loading
Proszę czekać...
reklama_pozioma
Piotr Duda : Nie rozumiem tej decyzji. Beata Szydło była najlepszym premierem jakiego mieliśmy
Opublikowano dnia 08.12.2017 09:05
Jako obywatel i wyborca PiS nie rozumiem tej decyzji - skomentował w dzisiejszym programie "Minęła 8" zmianę na stanowisku premiera Piotr Duda, szef "Solidarności". Jego zdaniem Beata Szydło była najlepszym premierem jakiego mieliśmy do tej pory i była gwarantem równowagi w rządzie pomiędzy takim podejściem liberalnym i społecznym.

Piotr Duda, screen YT

Jako przewodniczący NSZZ "Solidarność" powinienem użyć tej formułki, że zmiana na stanowisku premiera to autonomiczna decyzja partii politycznej, że związek zawodowy się w to nie miesza, tak jak nie chce, by partie polityczne mieszały się do spraw wewnętrznych związku zawodowego. Ale wypowiem się jako obywatel i wyborca PiS, który reprezentuje setki tysięcy, a z rodzinami może i miliony elektoratu PiS. 

Kompletnie nie rozumiemy tej decyzji. W mojej opinii Beata Szydło to najlepszy premier od 89 roku. Co więcej można zrobić dla swojej partii, jak wygrać wybory prezydenckie, wygrać wybory parlamentarne, przeprowadzić trudne reformy społeczne: 500+, przywrócenie wieku emerytalnego, handel w niedziele i wiele innych spraw. To nie było łatwe, bo w rządzie nie wszyscy chcieli te sprawy społeczne wprowadzać. Wywindowanie PiSu na 47 procent poparcia... I skończyło się tak, jak się skończyło. Dla mnie jest to decyzja kompletnie niezrozumiała. Oczywiście będziemy współpracować z ministrem Morawieckim, znam go osobiście, życzymy mu wszystkiego najlepszego, ale jeśli ta współpraca ma się tak odbywać, jak sprawa 30-krotności i tak ma wyglądać dialog z premierem Morawieckim, to w niedalekiej perspektywie widzę ulicę, a nie Radę Dialogu Społecznego. Także z tego miejsca bardzo dziękuję premier Beacie Szydło za te wspaniałe dwa lata, ale dla nas to sygnał niebezpieczny, mówiący, że PiS chce iść po tych 2 latach bardziej w kierunku liberalnym, niż pro-społecznym. 

Pan premier Morawiecki miał taką pozycje w rządzie, ze mógł spokojnie realizować swoje postulaty. Premier Beata Szydło była gwarantem równowagi pomiędzy sprawami socjalnymi, a liberalno-gospodarczymi. Żeby tutaj nie było tylko i wyłącznie - jak za rządów PO - realizacji polityki tylko gospodarczej, przy zapominaniu o polityce społecznej. 

Mówienie przez posłów PiS, że oni są jedną drużyną... a co mają mówić? Takie jest polecenie to tak mówią. Dla mnie ta decyzja jest kompletnie niezrozumiała. 

Mam z prezesem Kaczyńskim bieżący kontakt. Jeśli będzie potrzeba na pewno poproszę o spotkanie. Ostatnie problemy dotyczące nie konsultowania pewnych spraw z radą dialogu społecznego przypominają mi czasy rządów PO-PSL. Mam na myśli tutaj ustawę o 30-krotności oskładkowania.

Tu są dwa aspekty: po pierwsze - to ustawa bardzo ważna, a nie została w ogóle skonsultowana ze stroną społeczną. Pominięto ustawę o związkach zawodowych, pominięto ustawę o Radzie Dialogu Społecznego. W tym dniu, w którym przeszło to przez rząd, dopiero otrzymaliśmy to na Radzie. Po drugie, dzisiaj do tej ustawy nikt się nie chce przyznać. W Senacie wydłużono Vacatio legis o cały rok 2018, czyli wraca to spowrotem do Sejmu. Myśmy się wypowiadali jasno, ktoś kiedyś po coś wprowadził tą 30-krotność. Chodzi o to, żeby nie tworzyć emerytalnych kominów, żeby nie było tej niesprawiedliwości społecznej. Jeżeli przejdzie to ponownie przez Sejm i Senat, będziemy apelować do Pana Prezydenta, aby nie podpisywał tej szkodliwej, złej i nie skonsultowanej z Radą Dialogu nowelizacji. Jeśli tak ma rządzić premier Morawiecki jako człowiek, który stanie na czele rządu, to widzę to w złych kolorach. I widzę już takie światełko ulicy, a jeśli chodzi o ulicę, to w tym związek zawodowy "Solidarność" jest bardzo dobry. 

Jeśli chodzi o premiera Morawieckiego, to mówił on, że jest za rozwojem zrównoważonym, ale dopiero po czynach wszystko widać. Ta 30-krotność jest zaprzeczeniem zrównoważonego rozwoju. Nie pozwolimy na to, zgodnie z artykułem 20 konstytucji, by nie było tej równowagi pomiędzy sprawami gospodarczymi, a społecznymi. Przy rządach premier Beaty Szydło było to zrównoważone.

Premier Szydło ma być wicepremierem ds. społecznych. To pokazuje, gdzie mają być te sprawy społeczne. Nie najważniejsze - bo będzie wicepremierem, a nie premierem. Dla nas to kierunek niebezpieczny, będziemy się temu przyglądać, będziemy oczywiście współpracować z premierem Morawieckim, ale dla nas jest to niezrozumiałe. 

