loading
Proszę czekać...
Pracodawcy w Polsce nie chcą układów branżowych, nie chcą się zrzeszać w związki pracodawców
Opublikowano dnia 14.11.2017 13:00
Pracodawcy w Polsce nie chcą układów branżowych, nie widzą potrzeby ich negocjowania, nie dostrzegają korzyści wynikających z istnienia PUZP. Symbolem ich postawy było ich niemal gremialne wyjście z konferencji „Układy zbiorowe pracy – drogą do społecznej gospodarki rynkowej” przed rozpoczęciem merytorycznej części obrad.

Pixabay.com/CC0
Mirosław Miara

Mija prawie miesiąc od konferencji: „Układy zbiorowe pracy – drogą do społecznej gospodarki rynkowej”, która odbyła się 17 października w warszawskiej siedzibie PGNiG, zorganizowanej przez prezydium Komisji Krajowej NSZZ Solidarność. Nadszedł już czas na chłodne jej podsumowanie, na refleksje oraz wyciągnięcie konkretnych wniosków i zaplanowanie dalszych działań.
Bardzo dobre wystąpienie, rozpoczynające konferencję, miał nasz przewodniczący – Piotr Duda. Klarownie przedstawił obecną sytuację, stwierdził ewidentny brak w Polsce układów ponadzakładowych, branżowych, wskazał argumenty potwierdzające potrzebę ich zawierania. Bardzo merytoryczne wystąpienie miał również Sekretarz Generalny Europejskiej Konfederacji Związków Zawodowych Luca Visentini. Obaj mówcy wiedzieli, o czym mówili.

Niestety, referaty przedstawicieli rządu były już zdecydowanie gorsze, żeby nie powiedzieć fatalne. Wystąpienie wicepremiera, ministra rozwoju i finansów Mateusza Morawieckiego było, jak zawsze, bardzo kwieciste, tylko że kompletnie nie na temat. Owszem, mówił o dialogu społecznym, ale o układach ponadzakładowych, branżowych nawet się nie zająknął, wspomniał coś tam o układach zakładowych. Wyraźnie było widać, że wicepremier kompletnie nie czuje tematu, nie widzi roli układów ponadzakładowych, a może nawet nie do końca wie o ich istnieniu. Rzecz jasna jego udział w konferencji bardzo podniósł rangę wydarzenia i bardzo dobrze, że był obecny. Jego obecność przyciągnęła dziennikarzy. Lecz niedosyt pozostał.

Jeszcze gorzej wypadł minister energii Krzysztof Tchórzewski, który jeśli coś powiedział o układach ponadzakładowych, to chyba raczej bardziej przeciw, niż za, ale też ewidentnie był niezorientowany w temacie lub nie chciał być zorientowany. Minister w Kancelarii Prezydenta RP Paweł Mucha w imieniu prezydenta w swoim wystąpieniu wskazywał na poparcie dialogu społecznego. Wystąpienie bardzo ciepłe, sprzyjające, lecz zupełnie niemerytoryczne.



Wydarzenia
więcej
Opinie
więcej
Najnowszy numer

Życie w 800 gramach
Gdzie zaczyna się człowiek? Choć etycy, duchowni i naukowcy wciąż nie są w tej kwestii zgodni, w Polsce nie ma obowiązku ratowania dzieci rodzących się między 23 a 27 tygodniem ciąży. Lekarze - i trudno ich za to winić - nie chcą w takich przypadkach sami podejmować decyzji. Pytają rodziców. Podobno większość odpowiada – walczmy. Dziś medycyna jest zdolna uratować znaczny odsetek skrajnych wcześniaków. Jak funkcjonują te, którym udało się przeżyć? To temat tygodnia 47 numeru TS.

Czy grożą nam emerytalne kominy?
– Rząd łamie prawo (…). Proponuje rozwiązanie, które będzie zarzewiem konfliktów społecznych i problemów finansowych – mówi członek KK NSZZ Solidarność Henryk Nakonieczny. O co chodzi w projekcie zmian ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych i dlaczego związki zawodowe tak mocno go krytykują? Anna Grabowska
Najnowsze wydanie Tygodnika Solidarność nr 47/2017 już dostępne

Pobierz darmową aplikację do cyfrowego wydania Tygodnika Solidarność
Związek
więcej
Wideo Tysol.pl o. Jacek Norkowski Czy pobieramy narządy od żywych ludzi?
Blogi
avatar
Jerzy
Bukowski

Jerzy Bukowski: Test na polskość PO
Czy Platforma Obywatelska podejmie ostatnią już chyba próbę ratowania mocno nadwątlonej - jeżeli nie doszczętnie zrujnowanej - reputacji
avatar
Marcin
Wątrobiński

Marcin Wątrobiński: Donald Tusk - polityk "tłiterowej" prowokacji
Niewątpliwym mistrzem w "tłiterowej" prowokacji jest nasz były Prezes Rady Ministrów oraz aktualny Przewodniczący Rady Europejskiej. Gdzie go to zaprowadzi?
avatar
Grzegorz Gołębiewski
(grzechg)

Grzegorz Gołębiewski: Donald Tusk w oparach absurdu, jego wyborcy na to czekali
Świadomość niewolnicza, uległość, niemożność wyjścia poza stereotyp, że sami nic nie możemy, że wszystko co głosi Zachód jest dla Polski zbawieniem, zebrała swoje obfite żniwo. Donald Tusk jedynie korzysta z obłędu, do jakiego doprowadził z Platformą swoich wyborców.
ciastkoWykorzystujemy pliki "cookies" aby nasz serwis lepiej spełniał Państwa oczekiwania. Możesz zablokować możliwość wykorzystywania tych plików poprzez zmianę ustawień w swojej przeglądarce internetowej.