loading
Proszę czekać...
reklama_pozioma
Wcale nie stajemy się krajem powszechnego dobrobytu
Opublikowano dnia 09.11.2017 12:23
Wzrost PKB w tym roku ma wynieść nawet 4 proc. Jest to wskaźnik najczęściej wykorzystywany do porównań sytuacji ekonomicznej w poszczególnych krajach, ale w rzeczywistości nie obrazuje poziomu życia ich mieszkańców. Pod tym względem nadal jesteśmy daleko w tyle nie tylko za bogatymi krajami zachodniej Europy, ale również za państwami naszego regionu.

na podst. danych Banku Światowego

Z raportu Banku Światowego wynika, że na koniec tego roku PKB Polski będzie wyższy o 4 proc. Jednak nawet rosnący PKB nie odzwierciedla poziomu życia w danym państwie. Więcej na ten temat można powiedzieć biorąc pod uwagę PKB per capita, czyli produkt krajowy brutto na osobę. To nic innego jak PKB danego kraju podzielony przez liczbę jego mieszkańców. – PKB per capita nie jest miarą zamożności, ale pozwala tę zamożność przybliżyć. Aby dokonywać porównań musi być liczony według parytetu siły nabywczej – zaznacza prof. Eugeniusz Gatnar z Katedry Analiz Gospodarczych i Finansowych Uniwersytetu Ekonomicznego w Katowicach.

Porównując PKB per capita według siły nabywczej bierze się pod uwagę ceny określonych towarów i usług w poszczególnych państwach w tym samym czasie. Z danych Banku Światowego za 2016 rok wynika, że PKB per capita według parytetu siły nabywczej wynosi w naszym kraju 27,8 tys. dolarów. Dla porównania w Norwegii jest to 59,3 tys. dolarów, w Danii przeszło 49 tys. dolarów., a w Niemczech blisko 49 tys dolarów. Pod tym względem wyprzedzają Polskę nie tylko najbogatsze państwa, ale także Estonia (29,3 tys. dolarów), Litwa (29,9 tys. dolarów), Słowacja (30,6 tys. dolarów) oraz Czechy (34,7 tys. dolarów).

Nierówności w dochodach
Dane dotyczące PKB nie wskazują, ile osób w danym kraju zagrożonych jest ubóstwem lub wykluczeniem społecznym. Zdaniem prof. Bugaja z Instytutu Nauk Ekonomicznych Polskiej Akademii Nauk w tym wskaźniku brakuje również odniesień do rozpiętości w zarobkach poszczególnych grup społecznych. Według Europejskiego Urzędu Statystycznego Polska jest państwem, w którym nierówności w wynagrodzeniach są największe w całej Unii Europejskiej.10 proc. najbogatszych Polaków zarabia 5 razy więcej, niż 10 proc. najbiedniejszych obywateli naszego kraju. – Nierówność dochodów w Polsce jest wysoka, a informacje o tym, że w ciągu ostatnich lat się zmniejszyła, są mocno wątpliwe – podkreśla
prof. Bugaj.

Wciąż kiepsko w porównaniu z innymi państwami europejskimi wypadamy także pod względem wysokości zarobków. Z szacunków amerykańskiego serwisu finansowego Bloomberg wynika, że w Polsce średnia stawka godzinowa wynosi 25 zł. W tym zestawieniu wyprzedzają nas nie tylko Niemcy, w których przeciętna stawka godzinowa to 144 zł, ale także Czesi i Węgrzy, gdzie jest ona równa 37 i 28 zł.

Wskaźnik rozwoju społecznego
Oceniając sytuację gospodarczą Polski w kategoriach dobrobytu nie można ograniczać się tylko do wskaźników ekonomicznych. – Musimy brać pod uwagę także inne czynniki, a te skłaniają, by patrzeć na nią trochę bardziej pesymistycznie – mówi prof. Bugaj. Według ekonomisty chodzi m.in. o dostęp do usług publicznych, np. ochrony zdrowia.

Jednym z bardziej miarodajnych wskaźników odnoszących się do poziomu życia w danym kraju jest HDI. To miara rozwoju społecznego opracowana w 1990 roku i wykorzystywana przez Organizację Narodów Zjednoczonych. Opiera się na trzech płaszczyznach. Są to:„długie życie i zdrowie”, „poziom edukacji” oraz „dostatni standard życia”. Do porównań bierze się m.in. PKB per capita, jakość systemu edukacji oraz prognozowaną długość życia. Wprawdzie Polska znajduje się w grupie 49 państw, w których wskaźnik HDI jest najwyższy, ale w tym zestawieniu zajmuje dopiero 35 miejsce. Wyższy HDI mają np. Estonia i Czechy, a liderem rankingu od wielu lat jest Norwegia.

