loading
Proszę czekać...
reklama_pozioma
Cezary Krysztopa w TVP Info: Ten rój z pretensjami do Andrzeja Dudy za zaproszenie Tuska jest nietrafiony
Opublikowano dnia 10.11.2017 15:16
"Apelowałbym o to, żebyśmy nie przywiązywali jakiejś wielkiej wagi do wizyty skompromitowanego polityka, który naszymi rękami chce sobie zrobić reklamę" - mówił redaktor Tysol.pl Cezary Krysztopa w komentarzu dla TVP Info.

Cezary Krysztopa, screen YT

Chciałbym powiedzieć, że cały ten rój z pretensjami do Andrzeja Dudy za zaproszenie Donalda Tuska uważam ze nietrafiony. Prezydent co roku zaprasza wszystkich prezydentów i wszystkich premierów, a Donald Tusk tym razem wyjątkowo to zaproszenie przyjął. Widocznie stęsknił się za spacerami po Warszawie, tak jak w przypadku wycieczki do prokuratury. No i zapewne postanowił zrobić Polakom psikusa - wrzucił granat w szambo i obserwuje, jak my sobie skaczemy. Jak wzorki, które wynikły z tego wrzucania granatu w szambo, przyjmują teraz rozmaite fantazyjne formy


- mówił Cezary Krysztopa.
 

Skutki tego zachowania już widać - jest to wzrost emocji. Mam nadzieję, że uda się tego uniknąć, ale jeśli Donald Tusk stanie podczas jakiejś uroczystości obok Jarosława Kaczyńskiego to musi budzić emocje. Tuskowi właśnie o to chodzi


- dodał redaktor.
 

Platforma Obywatelska dostanie teraz kolejny zastrzyk andrenaliny, wobec tego jeszcze trochę pobryka. Wiele wskazuje na to, że PO nie ma obecnie narzędzi, ani nawet propozycji skierowanych do Polaków, które mogłyby spowodować powrót tej grupy do władzy. W związku z tym korzysta z takich potencjałów jakie ma, np. rekonstrukcja gabinetu cieni, którą oprócz niej nikt się nie zainteresował. Dlatego obecność ich byłego lidera, który dla części ludzi jest symbolem lepszych czasów tego środowiska, jakimś zastrzykiem adrenaliny będzie. Patrząc jednak na poprzednie wizyty Tuska, poziom tych emocji raczej spada


- stwierdził Cezary Krysztopa.
 

Donald Tusk dotknął emocji prawej strony sceny politycznej - sprowokował część ludzi do ataków na prezydenta Andrzeja Dudę. Podnosząc poziom tych emocji paradoskalnie zmusza ludzi, którzy go nie lubią, do promocji jego osoby. (...) Data nie jest przypadkowa. To jest obliczone na maksymalne podniesienie emocji 11 listopada


- podsumował publicysta.
źródło: TVP Info

Wydarzenia
więcej
Opinie
więcej
reklama_pionowaNajnowszy numer
Związek
więcej
Wideo gen. Komornicki: Rosjanie przygotowują się do wojny na dużą skalę
Blogi
avatar
Marek
Budzisz

Po Helsinkach Rosja przygotowuje się na nowe sankcje i nie chce ustępować nawet na krok.
Amerykańska elita, dość jednogłośnie, niezależnie od orientacji skrytykowała postawę prezydenta Trumpa na konferencji prasowej kończącej szczyt w Helsinkach. Teraz Kongres chce wysłuchać relacji tłumaczki uczestniczącej w rozmowach „w cztery oczy” z Rosyjskim prezydentem, bo jak widać, amerykańscy deputowani nie mają zaufania do prezydenta i obawiają się, że w trakcie rozmów poczynił jakieś zbyt daleko idące deklaracje czy wręcz koncesje na rzecz Moskwy. Ten kontekst wewnątrzamerykański jest niesłychanie ważny, a sądząc z zachowania Trumpa, który tłumaczył się publicznie i korygował swe słowa (podważające zaufanie do służb specjalnych), wręcz najważniejszy. Wydaje się, że niezależnie od tego, co stało się w Helsinkach, teraz, zarówno administracja, jak i Kongres dążyły będą z jednej strony do udowodnienia, że żadnego zmiękczenia politycznej presji na Rosję nie będzie (administracja) albo do takiego związania rąk prezydentowi, aby nawet gdyby chciał żadnego resetu nie mógł zrealizować (Kongres).
avatar
Marian
Panic

Marian Panic: Wg. najnowszych badań 2/3 Niemców uważa Trumpa za bardziej niebezpiecznego od Putina
Według najnowszych badań socjologicznych, dwie trzecie Niemców uważa Trumpa za bardziej niebezpiecznego, niż Putin. To oczywiście skutek propagandy ich mediów mainstreamowych plus tradycyjny niemiecki antyamerykanizm. Ciekaw jestem jak wypadłyby takie badania u nas? Szacuję, że pół na pół. W końcu ich media w naszym kraju również nie próżnują. 
avatar
europoseł Zbigniew
Kuźmiuk

Zbigniew Kuźmiuk: Wygląda na to, że deficyt budżetowy na koniec roku wyniesie tylko ok. 50% planowanego
Mimo, że nie ma jeszcze danych dotyczących realizacji budżetu państwa na koniec czerwca 2017 roku, pojawia się coraz więcej analiz sporządzanych przez banki, z których wynika, że deficyt budżetowy na koniec roku wyniesie około 50% planowanego w wysokości 41,5 mld zł.
ciastkoWykorzystujemy pliki "cookies" aby nasz serwis lepiej spełniał Państwa oczekiwania. Możesz zablokować możliwość wykorzystywania tych plików poprzez zmianę ustawień w swojej przeglądarce internetowej.