loading
Proszę czekać...
reklama_pozioma
Społeczna Inspekcja Pracy i rola związków zawodowych w jej funkcjonowaniu
Opublikowano dnia 12.10.2016 11:05
W numerze 41 „Tygodnika Solidarność” pisaliśmy o nadzorze nad przestrzeganiem zasad bezpieczeństwa i higieny pracy. Warto poświęcić więcej uwagi jednej z instytucji realizujących ten cel - Społecznej Inspekcji Pracy (SIP).

Pixabay.com/CC0
Społeczna Inspekcja Pracy jest bardzo specyficzną instytucją. Jej normatywną podstawą jest ustawa z 24 czerwca 1983 roku o społecznej inspekcji pracy (tj. Dz.U. z 2015 r., poz. 567). W systemie prawa SIP funkcjonowała już zdecydowanie wcześniej, gdyż pierwszym aktem, który przewidywał jej istnienie, była ustawa o Społecznej Inspekcji Pracy z 4 lutego 1950 r.
Cel istnienia SIP wskazał prawodawca w preambule ustawy z 1983 r., przyjmując, że została wprowadzona „W trosce o systematyczną poprawę stanu bezpieczeństwa i higieny pracy oraz w celu zapewnienia związkom zawodowym niezbędnych warunków do sprawowania skutecznej kontroli przestrzegania przepisów prawa pracy (…)”.

Organizacja Społecznej Inspekcji Pracy

Pisząc o organizacji SIP, nie sposób nie rozpocząć od wskazania roli związków zawodowych w jej funkcjonowaniu. Z jednej strony w ustawie związkowej wyraźnie zapisano, że do zakresu działania zakładowej organizacji związkowej należy kierowanie działalnością społecznej inspekcji pracy i współdziałanie z państwową inspekcją pracy (art. 26 pkt 4 ustawy). Z drugiej z art. 2 ustawy SIP wynika, że społeczna inspekcja pracy reprezentuje interesy wszystkich pracowników w zakładach pracy i jest kierowana przez zakładowe organizacje związkowe. Wpływ związków zawodowych na SIP jest wielopłaszczyznowy. Po pierwsze decydują one o strukturze inspekcji u danego pracodawcy. Najogólniej rzecz biorąc, społeczną inspekcję pracy w zakładzie pracy tworzą: 1) zakładowy społeczny inspektor pracy - dla całego zakładu pracy; 2) oddziałowi (wydziałowi) społeczni inspektorzy pracy - dla poszczególnych oddziałów (wydziałów); 3) grupowi społeczni inspektorzy pracy - dla komórek organizacyjnych oddziałów (wydziałów), jednakże związkom zawodowym przysługuje prawo do dostosowania tej struktury do potrzeb wynikających ze struktury zakładu pracy. Innymi słowy to organizacje związkowe decydują o potrzebie istnienia oddziałowych i grupowych społecznych inspektorów pracy, a także ich liczbie.
Po drugie społecznym inspektorem pracy może być pracownik danego zakładu pracy, który jest członkiem związku zawodowego, nie jest kierownikiem zakładu pracy lub nie zajmuje stanowiska kierowniczego bezpośrednio podległego kierownikowi zakładu. Osoba nie należąca do związku może zostać inspektorem wyłącznie wówczas, gdy zakładowe organizacje związkowe tak postanowią (ponadto przewidziane są wymogi formalne dotyczące posiadania niezbędnej znajomości zagadnień wchodzących w zakres działania społecznej inspekcji pracy oraz odpowiedniego stażu pracy).
Po trzecie wreszcie wybory społecznych inspektorów pracy przeprowadzają zakładowe organizacje związkowe na podstawie uchwalonych przez siebie regulaminów. Należy przyjąć, że w razie funkcjonowania więcej niż jednego związku zawodowego u danego pracodawcy regulamin taki powinien być uchwalony przez wszystkie organizacje związkowe. Co do samych wyborów warto przywołać stanowisko Sądu Najwyższego wyrażone w kilku orzeczeniach. Po pierwsze w postanowieniu z dnia 9 listopada 1995 r., III PO 16/95 uznane zostało, że „Wybór społecznego inspektora pracy przez pracowników zakładu pracy (…) nie podlega żadnej kontroli zewnętrznej”. Ta sama myśl podtrzymana została także w późniejszych wypowiedziach SN (w wyroku z dnia 3 sierpnia 2006 r., II PK 339/05: „Kontrola zgodności z prawem wyboru społecznego inspektora pracy nie należy do kompetencji sądu pracy” oraz w wyroku z dnia 7 grudnia 2011 r., II PK 79/11 „Niedopuszczalna jest droga sądowa w sprawie o ustalenie zgodności z prawem wyboru społecznego inspektora pracy, ponieważ wybór społecznego inspektora pracy nie podlega żadnej kontroli zewnętrznej”).
Co do samych wyborów, to ustawodawca wskazuje, że wyboru społecznych inspektorów pracy dokonują pracownicy zakładu pracy (wszyscy, a nie tylko członkowie związków) na 4-letnią kadencję według następujących zasad: zakładowych i oddziałowych (wydziałowych) społecznych inspektorów pracy wybiera:
1) w zakładach pracy lub oddziałach (wydziałach) liczących do 300 pracowników - ogólne zebranie pracowników zakładu pracy lub oddziału (wydziału);
2) w zakładach pracy lub oddziałach (wydziałach) liczących powyżej 300 pracowników:
a) zakładowego społecznego inspektora pracy - zebranie oddziałowych (wydziałowych) i grupowych społecznych inspektorów pracy,
b) oddziałowego (wydziałowego) społecznego inspektora pracy - zebranie grupowych społecznych inspektorów pracy.
Z kolei grupowych społecznych inspektorów pracy wybiera ogólne zebranie pracowników komórek organizacyjnych oddziału (wydziału).

