loading
Proszę czekać...
reklama_pozioma
Po drogach i bezdrożach z PIS. Co łączy, a co dzieli PiS i Solidarność?
Opublikowano dnia 28.11.2017 19:00
Dwa lata rządów Zjednoczonej Prawicy to dobry czas na podsumowanie relacji, jakie łączą, a często dzielą Solidarność z polityką.

Fotolia
Andrzej Berezowski

W styczniu na łamach „Tygodnika Solidarność” Piotr Duda podkreślał, że Solidarność nigdy nie była apolityczna. W roku 1989 wspierała w wyborach prezydenckich Lecha Wałęsę, przedstawiciele związku sami też próbowali wejść do parlamentu. Potem związek zaangażował się w AWS. Solidarność nie jest natomiast związkiem partyjnym, czyli nie podlega i nie jest przybudówką żadnej partii. Te dwa stwierdzenia: brak apolityczności i apartyjność, kondensują postawę „S” wobec obecnie rządzących.

Do tanga trzeba dwojga

Co pięć lat związek przyjmuję uchwałę programową, która określa cele i sposoby działania. Uchwały są na tyle ambitne, że do ich realizacji potrzebni są partnerzy. Związek szuka ich wśród partii politycznych. Kiedy koalicja PO-PSL była u władzy, próbował negocjować z nią realizację określonych postulatów. Nie udało się, bo jak mówi Piotr Duda, partia Donalda Tuska potraktowała członków „S” jak pędraków, a nie partnerów dialogu. Dodatkowo PO wybrała tożsamość partii neoliberalnej. Podwyższyła wiek emerytalny. Doprowadziła do niebotycznego rozrostu zatrudnionych na umowy śmieciowe. Wprowadziła wiele niekorzystnych dla pracowników zmian w Kodeksie pracy.

W czasie rządów PO-PSL powstał program PiS i kandydata na prezydenta – Andrzeja Dudy. Okazało się, że w wielu punktach jest on zbieżny z poszczególnymi punktami obowiązującej Uchwały Programowej „S”. To otworzyło pole do współpracy.

Jest ona o tyle łatwiejsza, że związek i PiS łączą te same zręby ideologiczne sprowadzające się m.in. do stwierdzenia, że ostatnie dwadzieścia lat polskiej rzeczywistości gospodarczej nie jest i nie było pasmem sukcesów, jak przedstawia to wielu ideologów neoliberalizmu, z Leszkiem Balcerowiczem na czele. Dodatkowo członkowie PiS byli zaangażowani w tworzenie Konstytucji Solidarności i Akcję Wyborczą Solidarność (w te projekty byli zaangażowani również członkowie PO, ale później wybrali zupełnie inną drogę).
Potrzebę współpracy z „S” wielokrotnie deklarowali też członkowie PiS zajmujący w partii najwyższe stanowiska. Prezes Jarosław Kaczyński w wywiadzie dla „Tygodnika Solidarność” na pytanie, czy liczy na dobrą współpracę z Solidarnością, odpowiedział: „Bardzo na to liczę. Rozmawiałem z przewodniczącym Piotrem Dudą. Sprawiał wrażenie usatysfakcjonowanego zmianami w Polsce, zwłaszcza w sferze płac i uważał, że można załatwić jeszcze dużo więcej”.



Wydarzenia
więcej
Opinie
więcej
Najnowszy numer
Związek
więcej
Wideo Tysol.pl Wywiad Cezarego Krysztopy z Tomaszem Szatkowskim
Blogi
avatar
Paweł
Janowski

Paweł Janowski: Gawłowski za kratami
Sekretarz generalny i przewodniczący Stałego Komitetu Rady Ministrów w gabinecie cieni Platformy został aresztowany na 3 miesiące, w niedzielę 15 kwietnia 2018 r. Według prokuratury „znając zakres śledztwa w części dotyczącej przestępstw korupcyjnych, może usiłować dotrzeć do osób, których przesłuchania zaplanowano, w celu uzgodnienia wspólnych wersji oświadczeń procesowych”. Czyli mógłby wpływać, kombinować i ustawiać przyszłe zeznania. W związku z tym zmieni miejsce pobytu.
avatar
Elżbieta
Połomska

Marność nad marnościami
Przedkładanie jednego życia ludzkiego nad drugie jest okrutnym precedensem, a usprawiedliwianie tego „realiami polityki społecznej” brzmi jak molochowy żart. Można mieć tylko nadzieję, że postawa p. poseł nie jest reprezentatywna dla całego ugrupowania PiS, które wyniosło panią na szczyty władzy. Chociaż opór tego obozu w procedowaniu tej i podobnych obywatelskich propozycji jest zaskakujący i głęboko niepokojący nas, wyborców.
avatar
Marek
Budzisz

Budzisz: Zmienia się układ sił w basenie Morza Kaspijskiego. I to nie na korzyść Rosji.
Aksamitna rewolucja w Armenii oraz ostatnie decyzje władz Kazachstanu doprowadzić mogą do zmiany układu sił w rejonie basenu Morza Kaspijskiego. Akwenu strategicznie ważnego dla Rosji, ale również dla Iranu. Wzrost zainteresowania Stanów Zjednoczonych obecnością zarówno wojskową, jak i gospodarczą w tej części świata może być próbą osłabienia wpływów Rosji.
ciastkoWykorzystujemy pliki "cookies" aby nasz serwis lepiej spełniał Państwa oczekiwania. Możesz zablokować możliwość wykorzystywania tych plików poprzez zmianę ustawień w swojej przeglądarce internetowej.