loading
Proszę czekać...
Obywatelu, ratuj się sam. Obrona cywilna w Polsce działa tylko na papierze
Opublikowano dnia 14.11.2017 19:00
Z wielu opracowywanych przez ostatnie lata dokumentów wynika, że obrona cywilna działa w Polsce tylko na papierze. W sytuacji zagrożenia prawdopodobnie będziemy mogli liczyć głównie na siebie. Czy nowa ustawa wprowadzi porządek i sprawi, że Polacy będą chronieni lepiej?

Fotolia
Barbara Michałowska

Na obronę cywilną państwo wydaje rocznie kilkadziesiąt milionów złotych. Jednak obecnie przepisy regulujące tę kwestię są w dużej części stare i niespójne. W ustawie z 1967 roku o powszechnym obowiązku obrony Rzeczypospolitej Polskiej obronę cywilną definiuje się jako „ochronę ludności, zakładów pracy i urządzeń użyteczności publicznej, dóbr kultury, ratowanie i udzielanie pomocy poszkodowanym w czasie wojny oraz współdziałanie w zwalczaniu klęsk żywiołowych i zagrożeń środowiska oraz usuwaniu ich skutków”. Natomiast w Protokole dodatkowym z 1977 roku do konwencji genewskich napisano, że do obrony cywilnej należą takie zadania, jak m.in.: służba ostrzegawcza, ewakuacja, przygotowanie i organizowanie schronów, ratownictwo czy służby medyczne.

NIK miażdży obronę cywilną
W 2012 roku NIK opublikował raport o stanie obrony cywilnej w Polsce. Wynikało z niego, że obrona cywilna w Polsce nie jest przygotowana do wykonywania swoich zadań tak w przypadku wystąpienia klęski żywiołowej, jak i podczas wojny. Z kontroli NIK wynikało m.in., że tylko w połowie spośród 14 skontrolowanych gmin działały struktury obrony cywilnej. W magazynach zalegał sprzęt pamiętający lata 70. ubiegłego wieku: zużyte maski przeciwgazowe, stare przyrządy rozpoznania chemicznego i sygnalizatory promieniowania. Zaniedbywano też obowiązek organizowania szkoleń z powszechnej samoobrony dla ludności cywilnej.




Wydarzenia
więcej
Opinie
więcej
reklama_pionowaNajnowszy numer
Związek
więcej
Wideo Konferencja "Układy zbiorowe droga do społecznej gospodarki rynkowej" - Debata publicystów
Blogi
avatar
Jacek
Matysiak

Jacek Matysiak: Kalifornia płonie, piekło w Paradise…
A dziś wokół piekący ból, zwęglone zgliszcza marzeń i planów, spopielone łzy kiedyś szczęścia, wczoraj nieszczęścia, wśród spopielałych niewyobrażalnych krzyków płonących ofiar, gwałtownych i żarliwych modlitw, bezsilnych marzeń i nadziei na ocalenie, wybawienie z płonącego Paradise (170 mil na północ od San Francisco), które w jednej chwili stało się pochłaniającym wszystko piekłem!
avatar
Jerzy
Bukowski

Jerzy Bukowski: Poważne wyzwanie dla Czarzastego i Zandberga
Po takiej spektakularnej porażce odpowiedzialny lider ugrupowania zazwyczaj oddaje się do dyspozycji jego statutowych władz.
avatar
Ryszard
Czarnecki

Nasi wrogowie chcą słabej Polski
Jako historyk o specjalizacji „archiwistyka” polecam dziś wywiad, który przeprowadziła ze mną dla telewizji wPolsce.tv red. Edyta Hołdyńska. Niech jednak nikogo nie zmyli rzekomo nieaktualna tematyka Marszu Niepodległości - po pierwsze przewidziałem, że Biało-Czerwony Marsz będzie bardzo spokojny, bez zadym i zamieszek, ale po drugie - co ważniejsze - mówię o tym komu zależy na skłócaniu Polaków i na tym, żeby Rzplita była słabym państwem ....
ciastkoWykorzystujemy pliki "cookies" aby nasz serwis lepiej spełniał Państwa oczekiwania. Możesz zablokować możliwość wykorzystywania tych plików poprzez zmianę ustawień w swojej przeglądarce internetowej.