loading
Proszę czekać...
36. rocznica pacyfikacji w Kopalni "Wujek". Hołd dziewięciu górnikom
Opublikowano dnia 16.12.2017 19:16
Duch wolności jest tym, co określa naszą narodową tożsamość. Idea solidarności, łączące nas poczucie wspólnoty są silniejsze niż jakiekolwiek formy represji i terroru – podkreśli prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Andrzej Duda w liście do uczestników obchodów 36. rocznicy pacyfikacji kopalni Wujek.

SolidarnoscKatowice.pl
Jak co roku 16 grudnia przed Krzyżem-Pomnikiem przy kopalni Wujek w Katowicach oddano hołd dziewięciu górnikom, którzy zginęli podczas pacyfikacji kopalni przez oddziały milicji i wojska na początku stanu wojennego. Na uroczystości obok rodzin pomordowanych górników przybyli  przedstawiciele władz państwowych z wicepremier Beatą Szydło na czele, samorządowcy oraz reprezentanci krajowych i regionalnych struktur NSZZ Solidarność. Patronat nad obchodami objął prezydent RP.  

W liście odczytanym podczas uroczystości prezydent podkreślił, że na Śląsku opór społeczny wobec wprowadzenia stanu wojennego był najsilniejszy. Stan wojenny  Andrzej Duda nazwał aktem zdrady i agresji wobec własnego społeczeństwa, które najtragiczniejszą formę przyjęły w kopalni Wujek. – Dziś czcimy pamięć poległych górników. Ich ofiara to dla nas wielka lekcja solidarności. Ofiara ich życia przez lata inspirowała innych do walki o Polskę. Do walki zwycięskiej, do walki, która zwróciła nam wolność, która przywróciła Polsce suwerenność, która przywróciła godność Polakom – napisał prezydent RP.

Listy do uczestników obchodów 36. rocznicy tragicznych wydarzeń w kopalni Wujek skierowali marszałkowie Sejmu i Senatu. – Rocznica pacyfikacji kopalni Wujek przywołuje bolesne wspomnienia i ogromne poczucie niesprawiedliwości. Staje się dla nas również nakazem, by pamiętać o ofiarach stanu wojennego i by pamięć ta była wciąż żywa w naszych sercach - napisał w liście marszałek Sejmu Marek Kuchciński. – Pamiętamy i nie zapomnimy o tych, dla których fundamentalna zasada, że dobro Rzeczypospolitej jest najwyższym prawem, była czymś niezwykle oczywistym – zapewnił z kolei marszałek Senatu Stanisław Karczewski.

Uroczystości pod Krzyżem-Pomnikiem poprzedziła msza św. koncelebrowana pod przewodnictwem metropolity katowickiego arcybiskupa Wiktora Skworca. Nabożeństwo zostało odprawione w kościele pw. Podwyższenia Krzyża Świętego w Katowicach. Homilię do zgromadzonych wygłosił ks.Adam Wodarczyk, biskup pomocniczy archidiecezji katowickiej. – Górnicy z Wujka stanęli w obronie swojego kolegi i innych prześladowanych przez komunistyczną władzę. Ośmielili się powiedzieć, że władza nie może ciemiężyć narodu, lecz powinna służyć – mówił w homilii bp Wodarczyk. – Dla każdej kolejnej władzy, która tu będzie przybywać, by im oddać hołd, ich przelana za wolną Ojczyznę krew będzie wezwaniem, by swą misję spełniali dla dobra narodu w duchu pokornej służby, szczególnie najsłabszym i najbardziej potrzebującym – przypomniał.

Obchody zakończył apel pamięci i salwa honorowa. Pod pomnikiem upamiętniającym poległych górników złożono wiązanki kwiatów i wieńce. Uroczystości odbyły się w asyście kompanii honorowej 34. Śląskiego Dywizjonu Rakietowego Obrony Powietrznej w Bytomiu.  Organizatorami obchodów byli: Zarząd Regionu Śląsko-Dąbrowskiego NSZZ Solidarność, Społeczny Komitet Pamięci Górników KWK Wujek Poległych 16.12.1981 r. oraz Śląskie Centrum Wolności i Solidarności.

pod, ak, łk
Źródło; SolidarnoscKatowice.pl
Wydarzenia
więcej
Opinie
więcej
Najnowszy numer
Związek
więcej
Wideo Konferencja "Układy zbiorowe droga do społecznej gospodarki rynkowej" - Debata publicystów
Blogi
avatar
Dariusz
Łaszyca

Dariusz Łaszyca: Prymas przyjął nagrodę Tygodnika Powszechnego. Wielka szkoda
Wczoraj prymas Polski abp Wojciech Polak został laureatem „Tygodnika Powszechnego”, otrzymał medal św. Jerzego. Jak opublikowano na stronach tygodnika, otrzymał go „za walkę ze smokiem podziałów, które oddaliły od siebie Polaków. Za to, że jest siłą spokoju naszego Kościoła. Za to, że jednoczy wspólnotę swoim opanowaniem i pokorą – w naszych czasach cechami unikalnymi”.
avatar
Ryszard
Czarnecki

Ryszard Czarnecki: "Bawaria: tradycja, nowoczesność, tożsamość"
Jeżeli miałoby dojść – drugi raz w historii Bawarii – do podzielenia się przez CSU władzą z koalicjantem to będzie to dla Seehofera, Soedera i reszty liderów twardy orzech do zgryzienia. Najbardziej oczywista koalicja z liberałami – przynajmniej według sondaży – nie dawałaby większości rządowej w monachijskim Landtagu. Również odtworzenie ze szczebla centralnego, szereg razy ćwiczonej w całych Niemczech i kilku innych landach, choć w Bawarii nie praktykowanej – „Grosse Koalizion” czyli „Wielkiej Koalicji”, czarno-czerwonego rządu CSU-SPD – jest trudne ze względów nawet nie politycznych a … matematycznych. Po prostu może nie starczyć nie tyle woli, co szabel w lokalnym parlamencie. Teoretycznie − i arytmetycznie − jest możliwa egzotyczna, nigdy nie stosowana na terenie RFN koalicja CSU z „Alternatywą dla Niemiec”. Tyle, że jest ona politycznie wykluczona. Po pierwsze dlatego, że obie partie niesłychanie ostro rywalizują o przynajmniej częściowo podobny elektorat. Po drugie, że taki polityczny mezalians wywołałby wściekłość w Berlinie i pewnie osłabiłby pozycję Horsta Seehofera w niemieckim rządzie. Najbardziej więc prawdopodobny scenariusz to, jak mówił mi mój wysoko postawiony w CDU znajomy, koalicja „schwarz-gruen” czyli CSU z Zielonymi. A więc taka, która była już praktykowana w niektórych niemieckich landach. Ba, CDU i CSU rozważały ją również na szczeblu centralnym przed ostatnimi wyborami do Bundestagu.
avatar
Jerzy
Bukowski

Jerzy Bukowski: "Ostre wyrazy w walce politycznej nie są nieparlamentarne"
Słowo „parlamentum” znaczyło pierwotnie tyle, co „sklep z gadaniną” i dlatego nawet bardzo ostre potyczki werbalne w nim nie powinny razić, ani wywoływać zgorszenia.
ciastkoWykorzystujemy pliki "cookies" aby nasz serwis lepiej spełniał Państwa oczekiwania. Możesz zablokować możliwość wykorzystywania tych plików poprzez zmianę ustawień w swojej przeglądarce internetowej.