loading
Proszę czekać...
reklama_pozioma
Szewczak: Polska potrzebuje dziś silnych przywódców i Opatrzności Bożej, a nie relokacji czy korytarzy
Opublikowano dnia 30.12.2017 00:07
Drogi Kornelu, daj szansę nowemu premierowi i nowemu rządowi, bo przed nami jeszcze jego rekonstrukcja, która wcale nie musi być taka prosta. Nawet opozycja, oczywiście ta normalna, nie totalna, daje z reguły 100 dni spokoju nowemu premierowi. I choćbyś nie wiem jak się wytężał, nie przerobisz 7 tysięcy muzułmanów na Polaków i katolików, kochających schabowego i mających wrodzoną rycerskość wobec dam. Ani to wykonalne, ani potrzebne, a i Timmermans orderu Ci za ten chrześcijański gest i tak nie przyzna, a zamieszania i kłopotów nowemu rządowi - dobrej zmiany można narobić całkiem sporo.

screen YouTube
UE chodzi dziś bowiem o zupełnie inne wartości niż te, które my uznajemy i cenimy. Miłosierdzie, to niewątpliwie cecha chrześcijańska, ale politycy pieniądze biorą nie za porywy serca, tylko za troskę i działania na rzecz bezpieczeństwa obywateli i obronę wspólnoty narodowej i chrześcijańskiej. Polacy generalnie już zaakceptowali w przeważającej liczbie poglądy i postawę MSW M.Błaszczaka w tej sprawie i to nawet ta myśląca jeszcze część tzw. lemingów. I niech tak już lepiej pozostanie. Wyborcy - suweren chcą bowiem jednoznacznych postaw od rządzących, chcą pomagać, ale tam na miejscu i lepiej niech to pozostanie w rękach księdza prof. W.Cisło.

Drogi Kornelu, jeśli chcesz wesprzeć własnego syna - nowego, polskiego premiera, jeśli słucha Twoich rad, to przypomnij starą maksymę, że ten jest wielki, kto czuje ducha Narodu, kto ma obowiązki polskie i że kto naród i wspólnotę chrześcijańską ratuje, ten prawa nie łamie, że orzeł wysoko szybuje, gdy ma oba skrzydła sprawne, że spółki SP, to nie może być żaden łup polityczny, a dobrze naoliwiona machina, gdzie najlepsi, o polskich, mężnych sercach, uczciwie i dla dobra polskiej racji stanu wspólnie realizują plan dla Polski. Rządzenie takim krajem, jak Polska, z tak wrogą i nikczemną opozycją to nie będą przelewki, również w 2018r., że Polacy oczekują na koniec bezkarności tzw. elit, a zwłaszcza wyjaśnienia afer poprzedniego rządu PO-PSL, wskazania i ukarania winnych miliardowych afer i marnotrawstwa publicznego grosza, że warto zyskiwać nowych, politycznych przyjaciół i przekonywać do swych racji wątpiących, nie tracąc jednak wypróbowanych, prawdziwych druhów i tzw. żelaznego elektoratu, że nie warto ulegać dyktatowi Unii i eurobiurokratów i bezkrytycznie przyjmować i akceptować tzw. poprawność polityczną pozostając półkolonią gospodarczą. Unia dziś niestety opiera się na zupełnie innych wartościach, a właściwie pseudowartościach, głównie lewicowo-liberalnych i antychrześcijańskich innych niż nasza czy węgierska wspólnota narodowa. To przecież już koniec 2017r. roku dobrego dla Polski i Polaków, nie tylko ze względu na sensacyjnie pozytywne wyniki gospodarcze, finansowe i budżetowe. To rok, w którym Polacy zobaczyli trochę więcej pieniędzy w swoich portfelach, zwłaszcza rodziny wielodzietne, rok w którym nieco łatwiej o pracę. To był rok przywracania silnego i sprawnego państwa i naprawy Rzeczpospolitej, przywracania godności zwykłym ludziom, zwłaszcza tym wykluczonym i zaniedbanym przez ostatnie lata. To rok wielkiego, bardzo oczekiwanego i z wielkim trudem osiągniętego sukcesu w reformie polskiego sądownictwa, realnego uszczelnienia systemu podatkowego, ukrócenia rabunku polskiego majątku narodowego i początku repolonizacji gospodarki i finansów. Rok 2017 to początek rozbijania złodziejskich mafii VAT-owskich i reprywatyzacyjnych i miejmy też nadzieję, że długo oczekiwanego przez polskie społeczeństwo wymierzenia sprawiedliwości prawdziwym aferzystom i pospolitym złodziejaszkom oraz skorumpowanym elitom, rok egzekwowania prawa również wobec tych wielkich i ustosunkowanych. I tym dziś powinniśmy sobie zaprzątać głowę, być dumnym z osiągniętych już efektów, po zaledwie 2 latach rządów PIS. To o tym powinniśmy debatować i to analizować, jak czynić to wszystko lepiej, mądrzej, szybciej i zarazem bardziej profesjonalnie, nie popełniając kolejnych błędów w całym 2018r. jak i kolejnych latach.

