loading
Proszę czekać...
Bartosz Węglarczyk [dawniej GW]: Książkę Tomasza Piątka o Antonim Macierewiczu uważam za fatalną
Opublikowano dnia 21.11.2017 13:23
- Zacznijmy od początku - książkę Tomasza Piątka o Antonim Macierewiczu uważam za fatalną. Tomasz ma marne pojęcie o dziennikarstwie śledczym i nie ma żadnego pojęcia ani o realiach rosyjskich, ani o realiach amerykańskich, ani o amerykańskiej polityce, ani o rosyjskich służbach specjalnych - pisze Bartosz Węglarczyk, kiedyś dziennikarz Gazety Wyborczej, obecnie dyrektor programowy Onet.pl

screen YouTube
Wpis Bartosza Węglarczyka jest głównie krytyką artykułu Niezależnej, w której ta pisze o "pluciu na Polskę" Tomasza Piątka podczas jego wizyty we Francji, jednak najciekawsze są fragmenty dotyczące książki Tomasza Piątka o Antonim Macierewiczu.

Niedawny artykuł Sławomir Cenckiewicz w „Do Rzeczy”, w którym autor wylicza błędy Tomasza tylko w jednym wątku dotyczącym powiązań p. Macierewicza z p. Luśnią, jest dla autora książki miażdżący. Niestety widać z tej analizy, że Tomasz niewiele wie i o metodyce pracy historyków służb specjalnych PRL, i o samych tych służbach.

Pierwszy raz piszę publicznie o mojej opinii na temat książki Tomasza, bo wielu moich kolegów tę książkę uważa za świetną. Obawiam się jednak, że ich opinię bardziej kreuje to, KTO jest w książce atakowany, niż to, CZY jest atakowany merytorycznie.


- pisze Bartosz Węglarczyk.


Wydarzenia
więcej
Opinie
więcej
Najnowszy numer
Związek
więcej
Wideo Agnieszka Romaszewska: Ukraina postawiła na Niemcy. I się na tym przejedzie
Blogi
avatar
Jerzy
Bukowski

Jerzy Bukowski: Odszedł weteran spod Tobruku i spod Monte Cassino
Na trumnie, a potem na grobie podpułkownika Mieczysława Heroda na pewno nie zabraknie czerwonych maków.
avatar
Marcin
Brixen

Marcin Brixen: Najdłuższy protest nowoczesnej Europy
Do bloku, w którym mieszkali Hiobowscy, wprowadziło się młode małżeństwo. Nie dość, że pochodzili z maleńkiej wioski, to na dodatek ta wioska była koło Pawełkowic. Te oto podwójne kompleksy były zapewne przyczyną tego, że młoda małżonka bardzo szybko chciała zostać osobą miastową. Przypadkiem spotkała mamę Wiktymiusza, zwierzyła jej się ze swojego problemu. A mama Wiktymiusza namówiła ją aby się zapisała do kierowanego przez siebie koła Komitetu Obrony Dewiacji. W kole tym była już mama Łukaszka, która zaprosiła swoją szefową i neofitkę na sojową latte i kanapkę z salcesonem z promocji.
avatar
Barbara
Piela

[video] Nowa animacja Barbary Pieli: "Nowoczesna. Ugotowani"
Nowa animacja Barbary Pieli
ciastkoWykorzystujemy pliki "cookies" aby nasz serwis lepiej spełniał Państwa oczekiwania. Możesz zablokować możliwość wykorzystywania tych plików poprzez zmianę ustawień w swojej przeglądarce internetowej.