loading
Proszę czekać...
reklama_pozioma
Piotr Wolter: Ostatnia paróweczka Władysława Łokietka.
Opublikowano dnia 01.01.2018 22:55
W gościach będąc, znudzony biesiadą, przysiadłem z kawałkiem ciasta przed lufcikiem do piekła, zwanym naukowo telewizorem i z racji nieposiadania takowego, zapatrzyłem się nieopatrznie i obejrzałem dwa pierwsze odcinki, nowego,polskiego serialu historycznego, który szumnie nazywano odpowiedzią na „Grę o Tron"

Jan Matejko

Nie wiem kto był reżyserem tego dzieła, ale należy go natychmiast odnaleźć i powiesić za oszustwo. Nie wiem kto dobierał obsadę, ale należy go natychmiast odnaleźć i obedrzeć ze skóry za dobór osób recytujących teksty. Nie wiem kto był producentem, ale z całą pewnością nie płacił swoimi pieniędzmi, więc spokojnie można mu przybić mosznę do mostu za defraudację.

Tak niedbale nakręconego filmu nie widziałem od lat. Przebił nawet „Wiedźmina” z gumowym smoczkiem. Tam chociaż aktorzy grali. W nowym, polskim serialu historycznym nawet nie podejmują tego wysiłku, po prostu recytują, albo bełkoczą niewyraźnie jak litewska żona Kazimierza. To, to w ogóle talent na miarę kołka w płocie.

Ale zacznijmy od początku. Kto do kulsona nędzy wymyślił tę beczącą z ruska kozę jako linie melodyczną tytułu? Skąd w ogóle taki pomysł? Równie to związane z dopiero co zjednoczonymi przez Łokietka dzielnicami, jak oklaski na widowni „turnieju rycerskiego”, czyli spędzie statystów, w tym ziewających otwarcie dzieci, których oczywiście przy montażu nie zauważono. Kamera jest statyczna jak u wujka amatora, który kupił sobie statyw pod komórkę i kręci fabularyzowany dokument kończący się nieśmiertelnym „A śmiechom nie było końca”.
Nawet pogorzelisko było niewiarygodne, z przechodzącym mimo zbieraczem chrustu.
Wszyscy domyci z pełnym uzębieniem, no niech, ale po cholerę niekonsekwentny dialog po litewsku kochanków, gdy zaraz potem Giedymin z córką zasuwają po polsku?

A widzieliście na uczcie muzykantów? Ja też nie, pewnie mieli magnetofon włączony. Szpulowy, bo kaseciaków jeszcze nie wynaleźli.

No bajka dla wielbicieli „Twych oczu zielonych” i „Despacito”, papka przeżuta, częściowo przetrawiona. Niech se oglądają. Zabolało oczywiście jak to gwałt na Ojczyźnie. Ale co poradzisz?

Przebrnąłem przez oba odcinki z pomocą pewnej sztuczki. Lubię was, to wam ją zdradzę. Otóż każdą scenę oglądałem jak reklamę, co nie było trudne, bo pierwszy odcinek poprzedzony był długim i obfitującym w leki i suplementy blokiem reklamowym.

Po prostu przy każdej scenie dopowiadałem sobie pointę w stylu wyciągnięcia zza pazuch pudełka rutinoscorbinu tuż przed wspólnym uśmiechem występujących do kamery. Nie było to trudne bo praktycznie każde ujęcie było tak skonstruowane. Wyobraźcie sobie. Chrzest Anny, krew kapiąca ze zranionej ręki, a tu biskup wyciąga zza chrzcielnicy paczkę plastrów i z uśmiechem podaje świeżo ochrzczonej. Uczta przy stole, a tu Cudka wyciąga blister tabletek na wątrobę. Turniej – rycerz spadł z konia, ale podnosi kciuk do góry bo dopiero co się ubezpieczył w PZU i będzie miał leczenie za darmo. Dacie radę.

Piotr Wolter

Wydarzenia
więcej
Opinie
więcej
Najnowszy numer
Związek
więcej
Wideo "Konstytucja dla obywateli, nie dla elit". Wywiad z Ewą Tomaszewską
Blogi
avatar
Jerzy
Bukowski

Jerzy Bukowski: Niech szkoły zaopiekują się miejscami pamięci
Umiejętna praca wychowawcza nauczycieli przyniosłaby znakomite rezultaty w tej materii.
avatar
Przemysław
Jarasz

Koniec psychozy strachu wśród kobiet w Zabrzu. Policja wytropiła zboczeńca
Koniec horroru i życia w strachu kobiet w śródmieściu Zabrza. Mężczyzna, który w okolicy podziemnego przejścia pod torami kolejowymi przy ul. Damrota (nieopodal stadionu Górnika Zabrze) napadał na kobiety, został wytropiony i zatrzymany przez zabrzańskich policjantów. Na wniosek prokuratury sąd wysłał go za kraty na co najmniej trzy miesiące. Jednakże za usiłowanie zgwałcenia trzech kobiet i doprowadzenia ich do tzw. innej czynności seksualnej, mężczyźnie grozi do 12 lat więzienia. Kara ta może zostać zwiększona o połowę, gdyż podejrzany działał w warunkach recydywy. Zaledwie w 2015 roku opuścił mury więzienia, gdzie odsiadywał wyrok również za przestępstwa na tle seksualnym.
avatar
Marian
Panic

Marian Panic: Michael Bartsch [TAZ]: "..."Różaniec do granic" został Euroregionowi Nysa oszczędzony"
Straszna, po prostu straszna jest ta niemiecka propaganda. Jest tak nieznośna, tak nachalna, że nawet gdyby się człowiek bronił przed tym rękami i nogami, to jednak trudno nie doszukiwać się analogii do propagandy z tamtych najbardziej mrocznych czasów. Kiedyś miałem w ręku numer wychodzącej przed wojną (i w czasie wojny) bardzo popularnej na Śląsku gazety „Der Oberschlesische Wanderer" (Górnośląski wędrowiec) poświęconej w dużym stopniu tematyce polsko-niemieckiego pogranicza (w latach dwudziestych i wcześnej pojawiały się tam nawet teksty w języku polskim). Wierzcie mi, ale ta dzisiejsza Polen-Hetze bardzo przypomina i w niczym nie ustępuje - przynajmniej pod względem nachalności - tamtej antypolskiej nagonce z lat poprzedzających wojnę, choć oczywiście jej charakter jest nieco inny.
ciastkoWykorzystujemy pliki "cookies" aby nasz serwis lepiej spełniał Państwa oczekiwania. Możesz zablokować możliwość wykorzystywania tych plików poprzez zmianę ustawień w swojej przeglądarce internetowej.