loading
Proszę czekać...
reklama_pozioma
K. Zdybel: Polska usytuowana w okolicach zadłużonych krajów takich jak Włochy, Portugalia, a nawet Grecja
Opublikowano dnia 21.09.2017 18:46
"Nawet media opozycyjne mówią o gospodarczym sukcesie rządu PiS-U i koalicjantów. Jednak jest on oparty na słabych podstawach i sytuacja ekonomiczna Polski nie przedstawia się tak dobrze, jak się wydaje" - pisze Karol Zdybel dla portalu Nowakonfederacja.pl.

Pixabay.com/CC0

Niedawne informacje o przyspieszającym, około czteroprocentowym wzroście dochodu narodowego w pierwszych kwartałach 2017 r. powszechnie odczytano natomiast jako sukces władzy, a przychylne jej media triumfalistycznie i bez wdawania się w szczegóły ogłosiły słuszność drogi obranej przez obóz prawicy.

- pisze autor tekstu. Jego zdaniem, problem w tym, że źródłom wzrostu wciąż poświęca się zbyt mało uwagi, a to przecież będzie ejdnym z podstawowych czynników decydujacych o wynikach przyszłych wyborów. Bagatelizują to nawet sami rządzący.

Nie bardzo wiadomo, czy rządzący posiadają wytłumaczenie zaistniałej sytuacji sporządzone na własne potrzeby, czy może poruszają się po omacku, a jeśli rzeczywiście posiadają – to może kilka różnych, wzajemnie sprzecznych.

- tłumaczy i wylicza sukcesy:

W przemyśle zamówienia w ujęciu rocznym rosną nieprzerwanie drugi rok z rzędu, zaś przychody zdecydowanie odbiły się po ubiegłorocznym zastoju. W sytuacji niepełnego zatrudnienia – a z takim mieliśmy w Polsce do czynienia od lat – rynek pracy powinien zareagować uruchomieniem dotychczas niewykorzystywanych mocy wytwórczych, czyli spadkiem bezrobocia. I rzeczywiście, Polska pod tym względem ma się najlepiej od dekad: jeszcze w 2. połowie 2015 r. – gdy prawica obejmowała władzę – stopa bezrobocia spadała poniżej wyniku dwucyfrowego, by w ostatnich miesiącach zbliżyć się do 7 proc. (7,1 proc. w lipcu).

Karol zdybel ma jednak  poważne wątpliwości, co do tego, czy sukces jest tak znaczący. Jego zdaniem, istnieje poważne ryzyko, że obecne przyspieszenie jest tylko przejściowe, " a okres prosperity zakończy się powrotem do status quo ante."

Na dochód narodowy, oprócz konsumpcji i eksportu netto, składają się inwestycje wzmagające wydajność ludzkiej pracy, a w Polsce na zwiększaniu nakładów pracy nie przekłada się na jej wydajność.
 

Ponieważ Polska zbliża się do punktu pełnego zatrudnienia, krótkoterminowe paliwo wzrostu się wyczerpuje.

- pisze autor.


Skoro więc nasycenie gospodarki kapitałem jest tak istotne, to dzisiejsza sytuacja nad Wisłą nie przedstawia się wyjątkowo dobrze, nawet pomimo ponad czteroprocentowej dynamiki dochodu narodowego. Wedle danych Eurostatu tylko 17,4 proc. polskiej gospodarki stanowią wydatki na trwałe dobra kapitałowe, co sytuuje nas w okolicach zadłużonych, niekonkurencyjnych krajów europejskiego Południa, takich jak Włochy, Portugalia lub nawet Grecja.

- analizuje autor.


/ Źródło:nowakonfederacja.pl



 
Wydarzenia
więcej
Opinie
więcej
Najnowszy numer
Związek
więcej
Wideo Agnieszka Romaszewska: Ukraina postawiła na Niemcy. I się na tym przejedzie
Blogi
avatar
Jerzy
Bukowski

Jerzy Bukowski: Jak sprytnie poradzić sobie z reliktami komunizmu?
Problemy z pamiątkami minionego ustroju mają też inne dawniej zniewolone przez Sowietów państwa.
avatar
Jerzy
Bukowski

Bukowski: Zakończono budowę pomnika gen. Kuklińskiego
Monument robi spore wrażenie, chociaż osobiście wolałbym, żeby był on figuralny, a nie symboliczny.
avatar
prof. Romuald
Szeremietiew

Romuald Szeremietiew: Dwa sztandary - Żydowski Związek Wojskowy
Przypominając powstanie w getcie warszawskim w 75. rocznicę wybuchu walk, warto pamiętać, kto wówczas walczył. Obok Żydowskiej Organizacji Bojowej, znanej dzięki licznym opracowaniom historycznym, był też przemilczany w latach PRL Żydowski Związek Wojskowy.
ciastkoWykorzystujemy pliki "cookies" aby nasz serwis lepiej spełniał Państwa oczekiwania. Możesz zablokować możliwość wykorzystywania tych plików poprzez zmianę ustawień w swojej przeglądarce internetowej.