loading
Proszę czekać...
reklama_pozioma
Aleksandra Jakubiak: Kpicie z zagrożeń niesionych przez Halloween? Weźcie odpowiedzialność za ofiary
Opublikowano dnia 04.11.2017 11:36
Starałam się w ostatnich dniach nie podejmować tematyki Halloween, bo stanowi ona przedmiot rokrocznej nawalanki, w dziedzinie której powiedziano już chyba wszystko, a czas ten powinien być, w moim odczuciu, poświęcony radości otwarcia się na rzeczywistość obcowania świętych i na wspólną ze świętymi modlitwę za tych, którzy sami sobie pomóc już nie mogą i powinni móc liczyć na nas i naszą o nich pamięć.

pexel.com

 

Ostatnio jednak przyjaciółka przysłała mi artykuł w "Tygodniku Powszechnym" szydzący z egzorcystów ostrzegających przed Halloweenem i cóż... tekst typowy dla tego medium - argumentów konkretnych brak, jest za to soczysty atak na „kato-lęki” i generalnie sporo okrasy w postaci łechtania własnej oświeconej wspaniałości, szczególnie jasno błyszczącej w zestawieniu z ciemnotą polskiego katolicyzmu. Może by mnie to szczególnie nie obeszło, tekstów takich bowiem przeczytałam już sporo, gdyby nie to, że jako zwolennika swoich poglądów autor, Piotr Sikora, przywołuje św. Pawła z Tarsu, którego chrześcijaństwo w polskim - bojaźliwym duchowo wydaniu, miałoby rzekomo bardzo smucić. Sam autor był ongiś moim i mojej przyjaciółki wykładowcą i wówczas człowiekiem może i nieco modernizującym, ale rozsądnym.
 

Na podstawie całego hejtu i stosu kpin, jakie zostały wylane w tym roku na ostrzegających przed Halloweenem pragnę powiedzieć, że po pierwsze - nikt, włącznie w papieżami, ostrzegając przed tym wydarzeniem nie mówi, że dziecko może opętać dynia, chodzi o stopniowe otwieranie się dzieci na rzeczywistość, która prowadzi do zła, więc proszę nie spłycać. Do drugie, każdy z nas, im bardziej wrażliwy, tym silniej odczuwa w sobie pewną sferę zainteresowania, jakiegoś pociągu do tajemnicy. Myślę, że jest to ślad dotknięcia przez Boga, tęsknota za Nim, za tym co niedostępne naszemu rozumowi, zasłoniete welonem. Jeśli wyrastamy w zdrowej atmosferze, pełnej zaufania i dobrych drogowskazów, to to pragnienie będzie nas prowadziło coraz bliżej Boga, będziemy siadać przed Jezusem Eucharystycznym i pytać: Jaki Jesteś? Jaka ma być ta moja droga, która czasem wiedzie przecież przez „ciemną dolinę”? Co jest za tym welonem? Etc. Jednak kiedy Boga nie znamy wcale albo jest On dla nas kimś bardzo odległym, z kim nie idziemy ręka w rękę, to nasze duchowe pragnienia zbliżania się do tajemnicy zaczną nas kierować na manowce i kiedy na końcu odchylimy zasłonę, za którą ma być to coś, za czym goniliśmy na oślep, może się okazać, że staniemy twarzą w twarz z kimś, z kim nigdy nie mielibyśmy ochoty się spotkać i oby wtedy nie było za późno na powrót ani na wołanie o ratunek.

To nie jest straszenie, to po prostu rozsądek i troska, nie oznakowuje się urwiska po to, by straszyć.

Halloween to zdecydowanie nie jedyne, ale jedno z wielu pół, które mogą stać się tym pierwszym krokiem wgłąb lasu, który nie prowadzi w dobrym kierunku, szczególnie u dzieci i młodzieży, w których pragnienie przygód i naturalny, zdrowy pociąg do baśni są jeszcze bardzo żywe.
 

Jestem jak najdalsza od paranoicznego wyszukiwania zagrożeń duchowych we wszystkim, co się rusza, głównie z tego powodu, że to nas najzwyczajniej odciąga od patrzenia na Chrystusa poprzez skupianie się ciagle na tym, który starcie z Bogiem już dawno temu przegrał z kretesem, ale proszę mi powiedzieć, po co pakować rękę między drzwi i angażować się w sprawy, o których z góry wiadomo, że nie służą niczemu dobremu, jeśli nie ma po temu najmniejszego powodu?


Wydarzenia
więcej
Opinie
więcej
Najnowszy numer

Obywatelu, ratuj się sam
Z wielu opracowywanych przez ostatnie lata dokumentów wynika, że obrona cywilna działa w Polsce tylko na papierze. Miejsce w schronach znajdzie w razie potrzeby tylko 1,37 proc. Polaków. Co co możemy liczyć w sytuacji zagrożenia? Obrona cywilna to Temat Tygodnia 46 nr TS.

Przybyli, zobaczyli, nic nie zrozumieli
Pracodawcy w Polsce nie chcą układów branżowych, nie widzą potrzeby ich negocjowania, nie dostrzegają korzyści wynikających z istnienia PUZP. Co gorsza, nie tylko oni tych korzyści nie widzą lub nie znają – gdyż problem dotyczy również polskich ministrów. Mirosław Miara

Wirtualny świat, rzeczywista wojna
W XXI w. do pokonania przeciwnika wcale nie potrzeba wielkich armii, nowoczesnych czołgów lub samolotów. Wojnę można wygrać, operując klawiaturą i myszką komputerową w komfortowym biurze. Łukasz Piotrowski
Najnowsze wydanie Tygodnika Solidarność nr 46/2017 już dostępne

Pobierz darmową aplikację do cyfrowego wydania Tygodnika Solidarność
Związek
więcej
Wideo Prof. Szwagrzyk Człowikiem Roku 2016 Tygodnika Solidarność
Blogi
avatar
Jerzy
Bukowski

Jerzy Bukowski: Tischnera przewodnik po życiu
Myślą przewodnią składających się na książkę tekstów jest poszukiwanie w ludziach dobra i ciągnięcie ich do góry, o co zawsze zabiegał ks prof. Tischner.
avatar
Włodzimierz Iszczuk
Jagiellonia.org Głos Polonii

Włodzimierz Iszczuk: Międzymorze bastionem Europy
Międzymorze może stać się niezawodną tarczą cywilizacji europejskiej i całego wolnego świata.
avatar
Stanisław Seaman
Januszewski

S. Januszewski: Tydzień z życia sfer publicznych, czyli o czym szumią kręgi szpagatowej inteligencji
Nie uśmiecha się życie do Romana Giertycha, ciernista jest dola nacjonalisty nawróconego na drogę postępu. Tyle lat pokuty i wciąż go ci lewacy poniewierają.
ciastkoWykorzystujemy pliki "cookies" aby nasz serwis lepiej spełniał Państwa oczekiwania. Możesz zablokować możliwość wykorzystywania tych plików poprzez zmianę ustawień w swojej przeglądarce internetowej.