schultza do polskiego rządu, który dało zauważyć się już w Brukseli, teraz w całej okazałości prezentowany jest podczas kampanii. Wymusza to zaostrzenie tonu Merkel, która właśnie porzuciła swoje zachowawcze stanowisko i jawnie zadeklarowała wsparcie dla Komisji Europejskiej w działaniach zmierzających do ukarania Polski. Wielką niewiadomą jest putinowska Rosja. I choć Europa z jednej strony ustanawia wobec niej sankcje, to z drugiej strony doskonale, zwłaszcza na płaszczyźnie gospodarczej, dogaduje się z Putinem. I za grosz nie ma w tych działaniach unijnej solidarności, którą z nadzwyczajną gorliwością próbuje się wyegzekwować do osiągnięcia narzuconej przez Niemcy polityki migracyjnej.

Nie od dziś umacniający swoje geopolityczne pozycje sąsiedzi czynią to kosztem Polski. Tak było choćby przed rozbiorami, tak jest i teraz. I wówczas, i teraz padały i padają haniebne zarzuty o powodowanie chaosu czy wyłamywanie się z europejskiego kanonu. Podobnie jak wtedy, tak i teraz nie brakuje w Polsce polityków, którzy jak echo powtarzają, jakoby Polska była chorym człowiekiem Europy. Odpowiedzią musi być zdecydowana, pragmatyczna, ale i odpowiedzialna polityka.

Mieczysław Gil

Artykuł pochodzi z najnowszego numeru "TS" (37/2017) do kupienia w wersji cyfrowej tutaj.

Wydarzenia
więcej
Opinie
więcej
Najnowszy numer
Związek
więcej
Wideo Tysol.pl Wywiad Cezarego Krysztopy z Tomaszem Szatkowskim
Blogi
avatar
Jerzy
Bukowski

Jerzy Bukowski: Jak sprytnie poradzić sobie z reliktami komunizmu?
Problemy z pamiątkami minionego ustroju mają też inne dawniej zniewolone przez Sowietów państwa.
avatar
Jerzy
Bukowski

Bukowski: Zakończono budowę pomnika gen. Kuklińskiego
Monument robi spore wrażenie, chociaż osobiście wolałbym, żeby był on figuralny, a nie symboliczny.
avatar
prof. Romuald
Szeremietiew

Romuald Szeremietiew: Dwa sztandary - Żydowski Związek Wojskowy
Przypominając powstanie w getcie warszawskim w 75. rocznicę wybuchu walk, warto pamiętać, kto wówczas walczył. Obok Żydowskiej Organizacji Bojowej, znanej dzięki licznym opracowaniom historycznym, był też przemilczany w latach PRL Żydowski Związek Wojskowy.
ciastkoWykorzystujemy pliki "cookies" aby nasz serwis lepiej spełniał Państwa oczekiwania. Możesz zablokować możliwość wykorzystywania tych plików poprzez zmianę ustawień w swojej przeglądarce internetowej.