loading
Proszę czekać...
reklama_pozioma
Choroby pracowników to dla pracodawców koszt. Poprawa opieki medycznej dałaby duże oszczędności
Opublikowano dnia 17.10.2017 10:30
W ubiegłym roku Polacy spędzili na zwolnieniu lekarskim łącznie 220 milionów dni. Koszty z tym związane, ponoszone zarówno przez ZUS, jak i samych pracodawców, są liczone w miliardach złotych. Dzięki inwestycji w efektywną opiekę medyczną można je znacznie obniżyć, nawet o 11,8 mld zł – wynika z raportu „Praca. Zdrowie. Ekonomia. Perspektywa 2012–2016” opracowanego przez Medicover Polska. Dzięki skoordynowanej opiece medycznej chory pracownik ma zapewniony łatwiejszy dostęp do specjalistów, dzięki czemu szybciej wraca do zdrowia.

Pixabay.com/CC0

 Absencja jest kosztem dla każdego pracodawcy. Pracownik, który idzie na zwolnienie lekarskie, stanowi dla pracodawcy pewien koszt. Jeżeli pracodawca zdecyduje się zainwestować w lepszą opiekę medyczną, to taka inwestycja bardzo szybko się zwróci. Może się okazać, że pracodawca nie ponosi żadnych kosztów, a dodatkowo zyskuje zadowolenie pracowników i ich większą motywację do prac tłumaczy w rozmowie z agencją informacyjną Newseria Biznes Artur Białkowski, wiceprezes zarządu Medicover Polska.

Z danych Zakładu Ubezpieczeń Społecznych wynika, że w 2016 roku Polacy spędzili na zwolnieniu lekarskim łącznie 220 milionów dni. Oznacza to, że statystycznie każdy pracownik przebywał na chorobowym średnio kilkanaście dni w roku. Z tego tytułu wypłacono z ubezpieczenia społecznego 16,2 mld zł, ale dodatkowe koszty dla pracodawców trudno zmierzyć.

Koszty choroby zależą od bardzo wielu czynników. To wielki worek, do którego wpadają koszty z różnych stron. Z perspektywy pracodawcy to absencja chorobowa jako konkretny koszt oraz prezenteizm, czyli nieefektywna obecność pracy, gdy osoba chora jest na stanowisku pracy, ale nie jest tak wydajna, jak mogłaby być, gdyby była zdrowa – przekonuje dr n. med. Katarzyna Gorzelak-Kostrzewska, ekspert Medicover Polska w dziedzinie profilaktyki i zdrowia pracujących, współautorka raportu „Praca. Zdrowie. Ekonomia. Perspektywa 2012–2016”.

Spadek produktywności w czasie choroby przekłada się na obniżenie wydajności firmy. Dodatkowo pracownicy zapadający na infekcje górnych dróg oddechowych, przychodząc do pracy pomimo choroby, zarażają się nawzajem. Z danych Centralnego Instytutu Ochrony Pracy wynika, że w ciągu ostatniego roku 25 proc. Polaków zaraziło się infekcją od innych współpracowników.

Zdaniem ekspertów części kosztów można byłoby uniknąć, gdyby nie brak dostępu do lekarza specjalisty.

 Koszty choroby zależą również od tego, jak szybko osoba chora dostanie się do lekarza, czy będzie skutecznie leczona, czy lekarz postawi jej prawidłową diagnozę od razu, czy będzie mogła się skontaktować ze swoim lekarzem w łatwy sposób, jeżeli będzie miała jakieś wątpliwości. Współpraca lekarz–pacjent jest bardzo ważnym czynnikiem leczenia – przekonuje dr Gorzelak-Kostrzewska.

Z raportu „Praca. Zdrowie. Ekonomia. Perspektywa 2012–2016” przygotowanego przez Medicover Polska wynika, że inwestycja w efektywną, skoordynowaną opiekę medyczną, może szybko się zwrócić. Rocznie na każdym pracowniku, który znajduje się pod opieką Medicover, pracodawca może zaoszczędzić 726 zł.

Jeśli pomnożymy to przez liczbę czynnych zawodowo osób w Polsce, to uzyskujemy kwotę blisko 12 mld zł oszczędności. Można byłoby je wygenerować w państwie tylko dlatego, że zmienilibyśmy model opieki na taki, jaki na przykład obowiązuje w Medicoverze, i zastosowalibyśmy go dla wszystkich pracowników zatrudnionych w gospodarce – podkreśla Artur Białkowski.