Z expose Mateusza Morawieckiego wiele się nie dowiemy. O Strategii Odpowiedzialnego Rozwoju, o uszczelnieniu VAT mówi od dwóch lat. Z tym się zgadzamy. Mówi o wzroście wynagrodzeń, ale z drugiej strony tak jak były zamrożone płace w sferze budżetowej, tak nadal są. Zamrożony fundusz socjalny na rok 2018? Zamrożony. Nie widać, żeby te zmiany przełożyły się na kieszeń przeciętnego obywatela. 

Reforma sądownictwa? 80% chce zmian. Sprawy w sądach są przewlekłe, w tych sprawach pracowniczych szczególnie - rozprawy trwają rok, dwa. Jeśli chodzi o ochronę działaczy związkowych, którzy są wyrzucani z pracy pod różnego rodzaju pretekstami, to po takim czasie faktycznie nie ma powrotu do zakładu pracy. Te reformy są potrzebne i to jest dobry kierunek ze strony Prawa i Sprawiedliwości. Jeden pozytyw, bo pozostałe zmiany dotyczące rekonstrukcji rządu, kompletnie tego nie rozumiemy. Łódź łatwo rozkołysać, ale żeby później ją unormować to będzie znacznie trudniej. Jesteśmy otwarci na współpracę, ale współpracę w dialogu społecznym. 

Znam sie prywatnie z premierem Morawieckim. Tym bardziej mi przykro, że muszę takie słowa wypowiadać. Ale zawsze jestem sobą i co na sercu, to staram się mówić i komentować i to własnie robię. Jeśli słyszymy od kilku miesięcy o konstytucji dla biznesu, to ja powiem tak: my chcemy konstytucji dla pracowników, a takimi są układy zbiorowe pracy. I o to będziemy walczyć. Jeśli ma być konstytucja dla biznesu, to my chcemy dla pracowników i tego będziemy pilnować


- mówił Piotr Duda na antenie TVP Info. 

źródło: TVP Info

Wydarzenia
więcej
Opinie
więcej
Najnowszy numer
Związek
więcej
Wideo "Konstytucja dla obywateli, nie dla elit". Wywiad z Ewą Tomaszewską
Blogi
avatar
Przemysław
Jarasz

Były prominentny polityk śląskiej lewicy jest zbyt chory na więzienie, ale miał siły na rozrywkę
Być może to już jutro Sąd Rejonowy w Zabrzu zdecyduje ostatecznie o losach byłego wiceprezydenta Zabrza Jerzego W., prawomocnie skazanego na karę więzienia za udział w aferze korupcyjnej. Ten były samorządowiec i wpływowy onegdaj działacz lewicy na Śląsku w zasadzie powinien był już trafić za kraty, lecz próbuje od pewnego czasu udowodnić przed zabrzańskim sądem, iż po orzeczeniu wyroku tak poważnie podupadł na zdrowiu, że nie może trafić do więzienia. Tymczasem jak ustalił lokalny Głos Zabrza i Rudy Śl., Jerzy W. jeszcze do późnej jesieni ub.r., a nawet wiosną br. pojawiał się na meczach Górnika Zabrze i to pomimo tęgiego chłodu i zimowych wręcz warunków atmosferycznych. Zaś po nastaniu nowego roku brał udział nie tylko w opłatku środowisk biznesowych Zabrza, ale wręcz uczestniczył w zabawie karnawałowej. Jest też i inna kluczowa wątpliwość – czy Jerzy W. powinien być opiniowany przez miejscowych biegłych lekarzy sądowych m.in. pod kątem zaburzeń sercowych, skoro zarówno on, jak i jego małżonka – Anna powszechnie znani są ze ścisłych kontaktów ze światem śląskiej kardiologii medycznej?
avatar
Elżbieta
Połomska

Elżbieta Połomska: Marność nad marnościami
Przedkładanie jednego życia ludzkiego nad drugie jest okrutnym precedensem, a usprawiedliwianie tego „realiami polityki społecznej” brzmi jak molochowy żart. Można mieć tylko nadzieję, że postawa p. poseł nie jest reprezentatywna dla całego ugrupowania PiS, które wyniosło panią na szczyty władzy. Chociaż opór tego obozu w procedowaniu tej i podobnych obywatelskich propozycji jest zaskakujący i głęboko niepokojący nas, wyborców.
avatar
Przemysław
Jarasz

64 mln zł strat i 641 pokrzywdzonych. Surowe wyroki dla twórców piramidy finansowej
Wyrządzona szkoda w wielkich rozmiarach o łącznej wysokości prawie 64 milionów złotych oraz 641 osób pokrzywdzonych – to efekt działania piramidy finansowej stworzonej przez dwóch mężczyzn z Kalisza i okolic. Sąd Okręgowy w Kaliszu skazał 47-latka na karę 12 lat pozbawienia wolności, 700 tysięcy złotych grzywny, a także orzekł obowiązek częściowego naprawienia szkody i pokrycia kosztów postępowania w wysokości 250 tysięcy złotych. Drugi z mężczyzn usłyszał wyrok 3 lat pozbawienia wolności, obowiązek zapłaty 250 tys. złotych grzywny oraz zobowiązano go do uiszczenia 160 tysięcy złotych kosztów sądowych.
ciastkoWykorzystujemy pliki "cookies" aby nasz serwis lepiej spełniał Państwa oczekiwania. Możesz zablokować możliwość wykorzystywania tych plików poprzez zmianę ustawień w swojej przeglądarce internetowej.