loading
Proszę czekać...
reklama_pozioma
Tomasz Wróblewski pozamiatał spór o ustawę dekoncentracyjną mediów
Opublikowano dnia 23.09.2017 12:25
Trwa spór na temat zapowiadanego przez rząd projektu ustawy o tzw. dekoncentracji mediów, zdania są bardzo podzielone. Oto rozmowa, która odbyła się w socjalmediach.

morguefile.com

Rozumiem obawy, ale państwo musi mieć kontrolę nad mediami na swym obszarze. Inaczej to tak, jakby pozwalać grasować po kraju obcym wojskom

- napisał Rafał Ziemkiewicz. 
 

Tak jest, panie Ziemkiewicz. Media muszą być pod kontrolą rządu. Tak jak to jest w Rosji, Chinach, Korei Płn. Wtedy jest porządek. Bolszewik

- odpisał dziennikarzowi "Do Rzeczy" internauta określający siebie, jako "zwolennik wolnego rynku' o poglądach liberalnych na politykę i gospodarkę.


Do sprawy odniósł się były naczelny tygodnika "Wprost", obecny dziennikarz Polskiego Radia 24, Tomasz Wróblewski:

Rzecz nie w tym żeby państwo polskie miało kontrolę, ale zadne inne zeby jej nie miało. Ani politycznej ani rynkowej.

Otóż to. Np. czy jest jakaś konserwatywna, katolicka gazeta z niemieckim właścicielem? Jeśli nie, to oznacza, że kapitał ma poglądy

- zawtórował kolejny internauta.


źródło: TT




 
Wydarzenia
więcej
Opinie
więcej
Najnowszy numer
Związek
więcej
Wideo Tysol.pl o. Jacek Norkowski Czy pobieramy narządy od żywych ludzi?
Blogi
avatar
Andrzej
Fajda

[Kliknij aby zobaczyć całość] Nowy rysunek Andrzeja Fajdy: "...każdy demonstrować może..."
...trochę lepiej lub trochę gorzej...
avatar
Przemysław
Jarasz

Jarasz: senator Misiołek opuścił PO, bo po skrytykowaniu Budki stracił na Śląsku partyjne wpływy?
Znacznie szerszy kontekst – niż mogłoby się to wydawać – ma wczorajsza decyzja śląskiego senatora Andrzeja Misiołka o wystąpieniu ze struktur Platformy Obywatelskiej. Mógł to być raczej ruch wyprzedzający ze strony parlamentarzysty po tym, jak zaczął być w ostatnich tygodniach marginalizowany w strukturach śląskiej PO. Jak ustaliliśmy, najpierw pod koniec listopada Misiołek pożegnał się z piastowanym przez lata fotelem szefa zabrzańskiego koła partii. Zaś w miniony poniedziałek nie tylko nie mógł ubiegać się o stanowisko szefa władz regionalnych PO, do którego aspirował, ale nawet nie wszedł do zarządu regionalnego, w którym dotąd zasiadał. Zresztą czując pismo nosem, w ogóle nie pojawił się w Katowicach na wyborach. Tajemnicą poliszynela jest, iż taka utrata wpływów to „zapłata” za publiczne i wręcz pisemne skrytykowanie pochodzącego z Zabrza wiceszeprzewodniczącego władz krajowych PO – Borysa Budki za jego nieszczęsny wywiad dla niemieckiej prasy.
avatar
Jerzy
Bukowski

Jerzy Bukowski: Krakowski Europejczyk (pożegnanie dyrektora MCK)
To właśnie On wprowadzał podwawelski gród na europejskie salony.
ciastkoWykorzystujemy pliki "cookies" aby nasz serwis lepiej spełniał Państwa oczekiwania. Możesz zablokować możliwość wykorzystywania tych plików poprzez zmianę ustawień w swojej przeglądarce internetowej.