loading
Proszę czekać...
reklama_pozioma
Historia do przeróbki? Święto Dziękczynienia powinno wiązać się raczej z żałobą
Opublikowano dnia 07.12.2017 08:00
Fakty pozostają niezmienne, tylko kto się nimi przejmuje, jeśli ideologia potrzebuje innej interpretacji w celu demontowania tradycji, znanych bezpiecznych zachowań i konserwatywnych drobnych ludzkich przyjemności. Boże Narodzenie zostało spowite w poczucie winy, poprzez oficjalne usunięcie słów „Merry Christmas” z amerykańskiej przestrzeni publicznej. Teraz czas na Thanksgiving, pomniki i obchody odkrycia Ameryki.

Fotolia
Halina Kaczmarczyk

Kolejna rocznica odkrycia Ameryki obchodzona w USA w drugi poniedziałek października coraz bardziej nie pasuje do bezpaństwowego wizerunku świata. Nowy system wartości pomija fakty i głosi za pomocą mediów, że gdyby nie ten pan odkrywca, inaczej potoczyłaby się historia. Indianie zamieszkujący obydwie Ameryki nie zostaliby wymordowani, ich historyczna spuścizna pozostałaby niezniszczona, a złoto nieskradzione.
Kolumb, najprawdopodobniej, wylądował na wyspie San Salvador, należącej do archipelagu Bahama 12 października 1492 roku i swoim królewskim sponsorom z hiszpańskiego dworu przekazał informację, że dotarł do Indii od zachodu. Czy na podstawie obliczeń uwierzył, że jest w Indiach lub Chinach, nie dowiemy się. I jeśli nawet pomylił się lub nakłamał, to już w roku 1498 było wiadomo, że odkrył nową ziemię, bo Vasco da Gama, sponsorowany przez konkurencyjny dwór portugalski, dotarł do prawdziwych Indii drogą wodną. Ominął, gotujący się pod władzą ottomańską, Półwysep Arabski i wylądował w Calicut.

Wina Kolumba

W latach 1519-1522 Ferdynand Magellan niemal opłynął świat.
Pod koniec piętnastego wieku był ogromny pęd do eksploracji nowych szlaków wodnych, więc gdyby nie Kolumb, to kto inny dokonałby podboju Ameryki, jeśli nie dla Hiszpanii, to dla Portugalii lub Anglii.



Wydarzenia
więcej
Opinie
więcej
Najnowszy numer
Związek
więcej
Wideo Tysol.pl wywiad Cezarego Krysztopy z protestującym przeciwko KOD Zygmuntem Poziomką
Blogi
avatar
Marcin
Wątrobiński

Marcin Wątrobiński [prawnik]: Dlaczego kara dla TVN to błąd
Na ten temat napisano i powiedziano już bardzo dużo. Ścierają się różne poglądy, które z reguły oparte są na emocjach. Zapomina się niestety o pewnych zasadach.
avatar
Jerzy
Bukowski

Jerzy Bukowski: Lis w amoku
Redaktor naczelny "Newsweeka Polska" konsekwentnie walczy o miano największego, a zarazem najgłupszego wroga Zjednoczonej Prawicy.
avatar
Waldemar
Żyszkiewicz

Waldemar Żyszkiewicz: Tatuaż mózgu albo dzicy z naszej ulicy
Był koniec maja 1985 roku. Pamiętam przerażające obrazy ze stadionu Heysel w Brukseli: amok rozszalałych kibiców angielskich, panika zaatakowanych Włochów, bezradność służb porządkowych... To wszystko w połączeniu z brakiem należytego zabezpieczenia obiektu przyniosło skutki katastrofalne: 39 ofiar śmiertelnych, w tym jedenastoletnia dziewczynka z Włoch, ponad sześćset osób poszkodowanych.
ciastkoWykorzystujemy pliki "cookies" aby nasz serwis lepiej spełniał Państwa oczekiwania. Możesz zablokować możliwość wykorzystywania tych plików poprzez zmianę ustawień w swojej przeglądarce internetowej.