loading
Proszę czekać...
reklama_pozioma
Pracownicy handlu: "Handel to nie SOR. Jeśli zamkniemy duże sklepy, świat się nie zawali"
Opublikowano dnia 11.10.2017 19:00
- Mamy wolną jedną niedzielę w miesiącu, a i tak tego dnia często musimy przyjść do pracy, bo jest za mało ludzi. Gdyby w niedziele duże sklepy były zamknięte, wreszcie moglibyśmy odpocząć i spędzić trochę czasu z rodziną – mówią pracownicy dużych sieci handlowych o projekcie Solidarności dotyczącym ograniczenia handlu w niedziele.

Fotolia
Barbara Michałowska, współpraca Izabela Kozłowska

– Kiedy byłam dzieckiem, każdą niedzielę spędzałam z babcią i tatą, bo mama w tym czasie była w pracy. Moi rówieśnicy opowiadali w szkole, że w niedzielę byli z rodzicami w kinie, w cyrku, pojechali nad wodę czy na wycieczkę. U mnie było inaczej

– opowiada Patrycja Woś. Jej mama przez całe jej dzieciństwo pracowała w sklepach w Radomiu.

Praca kosztem zdrowia

W Polsce w branży handlowej pracuje ok. 2 mln osób. Coraz więcej z nich w dużych zachodnich sieciach handlowych. Lecz w sklepach w Polsce liczba zatrudnionych jest mniejsza niż na Zachodzie. Pracują więc ciężej.

– W handlu pracuję od 9 lat. Zaczynałam od pracy przy kasie. Wiele godzin spędzałam siedząc, a potem jeszcze rozkładałam towar, bo przecież on sam się nie rozłoży. W końcu siadł mi kręgosłup. Lekarz powiedział, że jest jak u osoby po siedemdziesiątce

– mówi Anna Kaczmarczyk, czterdziestoczteroletnia pracownica hipermarketu w Toruniu.
W mniejszych miejscowościach duży market to często jeden z niewielu zakładów pracy i szansa na stałe zatrudnienie. Właśnie w niewielkiej miejscowości w dyskoncie pracuje Marzena Nowak:

– Praca w sklepie do łatwych nie należy. I nie chodzi wyłącznie o dźwiganie towaru. Nasza praca jest też bardzo stresująca i odpowiedzialna, nie możemy pozwolić sobie na pomyłki. Ten stres przekłada się na nasze życie prywatne.

Pracownice dużych sklepów to często matki małych dzieci. Pod ich nieobecność dziećmi w niedzielę zajmują się ojcowie czy babcie. Ale jeśli oni nie mają takiej możliwości, dzieci, nawet w wieku przedszkolnym, zostają same lub pod opieką starszego rodzeństwa.
Pracownicy dużych sklepów otwartych 7 dni w tygodniu pracują najczęściej trzy niedziele w miesiącu, na dwie zmiany. Ale nie zawsze w praktyce tak jest.

– Wiele razy miałam wpisaną wolną niedzielę, a w piątek przychodził szef i mówił, że nie ma komu pracować i było po wolnym dniu. Nikogo nie obchodziło, że mamy już coś zaplanowane

– mówi Marzena Nowak.





 
Wydarzenia
więcej
Opinie
więcej
Najnowszy numer

Chcemy pracowniczej konstytucji!
Na Zachodzie układy zbiorowe pracy to chleb powszedni. U nas wciąż uważane są za archaizm, rozwiązanie niepotrzebne i niepraktyczne. Niesłusznie – i dlatego Solidarność będzie o nie walczyć. O tym w Temacie Tygodnia 43. numeru „TS”, poświęconym właśnie układom zbiorowym.
Nauczyciele potrzebni od zaraz
Od początku wprowadzania zmian w oświacie straszono, że wielu nauczycieli
straci pracę. Tymczasem w niektórych szkołach nawet kilka tygodni
po rozpoczęciu roku szkolnego brakowało dydaktyków. Jak to w końcu jest ze zwolnieniami nauczycieli po reformie? Barbara Michałowska.
Grupa Wyszehradzka – więcej pragmatyzmu, mniej romantyzmu
Chociaż pozornie zgadzamy się we wszystkim, nie można zapominać, że w politycznych sojuszach każdy z partnerów ma swoje interesy. Nie inaczej jest w przypadku Grupy Wyszehradzkiej. O tym, czy rzeczywiście tak bardzo po drodze Węgrom i Polakom – dla „TS” pisze Dominik Héjj.
Najnowsze wydanie Tygodnika Solidarność nr 43/2017 już dostępne

Pobierz darmową aplikację do cyfrowego wydania Tygodnika Solidarność
Związek
więcej
Wideo Tysol.pl o. Jacek Norkowski Czy pobieramy narządy od żywych ludzi?
Blogi
avatar
europoseł Zbigniew
Kuźmiuk

Zbigniew Kuźmiuk: Wielkie inwestycje w Polsce ukazują prorosyjskość i proniemieckość partii opozycyjnych
Pod koniec poprzedniego tygodnia na sesji rady miejskiej w Elblągu, minister gospodarki morskiej Marek Gróbarczyk przedstawił lokalizację kanału żeglugowego przez Mierzeję Wiślaną, która znacząco skróci drogę morską do portu przeładunkowego zlokalizowanego w tym mieście.
avatar
Barbara
Piela

[Kliknij aby zobaczyć całość] Nowe plastusie Barbary Pieli: Grodzka, HGW i Kijowski
"Trzeba być sobą", plastelina, skala 1:10
avatar
Jerzy
Bukowski

Jerzy Bukowski: Oryginalna walka ze stresem
A może reakcja przełożonych była zbyt pochopna?
ciastkoWykorzystujemy pliki "cookies" aby nasz serwis lepiej spełniał Państwa oczekiwania. Możesz zablokować możliwość wykorzystywania tych plików poprzez zmianę ustawień w swojej przeglądarce internetowej.