500 + nie wystarczy
W ocenie ekonomistów z Banku Światowego wzrost Produktu Krajowego Brutto oparty jest przede wszystkim na prywatnej konsumpcji wspartej środkami z Programu Rodzina 500 +. To oznacza, że dzięki rządowej pomocy osoby mniej zamożne mają więcej pieniędzy, które mogą przeznaczyć na zakup artykułów spożywczych i przemysłowych oraz na usługi. Prof. Ryszard Bugaj podkreśla, że Program Rodzina 500 + zmienił strukturę dochodów polskich rodzin. – Wzrost wydatków widoczny jest w grupach, które mają relatywnie niskie dochody – mówi ekonomista. Jego zdaniem nie bez znaczenia jest także systematyczne podnoszenie płacy minimalnej oraz spadająca stopa bezrobocia. – Sytuacja na rynku pracy jest coraz lepsza, ale nie można mówić, że w Polsce nie ma bezrobocia, bo wciąż utrzymuje się ono na poziomie 7 proc. – zaznacza ekonomista.

Wyższa płaca minimalna oraz pieniądze z Programu Rodzina 500 + przyznawane na drugie i kolejne dzieci wpływają na poprawę kondycji ekonomicznej wielu polskich rodzin, ale nie sprawiają, że stajemy się krajem powszechnego dobrobytu. Popyt wewnętrzny to zbyt mało, by zagwarantować trwały wzrost gospodarczy.


www.solidarnosckatowice.pl
Wydarzenia
więcej
Opinie
więcej
Najnowszy numer

Obywatelu, ratuj się sam
Z wielu opracowywanych przez ostatnie lata dokumentów wynika, że obrona cywilna działa w Polsce tylko na papierze. Miejsce w schronach znajdzie w razie potrzeby tylko 1,37 proc. Polaków. Co co możemy liczyć w sytuacji zagrożenia? Obrona cywilna to Temat Tygodnia 46 nr TS.

Przybyli, zobaczyli, nic nie zrozumieli
Pracodawcy w Polsce nie chcą układów branżowych, nie widzą potrzeby ich negocjowania, nie dostrzegają korzyści wynikających z istnienia PUZP. Co gorsza, nie tylko oni tych korzyści nie widzą lub nie znają – gdyż problem dotyczy również polskich ministrów. Mirosław Miara

Wirtualny świat, rzeczywista wojna
W XXI w. do pokonania przeciwnika wcale nie potrzeba wielkich armii, nowoczesnych czołgów lub samolotów. Wojnę można wygrać, operując klawiaturą i myszką komputerową w komfortowym biurze. Łukasz Piotrowski
Najnowsze wydanie Tygodnika Solidarność nr 46/2017 już dostępne

Pobierz darmową aplikację do cyfrowego wydania Tygodnika Solidarność
Związek
więcej
Wideo Tysol.pl o. Jacek Norkowski Czy pobieramy narządy od żywych ludzi?
Blogi
avatar
Jerzy
Bukowski

Jerzy Bukowski: Polska nie wykupi Zułowa
Wypowiedź wicepremiera kładzie chyba kres nadziejom litewskich Polaków.
avatar
Przemysław
Jarasz

[Ujawniamy] Poznaj Poznań... Jak samorządowe fundusze trafiały do Agory/AMS
Z kasy miast zarządzanych przez liberalnych polityków płyną szerokim - przynajmniej z punktu widzenia przeciętnego człowieka - strumieniem fundusze przeznaczone na akcje reklamowe (i inne) w liberalnych mediach. Odkryliśmy, że przez ostatnie 2-3 lata, grupa Agora S.A./AMS S.A. w Poznaniu zarządzanym przez - związanego z Platformą Obywatelską - prezydenta Jacka Jaśkowiaka otrzymała zlecenia na ponad 1,07 miliona złotych!
avatar
Marcin
Kacprzak

Marcin Kacprzak: Czy minister Gliński wysadzi Pałac Kultury?
Wiem, wiem, zapanowało ogólne przekonanie, że absurd i groteska stały się wyłączną domeną naszych kochanych partii „opozycyjnych”. To tak zwany „mylny błąd”. U nas też bywa całkiem wesoło. 
ciastkoWykorzystujemy pliki "cookies" aby nasz serwis lepiej spełniał Państwa oczekiwania. Możesz zablokować możliwość wykorzystywania tych plików poprzez zmianę ustawień w swojej przeglądarce internetowej.