loading
Proszę czekać...
Jerzy Bukowski: Zdrajcy bez stopni wojskowych
Opublikowano dnia 19.10.2017 13:18
Z inicjatywą zdegradowania Jaruzelskiego wystąpiło jako pierwsze Porozumienie Organizacji Kombatanckich i Niepodległościowych w Krakowie.

gen. Jaruzelski, screen YT

            Ministerstwo Obrony Narodowej skonsultowało już z organizacjami skupiającymi kombatantów poprawki do ustawy o powszechnym obowiązku obrony Rzeczypospolitej Polskiej umożliwiające pobawienie stopni oficerskich i podoficerskich tych, którzy służąc w Wojsku Polskim w latach 1944-90 „przyczynili się do utrzymywania lub podtrzymywania reżimu komunistycznego”.

            Teraz tylko od marszałka Sejmu zależy, jak szybko będzie ona procedowana. Wiadomo natomiast, że zacznie obowiązywać już po dwóch tygodniach po zakończeniu procesu legislacyjnego, ponieważ - jak powiedział wiceminister Michał Dworczyk Onetowi  - „proces degradacji oficerów LWP, którzy przyczynili się do zniewolenia Polski, trzeba przeprowadzić niezwłocznie”.

            W uzasadnieniu nowelizacji ustawy czytamy: „Projekt pozwoli na zadośćuczynienie społeczeństwu polskiemu i stanowić będzie symboliczne rozliczenie epoki Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej”.

            W projekcie wymienieni są członkowie Wojskowej Rady Ocalenia Narodowego, która 13 grudnia 1981 roku wprowadziła stan wojenny. W styczniu 2012 roku Sąd Okręgowy w Warszawie prawomocnie orzekł, iż było to działanie nielegalne, określając WRON jako związek przestępczy o charakterze zbrojnym pod kierunkiem generała Wojciecha Jaruzelskiego. W tej grupie są obok niego m.in. były minister spraw wewnętrznych gen. Czesław Kiszczak i były minister obrony gen. Florian Siwicki.

            Działania MON w tej materii zaczęły się w grudniu ubiegłego roku, kiedy to w rocznicę ogłoszenia stanu wojennego minister Antoni Macierewicz powiedział:

            - Podejmujemy kroki prawne mające na celu odebranie stopni wojskowych zarówno panu Jaruzelskiemu jak i panu Kiszczakowi. Zbrodniarze odpowiedzialni za działanie zbrojne przeciwko własnemu narodowymi nie zasłużyli na to, by nosić te stopnie wojskowe. Czcimy ludzi takich jak Kukliński, czy Karski, którzy zostali awansowani do stopnia generała, a równocześnie takie stopnie szanujemy i akceptujemy u ludzi, którzy popełnili nie tylko zdradę, ale i zbrodnię. Ci, którzy popełnili zbrodnię powinni być pozbawieni stopni. Ja wobec Jaruzelskiego nie używałbym sformułowania: generał. Zasłużył na potępienie przez historię i społeczeństwo.

            Warto przypomnieć, że z inicjatywą zdegradowania Jaruzelskiego wystąpiło jako pierwsze Porozumienie Organizacji Kombatanckich i Niepodległościowych w Krakowie, które apelowało równolegle do Prezydenta RP o pośmiertne awansowanie do stopnia generała brygady pułkownika Ryszarda Kuklińskiego, co nastąpiło 11 listopada ubiegłego roku.

            Skoro niepodległa Rzeczpospolita tak godnie uhonorowała jednego ze swoich najdzielniejszych oficerów, to najwyższy już czas, aby generalskie szlify i odznaczenia państwowe utracili zaprzańcy, którzy dobrowolnie służyli obcemu, wrogiemu Polsce mocarstwu zniewalając na jego rozkaz swoich rodaków z Wojciechem Jaruzelskim - głównym symbolem owego zaprzaństwa - na czele.

            Procedowana obecnie nowelizacja ustawy o powszechnym obowiązku wojskowym uczyni zadość sprawiedliwości historycznej, zgodnie z którą suwerenne państwo winno czcić swoich bohaterów i piętnować zdrajców. A jest w tej materii sporo do zrobienia, by wspomnieć trzy inne, wciąż jeszcze niezrealizowane propozycje POKiN: odebrania Orderu Virtuti Militari tym, którzy otrzymali je nie za walkę o niepodległość Polski, lecz za wierność sowieckiej racji stanu, często przejawiającą się w mordowaniu i represjonowaniu żołnierzy zbrojnego podziemia po 1945 roku, usunięcia z Powązek Wojskowych grobów zdrajców Rzeczypospolitej oraz zdelegalizowania Komunistycznej Partii Polski.

 

Wydarzenia
więcej
Opinie
więcej
Najnowszy numer
Związek
więcej
Wideo Adam Andruszkiewicz [K'15]: Głosowałem w obronie ministra Macierewicza i już tłumaczę dlaczego
Blogi
avatar
Marek
Budzisz

Marek Budzisz: Rosja oddaje Kuryle, ale może zyskuje coś więcej
Na spotkanie państw ASEAN, które odbywało się w Singapurze przybyła liczna rosyjska delegacja z prezydentem Putinem na czele. Przybyła w swoim stylu, tzn. z półtoragodzinnym opóźnieniem. Putin znany jest z tego, że każe swoim rozmówcom czekać – czekał Papież, ostatnio przybył w ostatnim momencie, oczywiście spóźniony, na uroczystości zakończenia I wojny światowej. Trudno powiedzieć czy jest to wynik pewnego chaosu organizacyjnego, czy celowe działanie mające na celu okazanie rozmówcom lekceważenia. Za czasów mojej młodości rozpowszechnionym był pogląd, że taki ostentacyjny brak punktualności jest przede wszystkim przejawem braku kultury. Ale nie oczekujmy zbyt wiele od rosyjskich oficjeli.
avatar
Marcin
Brixen

Marcin Brixen: WTEM!!
Hiobowscy bardzo spokojnie przyjęli to, co dla mamy Łukaszka było ekscytującą sensacją.\n- Peszard-Rytru zakłada nową partię!
avatar
Jerzy
Bukowski

Jerzy Bukowski: Jak zjeść lokalne konfitury polityczne i nie wylecieć z partii?
Liderzy, a także szefowie wojewódzkich struktur Koalicji Obywatelskiej i Polskiego Stronnictwa Ludowego muszą nieustannie przypominać działaczom terenowym, że wykluczone są jakiekolwiek alianse z politycznym wrogiem.
ciastkoWykorzystujemy pliki "cookies" aby nasz serwis lepiej spełniał Państwa oczekiwania. Możesz zablokować możliwość wykorzystywania tych plików poprzez zmianę ustawień w swojej przeglądarce internetowej.