loading
Proszę czekać...
reklama_pozioma
Patryk Jaki podniesie kary dla Hanny Gronkiewicz-Waltz? "Są osoby w komisji, które chcą i 100 tys. zł"
Opublikowano dnia 23.10.2017 09:16
"Jak [Hanna Gronkiewicz-Waltz] mogła przez ponad dekadę patrzeć, jak ludzie starsi, rodziny z dziećmi byli wywalani do piwnic jak śmieci?" – pytał w wywiadzie dla „Rzeczpospolitej” Patryk Jaki.

Patryk Jaki, screen YT

Jestem zdeterminowany, aby państwo parło jak czołg na mafię reprywatyzacyjną. Nawet jeśli na drodze staną mi znani politycy, prawnicy – to nikt mnie nie powstrzyma przez wymierzeniem sprawiedliwości 


– mówił przewodniczący Komisji Weryfikacyjnej.
 

Hanna Gronkiewicz-Waltz w mediach może mówić co chce, a przed komisją musiałaby odpowiadać pod rygorem odpowiedzialności karnej


- dodał. W jego opinii własnie lęk przed odpowiedzialnością karną jest przyczyną, przez którą prezydent Warszawy nie chce się stawić przed Komisją. 
 

Ona wie, że prokuratura prowadzi postępowanie w sprawie reprywatyzacji, zbiera materiał dowodowy i wszystko, co powie, byłoby skonfrontowane z materiałem śledczych i oceniane pod kątem odpowiedzialności karnej


- mówił Patryk Jaki. Zapowiedział również, że komisja podniesie kary za niestawienie się na komisji weryfikacyjnej i dodał, że w jego opinii zachowanie Hanny Gronkiewicz-Waltz to realny problem, ponieważ skoro ona może lekceważyć komisję, to inne osoby, które mogą być odpowiedzialne za czyszczenie kamienic, będą brały z niej przykład.
 

Są osoby w komisji, które chcą i 100 tys. zł [kary]. Ja staram się tonować nastroje. Dla mnie najważniejsze jest to, aby państwo było poważne. (...) A postawa Hanny Gronkiewicz-Waltz psuje państwo i to jest realny problem


- podsumował polityk. 

źródło: rp.pl
Wydarzenia
więcej
Opinie
więcej
Najnowszy numer
Związek
więcej
Wideo Konferencja "Układy zbiorowe drogą do społecznej gospodarki rynkowej" - Piotr Duda
Blogi
avatar
Przemysław
Jarasz

Były prominentny polityk śląskiej lewicy jest zbyt chory na więzienie, ale miał siły na rozrywkę
Być może to już jutro Sąd Rejonowy w Zabrzu zdecyduje ostatecznie o losach byłego wiceprezydenta Zabrza Jerzego W., prawomocnie skazanego na karę więzienia za udział w aferze korupcyjnej. Ten były samorządowiec i wpływowy onegdaj działacz lewicy na Śląsku w zasadzie powinien był już trafić za kraty, lecz próbuje od pewnego czasu udowodnić przed zabrzańskim sądem, iż po orzeczeniu wyroku tak poważnie podupadł na zdrowiu, że nie może trafić do więzienia. Tymczasem jak ustalił lokalny Głos Zabrza i Rudy Śl., Jerzy W. jeszcze do późnej jesieni ub.r., a nawet wiosną br. pojawiał się na meczach Górnika Zabrze i to pomimo tęgiego chłodu i zimowych wręcz warunków atmosferycznych. Zaś po nastaniu nowego roku brał udział nie tylko w opłatku środowisk biznesowych Zabrza, ale wręcz uczestniczył w zabawie karnawałowej. Jest też i inna kluczowa wątpliwość – czy Jerzy W. powinien być opiniowany przez miejscowych biegłych lekarzy sądowych m.in. pod kątem zaburzeń sercowych, skoro zarówno on, jak i jego małżonka – Anna powszechnie znani są ze ścisłych kontaktów ze światem śląskiej kardiologii medycznej?
avatar
Elżbieta
Połomska

Elżbieta Połomska: Marność nad marnościami
Przedkładanie jednego życia ludzkiego nad drugie jest okrutnym precedensem, a usprawiedliwianie tego „realiami polityki społecznej” brzmi jak molochowy żart. Można mieć tylko nadzieję, że postawa p. poseł nie jest reprezentatywna dla całego ugrupowania PiS, które wyniosło panią na szczyty władzy. Chociaż opór tego obozu w procedowaniu tej i podobnych obywatelskich propozycji jest zaskakujący i głęboko niepokojący nas, wyborców.
avatar
Przemysław
Jarasz

64 mln zł strat i 641 pokrzywdzonych. Surowe wyroki dla twórców piramidy finansowej
Wyrządzona szkoda w wielkich rozmiarach o łącznej wysokości prawie 64 milionów złotych oraz 641 osób pokrzywdzonych – to efekt działania piramidy finansowej stworzonej przez dwóch mężczyzn z Kalisza i okolic. Sąd Okręgowy w Kaliszu skazał 47-latka na karę 12 lat pozbawienia wolności, 700 tysięcy złotych grzywny, a także orzekł obowiązek częściowego naprawienia szkody i pokrycia kosztów postępowania w wysokości 250 tysięcy złotych. Drugi z mężczyzn usłyszał wyrok 3 lat pozbawienia wolności, obowiązek zapłaty 250 tys. złotych grzywny oraz zobowiązano go do uiszczenia 160 tysięcy złotych kosztów sądowych.
ciastkoWykorzystujemy pliki "cookies" aby nasz serwis lepiej spełniał Państwa oczekiwania. Możesz zablokować możliwość wykorzystywania tych plików poprzez zmianę ustawień w swojej przeglądarce internetowej.