Aby opieka medyczna była efektywna, musi być dopasowana do realnych potrzeb polskich pracowników. Z badania Medicover wynika, że w Polsce największym problemem zdrowotnym, który dotyka większość grup zawodowych, jest nieprawidłowy wskaźnik masy ciała BMI – mniej niż połowa zatrudnionych ma prawidłowy wskaźnik, a problem dotyczy przede wszystkim mężczyzn. Nieprawidłowa waga może skutkować zbyt wysokim poziomem cholesterolu i podwyższonym ciśnieniem tętniczym. Może być także przyczyną wielu innych chorób: cukrzycy czy chorób układu krążenia. Aby zapobiec części chorób, należałoby zwiększyć świadomość pracowników i zachęcić ich do badań.

 Ponad 64 proc. osób pod naszą opieką co roku korzysta z różnych wizyt o charakterze profilaktycznym. To zarówno obowiązkowa medycyna pracy, badania związane ze stanowiskiem pracy, jak i indywidualna profilaktyka zdrowotna. Na drugim miejscu pod względem częstotliwości wizyt są infekcje oddechowe, choroby sezonowe, najczęściej infekcje górnych dróg oddechowych. Co piąta osoba zgłasza się do Medicover z powodu problemów związanych z układem ruchu. Są to najczęściej choroby zwyrodnieniowe kręgosłupa i dużych stawów. 10 proc. osób zgłasza się z urazami, a 15 proc. osób z powodu chorób układu krążenia – wymienia dr Katarzyna Gorzelak-Kostrzewska.

Choć najwięcej zwolnień lekarskich wystawianych jest w związku z ciążą, to na drugim miejscu znajdują się właśnie infekcje dróg oddechowych.

– 25 proc. dni zwolnienia generują choroby układu oddechowego. Najczęściej są to krótkotrwałe, liczne zwolnienia w sezonie jesienno-zimowym. Na kolejnych miejscach znajdują się przewlekłe choroby układu ruchu i urazy, czyli problemy najczęściej związane z układem ruchu, które generują w sumie 15 proc. dni zwolnienia. To jeden z największych problemów zdrowotnych populacji pracujących – mówi dr n. med. Katarzyna Gorzelak-Kostrzewska.

/ Źródło: Newseria

Wydarzenia
więcej
Opinie
więcej
Najnowszy numer
Związek
więcej
reklama_pionowa
Wideo Konferencja "Układy zbiorowe droga do społecznej gospodarki rynkowej" - Debata publicystów
Blogi
avatar
Jerzy
Bukowski

Jerzy Bukowski: Wielu chętnych do WOT
Malkontenci, którzy wieszczyli, że Wojska Obrony Terytorialnej będą miały ogromny kłopot z kandydatami do nich, powinni ugryźć się w języki.
avatar
Marek
Budzisz

Marek Budzisz: Marchewka Putina
Dziś odbędzie się wizyta Władimira Putina w Niemczech, do której Moskwa przywiązuje sporą wagę, nie tylko, dlatego, że jest to pierwsza wizyta rosyjskiego prezydenta w tym kraju po 2014 roku, czyli po aneksji Krymu. Angela Merkel podejmie swego rozmówcę na zamku Meseberg w Brandenburgii a po spotkaniu nie jest przewidziane spotkanie z prasą, można, zatem jedynie spekulować, o czym będą rozmawiali, zwłaszcza, że nieco informacji zdradził Steffen Seibert, szef służby prasowej niemieckiego rządu.
avatar
Jerzy
Bukowski

Jerzy Bukowski: Czy Trzaskowski złoży też wniosek o delegalizację KPP?
Jeśli nie podoba mu się tylko ON-R, a nie przeszkadza mu KPP to znaczy, że jest stronniczy, wybiórczo traktuje przytoczone wyżej artykuły Konstytucji i Kodeksu karnego oraz wyraźnie sympatyzuje z komunistami.
ciastkoWykorzystujemy pliki "cookies" aby nasz serwis lepiej spełniał Państwa oczekiwania. Możesz zablokować możliwość wykorzystywania tych plików poprzez zmianę ustawień w swojej przeglądarce internetowej.