Dr Jakub Szmit to starszy specjalista w Zespole Prawnym KK NSZZ Solidarność
Wydarzenia
więcej
Opinie
więcej
Najnowszy numer
Związek
więcej
Wideo Prof. Szwagrzyk Człowikiem Roku 2016 Tygodnika Solidarność
Blogi
avatar
Przemysław
Jarasz

Rodzinny sadysta i gwałciciel z wyrokiem 25 lat więzienia. Wcześniej prokuratura 3 razy umarzała sprawę
Sąd Apelacyjny w Gdańsku utrzymał wczoraj w mocy karę 25 lat pozbawienia wolności dla Mariusza Sz. – antybohatera głośnej sprawy z Pucka, który zgotował istny koszmar swym najbliższym. Skazany przez cztery lata znęcał się ze szczególnym okrucieństwem nad żoną oraz dwiema małoletnimi córkami. Pozbawił małżonkę wolności przetrzymując ją w piwnicy i wielokrotnie gwałcąc. Molestował również seksualnie 4-letnią córeczkę. Sprawa jest tym bardziej bulwersująca, że w latach 2011-2013 Prokuratura Rejonowa w Pucku trzykrotnie decydowała o umorzeniu tego śledztwa i odrzucała zażalenia pokrzywdzonej. Po interwencji Prokuratora Generalnego Zbigniewa Ziobry okazało się, że decyzje te zapadały przedwcześnie i były nieuzasadnione.
avatar
Przemysław
Jarasz

Festiwal absurdów. Wojewoda wzywa do wygaszenia mandatu radnemu, a członkowie PiS się wstrzymują
Rada Miasta w Zabrzu w ogóle nie zajęła się uchwałą w sprawie wygaszenia mandatu rademu rządzącego miastem ugrupowania „Skutecznych dla Zabrza” Damianowi Trześniewskiemu – byłemu piłkarzowi Górnika. A do takiego kroku został wezwany formalnie zabrzański samorząd przez wojewodę śląskiego Jarosława Wieczorka. Z pomocą koledze przyszli partnerzy klubowi radnego, którzy już na samym wstępie sesji – nie uznając ewidentnych faktów potwierdzonych po interwencji Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji przez nadzór prawny wojewody – zdjęli projekt uchwały z porządku obrad bez rozpatrywania go i głosowania nad nim. Dziwne było to, iż w decydowaniu o losach dokumentu w swej własnej sprawie głosował sam zainteresowany. W osłupienie jednak wprowadzić mogła reakcja wszystkich czterech radnych PiS – wbrew stanowisku ministerstwa własnego rządu i jego wojewody – wstrzymali się od głosu.
avatar
Jerzy
Bukowski

Jerzy Bukowski: Zakopane kupiło "Palace"
„Łatwo jest mówić o Polsce, trudniej dla niej pracować, jeszcze trudniej umrzeć, a najtrudniej cierpieć.”
ciastkoWykorzystujemy pliki "cookies" aby nasz serwis lepiej spełniał Państwa oczekiwania. Możesz zablokować możliwość wykorzystywania tych plików poprzez zmianę ustawień w swojej przeglądarce internetowej.