loading
Proszę czekać...
reklama_pozioma
Obrona Opery Bałtyckiej – kolejne starcie. Pracownicy wciąż domagają się odwołania dyrektora
Opublikowano dnia 22.09.2017 08:20
Pracownicy Opery Bałtyckiej przygotowują kolejną pikietę w obronie swojego miejsca pracy. Protest ma odbyć się w sobotę 23 września.

domena publiczna - Wikimedia Commons

- Drodzy pracownicy oraz sympatycy Opery Bałtyckiej. Od września zeszłego roku w naszej instytucji łamane są nagminnie prawa pracownicze, a poziom artystyczny z każdym dniem sięga coraz głębszego dna. Za całą sytuację odpowiedzialna jest jedna osoba – dyrektor Warcisław Kunc. W związku z powyższym domagamy się natychmiastowego odwołania niszczyciela Opery Bałtyckiej ze stanowiska, gdyż tylko takie rozwiązanie uchroni ją przed katastrofą do której zmierza

– piszą organizatorzy protestu w zaktualizowanym wydarzeniu na Facebooku.

Pracownicy Opery nie ukrywają, że zależy im na jak największej liczbie uczestników protestu. Dlatego byłoby dobrze, gdyby wszyscy, którzy mają taką możliwość, wykazali solidarność z protestującymi i pojawili się na pikiecie.

Organizatorzy akcji czekają jeszcze na oficjalne pozwolenie na jej przeprowadzenie.

Przypomnijmy: związkowcy z Opery domagają się między innymi umów o pracę przed przystąpieniem do wykonywania obowiązków, przywrócenia do pracy związkowca Krzysztofa Rzeszutka, przestrzegania pięciodniowego tygodnia pracy, sprawiedliwości w jej ocenie i ucywilizowania warunków oraz przewidywalnego planu pracy na przynajmniej dwa tygodnie. Weszli już w spór zbiorowy, przeprowadzili protest głodowy i apelowali do urzędników samorządowych. Ostatnia pikieta odbyła się 18 września.

MarWer

/ Źródło: www.solidarnosc.gda.pl

Wydarzenia
więcej
Opinie
więcej
Najnowszy numer
Związek
więcej
Wideo Konferencja "Układy zbiorowe droga do społecznej gospodarki rynkowej" - Debata publicystów
Blogi
avatar
Marian
Panic

Marian Panic: Wciąż głośno o filmie z naszą Rołzą von Thun und Soweiter, ale to nie jedyna taka produkcja
Wciąż głośno o antypolskim filmie z naszą Rołzą von Thun und Soweiter w roli głównej, ale nie jest to jedyna tego rodzaju produkcja w niemieckich państwowych mediach z ostatnich dni. I zapewniam, że bywają jeszcze bardziej wredne.
avatar
Jerzy
Bukowski

Jerzy Bukowski: Piwosz ukarany
Złodziejowi nie wolno zbliżyć się do stacji benzynowej na odległość bliższą niż 100 metrów.
avatar
.
Rosemann

Rosemann: Smoleńscy beneficjenci
Sakiewicz ma pretensje, że Andrzej Duda się wyłamuje z powinności stania po określonej stronie konfliktu o Smoleńsk, konkretnie stania „murem za Antonim”, choć przecież jest z niego bez dwóch zdań „beneficjent sprawy smoleńskiej”. Jednym słowem daje Sakiewicz do zrozumienia, że podnoszenie Smoleńska nie wynika z jakiegoś idealistycznego przekonania, że to sprawa ważna, że tragedia straszna a wyjaśnienie tego to po prostu fundament. Wynika natomiast z tego, że się na tragedii Smoleńskiej jakoś skorzystało.
ciastkoWykorzystujemy pliki "cookies" aby nasz serwis lepiej spełniał Państwa oczekiwania. Możesz zablokować możliwość wykorzystywania tych plików poprzez zmianę ustawień w swojej przeglądarce internetowej.