loading
Proszę czekać...
reklama_pozioma
Jerzy Bukowski: Zdradzony i wyzyskany pastor
Opublikowano dnia 03.01.2018 11:42
A mnie jakoś wcale nie jest żal wielebnego Reva Philipa Clementsa.

zrzut ekranu - Youtube.com

            Powoływanie się na plotkarskie portale nie jest wprawdzie tytułem do chwały, ale ta podana przez Pudelka wiadomość powinna chyba wywrzeć spore wrażenie na każdym wrażliwym na ludzką krzywdę człowieku.

            Oto 79-letni emerytowany anglikański pastor Rev Philip Clements zbankrutował po tym, jak rozpadło się jego małżeństwo z o 55 lat młodszym rumuńskim modelem, na którego wcześniej przepisał cały swój majątek.

            Duchowny po przejściu na emeryturę dokonał tak modnego obecnie „coming outu”, po czym niezwłocznie zarejestrował się na portalu randkowym dla gejów, gdzie poznał 24-letniego Florina Marina, z którym stanął w kwietniu ubiegłego  roku na ślubnym kobiercu.

            Ponieważ młody Rumun nie czuł się w Anglii zbyt dobrze, przekonał męża do przeprowadzki nad Dunaj. Wcześniej emerytowany pastor sprzedał swój dom w Sandwich w hrabstwie Kent i za 100 tysięcy euro kupił mieszkanie w Bukareszcie. Niestety, wkrótce potem, gdy Marin otrzymał klucze do niego, związek rozpadł się.

            Duchowny twierdzi, że początkowo wszystko układało się doskonale, ale wkrótce zaczął się czuć w Rumunii izolowany, a młody mąż zaczął go zaniedbywać. Po małżeńskiej kłótni pastor  wrócił więc do Anglii jako bezdomny.

            „Od momentu opuszczenia Rumunii para nie nosi już swoich nazwisk, ale relacje między nimi odrobinę się poprawiły. Clements, który nadal żywi ciepłe uczucia do męża widzi w tym szansę na powrót do niego” - kończy z optymistyczną nutką relację o tej dramatycznej historii Pudelek.

            A mnie jakoś wcale nie jest żal wielebnego Reva Philipa Clementsa.

 

Wydarzenia
więcej
Opinie
więcej
Najnowszy numer
Związek
więcej
Wideo Prof. Romuald Szeremietiew: Polska może wrócić do pozycji mocarstwowej
Blogi
avatar
Jerzy
Bukowski

Jerzy Bukowski: Niech szkoły zaopiekują się miejscami pamięci
Umiejętna praca wychowawcza nauczycieli przyniosłaby znakomite rezultaty w tej materii.
avatar
Przemysław
Jarasz

Koniec psychozy strachu wśród kobiet w Zabrzu. Policja wytropiła zboczeńca
Koniec horroru i życia w strachu kobiet w śródmieściu Zabrza. Mężczyzna, który w okolicy podziemnego przejścia pod torami kolejowymi przy ul. Damrota (nieopodal stadionu Górnika Zabrze) napadał na kobiety, został wytropiony i zatrzymany przez zabrzańskich policjantów. Na wniosek prokuratury sąd wysłał go za kraty na co najmniej trzy miesiące. Jednakże za usiłowanie zgwałcenia trzech kobiet i doprowadzenia ich do tzw. innej czynności seksualnej, mężczyźnie grozi do 12 lat więzienia. Kara ta może zostać zwiększona o połowę, gdyż podejrzany działał w warunkach recydywy. Zaledwie w 2015 roku opuścił mury więzienia, gdzie odsiadywał wyrok również za przestępstwa na tle seksualnym.
avatar
Marian
Panic

Marian Panic: Michael Bartsch [TAZ]: "..."Różaniec do granic" został Euroregionowi Nysa oszczędzony"
Straszna, po prostu straszna jest ta niemiecka propaganda. Jest tak nieznośna, tak nachalna, że nawet gdyby się człowiek bronił przed tym rękami i nogami, to jednak trudno nie doszukiwać się analogii do propagandy z tamtych najbardziej mrocznych czasów. Kiedyś miałem w ręku numer wychodzącej przed wojną (i w czasie wojny) bardzo popularnej na Śląsku gazety „Der Oberschlesische Wanderer" (Górnośląski wędrowiec) poświęconej w dużym stopniu tematyce polsko-niemieckiego pogranicza (w latach dwudziestych i wcześnej pojawiały się tam nawet teksty w języku polskim). Wierzcie mi, ale ta dzisiejsza Polen-Hetze bardzo przypomina i w niczym nie ustępuje - przynajmniej pod względem nachalności - tamtej antypolskiej nagonce z lat poprzedzających wojnę, choć oczywiście jej charakter jest nieco inny.
ciastkoWykorzystujemy pliki "cookies" aby nasz serwis lepiej spełniał Państwa oczekiwania. Możesz zablokować możliwość wykorzystywania tych plików poprzez zmianę ustawień w swojej przeglądarce internetowej.