Ten Nowy Rok 2018 może być jeszcze większym wyzwaniem, bo wrogów zewnętrznych i wewnętrznych, ani sprzedawczyków, ani szkodników w Polsce nie brakuje. Mimo to 2018r. może być równie dobry jak ten właśnie mijający rok, będzie on wymagać od nas mądrej jedności, ale z zachowaniem własnych ocen i poglądów, nowej wizji, ale i trwania przy tradycyjnych polskich wartościach, bez konieczności przerabiania kogokolwiek na Polaków. Dziś coraz bardziej widać, że warto być Polakiem, choć lekko nie będzie.

Janusz Szewczak Wpolityce
Wydarzenia
więcej
Opinie
więcej
Najnowszy numer
Związek
więcej
Wideo Adam Andruszkiewicz [K'15]: Głosowałem w obronie ministra Macierewicza i już tłumaczę dlaczego
Blogi
avatar
Jerzy
Bukowski

Niech szkoły zaopiekują się miejscami pamięci
Umiejętna praca wychowawcza nauczycieli przyniosłaby znakomite rezultaty w tej materii.
avatar
Przemysław
Jarasz

Koniec psychozy strachu wśród kobiet w Zabrzu. Policja wytropiła zboczeńca
Koniec horroru i życia w strachu kobiet w śródmieściu Zabrza. Mężczyzna, który w okolicy podziemnego przejścia pod torami kolejowymi przy ul. Damrota (nieopodal stadionu Górnika Zabrze) napadał na kobiety, został wytropiony i zatrzymany przez zabrzańskich policjantów. Na wniosek prokuratury sąd wysłał go za kraty na co najmniej trzy miesiące. Jednakże za usiłowanie zgwałcenia trzech kobiet i doprowadzenia ich do tzw. innej czynności seksualnej, mężczyźnie grozi do 12 lat więzienia. Kara ta może zostać zwiększona o połowę, gdyż podejrzany działał w warunkach recydywy. Zaledwie w 2015 roku opuścił mury więzienia, gdzie odsiadywał wyrok również za przestępstwa na tle seksualnym.
avatar
Marian
Panic

Marian Panic: Michael Bartsch [TAZ]: "..."Różaniec do granic" został Euroregionowi Nysa oszczędzony"
Straszna, po prostu straszna jest ta niemiecka propaganda. Jest tak nieznośna, tak nachalna, że nawet gdyby się człowiek bronił przed tym rękami i nogami, to jednak trudno nie doszukiwać się analogii do propagandy z tamtych najbardziej mrocznych czasów. Kiedyś miałem w ręku numer wychodzącej przed wojną (i w czasie wojny) bardzo popularnej na Śląsku gazety „Der Oberschlesische Wanderer" (Górnośląski wędrowiec) poświęconej w dużym stopniu tematyce polsko-niemieckiego pogranicza (w latach dwudziestych i wcześnej pojawiały się tam nawet teksty w języku polskim). Wierzcie mi, ale ta dzisiejsza Polen-Hetze bardzo przypomina i w niczym nie ustępuje - przynajmniej pod względem nachalności - tamtej antypolskiej nagonce z lat poprzedzających wojnę, choć oczywiście jej charakter jest nieco inny.
ciastkoWykorzystujemy pliki "cookies" aby nasz serwis lepiej spełniał Państwa oczekiwania. Możesz zablokować możliwość wykorzystywania tych plików poprzez zmianę ustawień w swojej przeglądarce internetowej.