loading
Proszę czekać...
reklama_pozioma
Krysztopa: Szanowny Panie Prezydencie
Opublikowano dnia 08.11.2017 21:32
Krajowa Rada Sądownictwa łaskawie zgodziła się rozpatrzyć ponownie wnioski asesorów, które wcześniej odrzuciła w całości. Być może łaskawie nawet pozwoli niektórym z nich uprawiać zawód. A być może nie. Jeśli ta żenująca i destrukcyjna sytuacja ma dzisiaj miejsce, to dzieje się również dlatego, że spór Pana Prezydenta z Prawem i Sprawiedliwością uniemożliwił przeprowadzenie reformy sądownictwa.

screen YouTube
Szanuję prawo Pana Prezydenta do zdania odrębnego w kwestii tego jak należy sądownictwo zmienić. Jedne argumenty podzielam, takie jak ten, że Prokurator Generalny nie powinien uczestniczyć w procesie wyboru sędziów, a inne nie. Postulat 3/5 jawi mi się jako swoista "kara" dla większości parlamentarnej za wysoki wynik wyborczy, bo co jeśli w kolejnych wyborach osiągnie jeszcze wyższy? Wskaźnik trzeba będzie podnieść do 2/3, albo 3/4? Przyjmuje jednak do wiadomości i tę opinię Pana Prezydenta pomimo tego, że wielu innych wysokich urzedników wybieranych jest w Sejmie zwykłą większością i nie wiem dlaczego akurat członkowie KRS z jakichś powodów powinni być wybierani inną. W końcu to Pan Prezydent jest prawnikiem. Rozumiem również, że rosnąca po obu stronach sporu o reformę nieufność jest poważną przeszkodą do uzgodnienia zdawałoby się technicznych szczegółów. Oczywiście zakładając, że wszystkim zależy na celu nadrzędnym jakim jest chęć przeprowadzenia tej reformy.

Jednak kilku rzeczy, spośród tych które wyartykułował Pan Prezydent w ostatnim wywiadzie dla Telewizji Trwam nie rozumiem. Powiedział Pan na przykład:

Jeśli ktoś stawia mi zarzuty, że to co się dzieje w KRS to moja wina, odpowiadam tak: gdyby Ministerstwo Sprawiedliwości nie zwlekało 2 lata z przygotowaniem ustawy reformującej sądy, też by do tego nie doszło. Powtórzę: prawie 2 lata trwało przygotowanie tych ustaw. Przy wecie podniosłem kilka kwestii, które były dla mnie nie do przyjęcia. Widziałem, że ludzie protestowali, byli zaniepokojeni ogromnym wzrostem władzy prokuratora generalnego i paroma innymi kwestiami, takimi jak monopartyjnym podejściem do reformy.


Nie wiem ile powinno trwać przygotowanie tej reformy. Być może ma Pan Prezydent rację, ale wiem, że ostatnio to Pan Panie Prezydencie wziął na siebie odpowiedzialność za przygotowanie ustaw o SN i KRS i po dwóch miesiącach przedstawił Pan projekty,które wymagały zmiany konstytucji, w co, odniosłem wrażenie, sam Pan Prezydent nie wierzył. Proszę wybaczyć, ale od tego czasu, moim zdaniem, to Pan ponosi większą część odpowiedzialności za to czy ta reforma wejdzie w życie. 

Mówił Pan też o "protestach ludzi". To prawda, takie miały miejsce. Demonstrowały tysiące. Natomiast reformy sądownictwa chcą miliony. Według ostatnich sondaży 53% Polaków nie ufa KRS. To raczej nie jest wotum zaufania wobec sądownictwa. Tak się też przypadkiem składa, że Pana wyborcami były raczej te miliony, a nie te tysiące. Czy po to żeby ta reforma doszła do skutku muszą się pofatygować na Krakowskie Przedmieście? Czy wystarczy, że wybrali Pana oraz Prawo i Sprawiedliwość?

Zresztą rzecz nawet nie w poparciu dla reformy, tylko w tym, że sądownictwo wymaga głębokich zmian. Wbrew temu co zwykło sie trochę bezmyślnie powtarzać, przewlekłość postępowań, choć z pewnością jest bardzo istotną jego bolączką, nie jest jego najgroźniejszą wadą. Jego najgroźniejszymi dysfunkcjami są niesprawiedliwe wyroki, ambicje polityczne, ujawnione przecież nie tylko przy sprawie asesorów, korzenie naukowe, środowiskowe, towarzyskie a czasem rodzinne tkwiące w bierutowskiej duraczówce, korupcja i swego rodzaju instytucjonalny rozród wsobny, który wszystkie te patologie potęguje. Myślę, że jest to jedna z najgroźniejszych dysfunkcji państwa.

Oczywiście nie oznacza to, że wszyscy sędziowie są źli, absolutnie nie. Nie potrafię odpowiedzieć na pytanie czy to dobrze czy źle, że ta milcząca większość porządnych sedziów, pozwala mówić za siebie zepsutej mniejszości. Z jednej strony bowiem powstaje przez to wrażenie, że głos Waldemarów Żurków i Małgorzat Gersdorf jest głosem całego środowiska, a z drugiej, może to dobrze o nich świadczy, że nie mieszają  się do polityki tak jak to przystoi sędziom?

