loading
Proszę czekać...
reklama_pozioma
Krzysztof Dośla dla "TS": Transport wodny jest pewny. Korzysta z niego cała Europa
Opublikowano dnia 03.01.2018 13:00
– Przy ocenie ekologicznych efektów regulacji rzek trzeba porównać koszty dla środowiska z tymi, jakie powoduje budowa autostrady czy torów. Zanim zaczniemy stawiać bariery i przeszkody, warto zastanowić się, czy planowane rozwiązanie nie będzie lepsze i korzystniejsze od innych – mówi w rozmowie z Andrzejem Berezowskim Krzysztof Dośla, Przewodniczący Zarządu Regionu Gdańskiego i członek Rady Krajowej Sekcji Morskiej Marynarzy i Rybaków „S”.

T. Gutry - Tygodnik Solidarność
– Plan regulacji rzek i rozwoju żeglugi śródlądowej został zawarty w strategii na rzecz odpowiedzialnego rozwoju. W myśl strategii Wisłą i Odrą będą pływać barki i statki wyładowane towarami. Jak Pan podchodzi do tych planów?
– Z zadowoleniem. Warto zwrócić uwagę na kilka danych. Ponad 90 proc. wymiany towarowej na świecie odbywa się drogą wodną.

– Bo wody słone pokrywają w sumie blisko 3/4 Ziemi.
– Oczywiście dzieje się tak, ponieważ potentaci przemysłowi, zwłaszcza z Dalekiego Wschodu, z powodu położenia geograficznego preferują transport drogą morską. Ale towary przywiezione do Europy przeładowywane są w olbrzymiej części na mniejsze statki i również drogami wodnymi, z tym że śródlądowymi, rozwożone są po kontynencie. Cała Europa posługuje się wodnym transportem śródlądowym. Największe rzeki europejskie są jednocześnie ruchliwymi drogami wodnymi.

– Ale my nie mamy tak wielkich rzek jak Ren czy Dunaj.
– W Polsce Wisła i Odra mogłyby być drogami wodnymi. Przepięknie płyną przez całą Polskę. Wokół nich można by z powodzeniem zbudować centra logistyczne i transportowe, z których towary mogłyby być rozwożone do dowolnego miejsca w kraju. Jesteśmy jedynym krajem europejskim, który kompletnie nie wykorzystuje swoich śródlądowych dróg wodnych.

– Pamiętam, jak kiedyś sklejałem kartonowy model statku, drobnicowca. Oryginał pływał po Odrze. Mam wrażenie, że modele to ostatnie pozostałości polskiej żeglugi śródlądowej.
– Po osiemdziesiątym dziewiątym roku zrujnowana została infrastruktura. A działała chociażby Żegluga Bydgoska. Odra była uczęszczaną drogą. Dziś ostało się parę kilometrów kanałów, które wykorzystują tylko wędkarze, bo łowią w nich ryby.



Wydarzenia
więcej
Opinie
więcej
Najnowszy numer
Związek
więcej
Wideo Agnieszka Romaszewska: Ukraina postawiła na Niemcy. I się na tym przejedzie
Blogi
avatar
Przemysław
Jarasz

Były prominentny polityk śląskiej lewicy jest zbyt chory na więzienie, ale miał siły na rozrywkę
Być może to już jutro Sąd Rejonowy w Zabrzu zdecyduje ostatecznie o losach byłego wiceprezydenta Zabrza Jerzego W., prawomocnie skazanego na karę więzienia za udział w aferze korupcyjnej. Ten były samorządowiec i wpływowy onegdaj działacz lewicy na Śląsku w zasadzie powinien był już trafić za kraty, lecz próbuje od pewnego czasu udowodnić przed zabrzańskim sądem, iż po orzeczeniu wyroku tak poważnie podupadł na zdrowiu, że nie może trafić do więzienia. Tymczasem jak ustalił lokalny Głos Zabrza i Rudy Śl., Jerzy W. jeszcze do późnej jesieni ub.r., a nawet wiosną br. pojawiał się na meczach Górnika Zabrze i to pomimo tęgiego chłodu i zimowych wręcz warunków atmosferycznych. Zaś po nastaniu nowego roku brał udział nie tylko w opłatku środowisk biznesowych Zabrza, ale wręcz uczestniczył w zabawie karnawałowej. Jest też i inna kluczowa wątpliwość – czy Jerzy W. powinien być opiniowany przez miejscowych biegłych lekarzy sądowych m.in. pod kątem zaburzeń sercowych, skoro zarówno on, jak i jego małżonka – Anna powszechnie znani są ze ścisłych kontaktów ze światem śląskiej kardiologii medycznej?
avatar
Elżbieta
Połomska

Elżbieta Połomska: Marność nad marnościami
Przedkładanie jednego życia ludzkiego nad drugie jest okrutnym precedensem, a usprawiedliwianie tego „realiami polityki społecznej” brzmi jak molochowy żart. Można mieć tylko nadzieję, że postawa p. poseł nie jest reprezentatywna dla całego ugrupowania PiS, które wyniosło panią na szczyty władzy. Chociaż opór tego obozu w procedowaniu tej i podobnych obywatelskich propozycji jest zaskakujący i głęboko niepokojący nas, wyborców.
avatar
Przemysław
Jarasz

64 mln zł strat i 641 pokrzywdzonych. Surowe wyroki dla twórców piramidy finansowej
Wyrządzona szkoda w wielkich rozmiarach o łącznej wysokości prawie 64 milionów złotych oraz 641 osób pokrzywdzonych – to efekt działania piramidy finansowej stworzonej przez dwóch mężczyzn z Kalisza i okolic. Sąd Okręgowy w Kaliszu skazał 47-latka na karę 12 lat pozbawienia wolności, 700 tysięcy złotych grzywny, a także orzekł obowiązek częściowego naprawienia szkody i pokrycia kosztów postępowania w wysokości 250 tysięcy złotych. Drugi z mężczyzn usłyszał wyrok 3 lat pozbawienia wolności, obowiązek zapłaty 250 tys. złotych grzywny oraz zobowiązano go do uiszczenia 160 tysięcy złotych kosztów sądowych.
ciastkoWykorzystujemy pliki "cookies" aby nasz serwis lepiej spełniał Państwa oczekiwania. Możesz zablokować możliwość wykorzystywania tych plików poprzez zmianę ustawień w swojej przeglądarce internetowej.