loading
Proszę czekać...
Ewa Zarzycka dla "TS": Cuda nasze powszednie
Opublikowano dnia 09.10.2017 18:00
Cudów nie ma? Tylko dla tych, co patrzą, a nie widzą. Tylko w minionym tygodniu było ich kilka. Owszem, do Kany Galilejskiej im daleko, lecz wiadomo że w tej kategorii ranking raz na zawsze został ustalony.

Pixabay.com/CC0
Ewa Zarzycka

Zdarzył się np. cud jedności prawdziwy. No dobrze, nie cud. Może cudzik. Nienachalna zgodność publicystów z lewej i prawej strony, pana Żakowskiego i Ziemkiewicza, Lisa i Warzechy, którzy jak jeden mąż stanęli w obronie skądinąd wyśmiewanego przez nich zwyczaju niedzielnego pielgrzymowania do galerii handlowych i sklepów jako takich. Owszem, każdy z nich inne działa wyciągnął – jeden wolność jednostki na swe sztandary wpisał, inny walkę z dyktaturą Kaczyńskiego i Kościoła, jeszcze inny w projekcie ograniczenia niedzielnego handlu dostrzegł egoistyczne działanie „archaicznej organizacji”, ale to cudu jedności nie przekreśla. Bo gdy odrzucimy te imponderabilia, zostanie pańska arogancja warszawki, oburzonej bezczelnymi żądaniami prostaczków, którym nie chce się w niedzielę pracować.

Cud kolejny to 6:1 w meczu z Armenią. Przy czym nie wynik jest tu cudem, ile to, że trafiliśmy w końcu na wygodnego przeciwnika. Ileż to razy nasi sportowcy na pewno by wygrali, gdyby wredny przeciwnik im w tym nie przeszkadzał! Nie wierzycie Państwo? Przeczytajcie kilka wywiadów z naszymi herosami.

Cud miał też miejsce za miedzą. Na Białorusi pewna obywatelka, matka pięciorga dzieci, marzyła, by potomstwo zdrowym nabiałem karmić. A że do nabiału potrzebna jest krowa, której rzeczona nie posiadała, zdesperowana siadła do komputera i prośbę do prezydenta Łukaszenki napisała. Prezydent mejla przeczytał, podszedł ze zrozumieniem i podarował kobiecie dorodną mleczną krowę. A władza lokalna zapomogami i pampersami przy okazji sypnęła. Niewykluczone, że w kołchozie pod Mińskiem za jakiś czas kolejny cud nastąpi, bowiem mąż kobiety krową obdarowanej szepnął dziennikarzom, że jemu samochód osobowy się marzy...

Artykuł pochodzi z najnowszego numeru "TS" (41/2017) do kupienia w wersji cyfrowej tutaj.

Wydarzenia
więcej
Opinie
więcej
Najnowszy numer

Chcemy pracowniczej konstytucji!
Na Zachodzie układy zbiorowe pracy to chleb powszedni. U nas wciąż uważane są za archaizm, rozwiązanie niepotrzebne i niepraktyczne. Niesłusznie – i dlatego Solidarność będzie o nie walczyć. O tym w Temacie Tygodnia 43. numeru „TS”, poświęconym właśnie układom zbiorowym.
Nauczyciele potrzebni od zaraz
Od początku wprowadzania zmian w oświacie straszono, że wielu nauczycieli
straci pracę. Tymczasem w niektórych szkołach nawet kilka tygodni
po rozpoczęciu roku szkolnego brakowało dydaktyków. Jak to w końcu jest ze zwolnieniami nauczycieli po reformie? Barbara Michałowska.
Grupa Wyszehradzka – więcej pragmatyzmu, mniej romantyzmu
Chociaż pozornie zgadzamy się we wszystkim, nie można zapominać, że w politycznych sojuszach każdy z partnerów ma swoje interesy. Nie inaczej jest w przypadku Grupy Wyszehradzkiej. O tym, czy rzeczywiście tak bardzo po drodze Węgrom i Polakom – dla „TS” pisze Dominik Héjj.
Najnowsze wydanie Tygodnika Solidarność nr 43/2017 już dostępne

Pobierz darmową aplikację do cyfrowego wydania Tygodnika Solidarność
Związek
więcej
Wideo Tysol.pl o. Jacek Norkowski Czy pobieramy narządy od żywych ludzi?
Blogi
avatar
prof. Romuald
Szeremietiew

Romuald Szeremietiew: Kto dowodzi Siłami Zbrojnymi RP?
Konstytucja: „Prezydent Rzeczypospolitej jest najwyższym zwierzchnikiem Sił Zbrojnych”. Najwyższy Zwierzchnik „mianuje Naczelnego Dowódcę Sił Zbrojnych” i odwołuje go , a każdym razem na wniosek premiera rządu. Mianowanie odbywa się wyłącznie „na czas wojny”. Uchwałę o wprowadzeniu stanu wojny podejmuje Sejm RP, a jeśli nie może zebrać się na posiedzenie, o stanie wojny postanawia Prezydent RP. Uchwała taka może być podjęta jedynie w przypadku zbrojnej agresji na terytorium Rzeczypospolitej lub gdy z umów międzynarodowych wynika zobowiązanie do wspólnej obrony przed agresją. 
avatar
Jerzy
Bukowski

Jerzy Bukowski: Powrót opozycyjnego samca alfa
Schetyna chciał jednoznacznie udowodnić, że nadal jest niekwestionowanym liderem nie tylko PO, ale całej opozycji.
avatar
Historia W
Aspektach Różnych

Historia w Aspektach Różnych: 20 października 1655 r. – ugoda w Kiejdanach
362 lata temu, 20 października 1655 r., w Kiejdanach na Litwie podpisano układ pomiędzy hetmanem wielkim litewskim Januszem Radziwiłłem i jego kuzynem koniuszym wielkim litewskim Bogusławem Radziwiłłem, a przedstawicielem króla szwedzkiego Karola X Gustawa Magnusem Gabrielem De la Gardie. Umowa ta poddawała pod protekcję Szwecji całe Wielkie Księstwo Litewskie i wraz z układem w Ujściu (gdzie wojewoda poznański Krzysztof Opaliński i wojewoda kaliski Andrzej Karol Grudziński oddali królowi Szwecji Wielkopolskę) stanowiła faktyczne poddanie Litwy i Wielkopolski Szwecji.
ciastkoWykorzystujemy pliki "cookies" aby nasz serwis lepiej spełniał Państwa oczekiwania. Możesz zablokować możliwość wykorzystywania tych plików poprzez zmianę ustawień w swojej przeglądarce internetowej.