Tak czy siak sądzę, że został Pan wybrany nie po to żeby Pan ważył racje pomiędzy koniecznością reform a krzykliwymi ich przeciwnikami, którzy przecież nie tyle chcą zaproponowanych przez Pana modyfikacji, tylko w ogóle nie chcą żadnych reform i Pana modyfikacje, choćby najdalej idące ich nie zadowolą. Sądzę, że został Pan wybrany po to żeby te reformy, w tym bardzo istotna reforma sądownictwa, zostały przeprowadzone. Nie ewolucyjnie, połowicznie, delikatnie, bo to już było, sądownictwo mialo się samooczyścić i nie zrobiło tego, został Pan wybrany po to żeby te reformy zostały przeprowadzone skutecznie. 

Dostaliśmy od Boga niepowtarzalną szansę, można powiedzieć, że dostaliśmy ją tuż przed ostatecznym ubezwłasnowolnieniem. Spór wokół reformy sądownictwa wstrzymuje też inne potrzebne reformy. Bardzo Pana proszę żeby Pan włożył maksymalny wysiłek w jej szybkie wprowadzenie w życie, bo jeśli upadnie i kolejny miot rozmnażających się wsobnie sędziów opanuje na lata instytucje sądowniczej władzy według starych zasad, wszyscy poniesiemy porażkę. I jakkolwiek odpowiedzialność za nią nie będzie tylko Pańskim udziałem, to przypadnie Panu w niemałej części.

Cezary Krysztopa
Wydarzenia
więcej
Opinie
więcej
Najnowszy numer
Związek
więcej
Wideo Adam Andruszkiewicz [K'15]: Głosowałem w obronie ministra Macierewicza i już tłumaczę dlaczego
Blogi
avatar
Przemysław
Jarasz

Były prominentny polityk śląskiej lewicy jest zbyt chory na więzienie, ale miał siły na rozrywkę
Być może to już jutro Sąd Rejonowy w Zabrzu zdecyduje ostatecznie o losach byłego wiceprezydenta Zabrza Jerzego W., prawomocnie skazanego na karę więzienia za udział w aferze korupcyjnej. Ten były samorządowiec i wpływowy onegdaj działacz lewicy na Śląsku w zasadzie powinien był już trafić za kraty, lecz próbuje od pewnego czasu udowodnić przed zabrzańskim sądem, iż po orzeczeniu wyroku tak poważnie podupadł na zdrowiu, że nie może trafić do więzienia. Tymczasem jak ustalił lokalny Głos Zabrza i Rudy Śl., Jerzy W. jeszcze do późnej jesieni ub.r., a nawet wiosną br. pojawiał się na meczach Górnika Zabrze i to pomimo tęgiego chłodu i zimowych wręcz warunków atmosferycznych. Zaś po nastaniu nowego roku brał udział nie tylko w opłatku środowisk biznesowych Zabrza, ale wręcz uczestniczył w zabawie karnawałowej. Jest też i inna kluczowa wątpliwość – czy Jerzy W. powinien być opiniowany przez miejscowych biegłych lekarzy sądowych m.in. pod kątem zaburzeń sercowych, skoro zarówno on, jak i jego małżonka – Anna powszechnie znani są ze ścisłych kontaktów ze światem śląskiej kardiologii medycznej?
avatar
Elżbieta
Połomska

Elżbieta Połomska: Marność nad marnościami
Przedkładanie jednego życia ludzkiego nad drugie jest okrutnym precedensem, a usprawiedliwianie tego „realiami polityki społecznej” brzmi jak molochowy żart. Można mieć tylko nadzieję, że postawa p. poseł nie jest reprezentatywna dla całego ugrupowania PiS, które wyniosło panią na szczyty władzy. Chociaż opór tego obozu w procedowaniu tej i podobnych obywatelskich propozycji jest zaskakujący i głęboko niepokojący nas, wyborców.
avatar
Przemysław
Jarasz

64 mln zł strat i 641 pokrzywdzonych. Surowe wyroki dla twórców piramidy finansowej
Wyrządzona szkoda w wielkich rozmiarach o łącznej wysokości prawie 64 milionów złotych oraz 641 osób pokrzywdzonych – to efekt działania piramidy finansowej stworzonej przez dwóch mężczyzn z Kalisza i okolic. Sąd Okręgowy w Kaliszu skazał 47-latka na karę 12 lat pozbawienia wolności, 700 tysięcy złotych grzywny, a także orzekł obowiązek częściowego naprawienia szkody i pokrycia kosztów postępowania w wysokości 250 tysięcy złotych. Drugi z mężczyzn usłyszał wyrok 3 lat pozbawienia wolności, obowiązek zapłaty 250 tys. złotych grzywny oraz zobowiązano go do uiszczenia 160 tysięcy złotych kosztów sądowych.
ciastkoWykorzystujemy pliki "cookies" aby nasz serwis lepiej spełniał Państwa oczekiwania. Możesz zablokować możliwość wykorzystywania tych plików poprzez zmianę ustawień w swojej przeglądarce internetowej.