loading
Proszę czekać...
reklama_pozioma
Maria Ochman ["S" służby zdrowia] o sytuacji w służbie zdrowia: to gaszenie pożaru benzyną
Opublikowano dnia 03.01.2018 13:37
- Działania ministra Radziwiłła w odpowiedzi na protest lekarzy pokazały, że prowadzi politykę gaszenia pożaru benzyną - powiedziała Maria Ochman, przewodnicząca Krajowego Sekretariatu Ochrony Zdrowia "Solidarności" w rozmowie z reporterem RMF FM.

M. Żegliński - Tygodnik Solidarność
Przewodnicząca Krajowego Sekretariatu Ochrony Zdrowia "Solidarności" była dziś gościem radia RMF. Maria Ochman w rozmowie z reporterem przekonywała, że "Ministerstwo Zdrowia powinno przestać zajmować się liczeniem wypowiedzeń i usiąść do stołu ze wszystkimi partnerami społecznymi i dać sobie ostatnią szansę, żeby znaleźć rozwiązanie w sposób kompleksowy".

- Minister powinien być osobą, który reprezentuje wszystkich i nie jest przedstawicielem żadnej korporacji - wyjaśniała przedstawicielka "Solidarności". Ochman podkreśliła też, że postulaty rezydentów na temat szybkiego wzrostu nakładów na służbę zdrowia są zaporowe.

- Premier Morawiecki powinien ocenić dotychczasowe działania ministra Radziwiłła, a nawet pomyśleć o zmianach w resorcie - mówiła Ochman i dodała, że minister już dawno stracił zaufanie "Solidarności" przez to, że nie wywiązywał się ze swoich deklaracji.

Już w październiku Maria Ochman przekonywała, że niezwykle ważne jest rozwiązanie kryzysu związanego z protestami rezydentów. - Potrzebne jest szybkie działanie. I nie okopywanie się na swoich pozycjach tylko rzetelne propozycje rozwiązania kryzysu, który może zagrozić bezpieczeństwu zdrowia i życia pacjentów - mówiła.

Ochman nie zaprzeczyła, że "Solidarność" poprze strajk generalny w służbie zdrowia. - Ale tylko w sytuacji, kiedy rzeczywiście przekonamy się, że nie ma po stronie rządu woli, by problem służby zdrowia rozwiązać w sposób kompleksowy. To nie jest tylko protest o pieniądze dla jednej grupy zawodowej - zastrzegła przewodnicząca Krajowego Sekretariatu Ochrony Zdrowia "Solidarności".

Już dziś ma odbyć się specjalne posiedzenie sejmowej komisji zdrowia, na której przedstawione mają zostać informację o skutkach wypowiadania klauzul opt-out przez lekarzy rezydentów.

MK/źródło: rmf.pl, Solidarność
Wydarzenia
więcej
Opinie
więcej
Najnowszy numer
Związek
więcej
Wideo Adam Andruszkiewicz [K'15]: Głosowałem w obronie ministra Macierewicza i już tłumaczę dlaczego
Blogi
avatar
Przemysław
Jarasz

Były prominentny polityk śląskiej lewicy jest zbyt chory na więzienie, ale miał siły na rozrywkę
Być może to już jutro Sąd Rejonowy w Zabrzu zdecyduje ostatecznie o losach byłego wiceprezydenta Zabrza Jerzego W., prawomocnie skazanego na karę więzienia za udział w aferze korupcyjnej. Ten były samorządowiec i wpływowy onegdaj działacz lewicy na Śląsku w zasadzie powinien był już trafić za kraty, lecz próbuje od pewnego czasu udowodnić przed zabrzańskim sądem, iż po orzeczeniu wyroku tak poważnie podupadł na zdrowiu, że nie może trafić do więzienia. Tymczasem jak ustalił lokalny Głos Zabrza i Rudy Śl., Jerzy W. jeszcze do późnej jesieni ub.r., a nawet wiosną br. pojawiał się na meczach Górnika Zabrze i to pomimo tęgiego chłodu i zimowych wręcz warunków atmosferycznych. Zaś po nastaniu nowego roku brał udział nie tylko w opłatku środowisk biznesowych Zabrza, ale wręcz uczestniczył w zabawie karnawałowej. Jest też i inna kluczowa wątpliwość – czy Jerzy W. powinien być opiniowany przez miejscowych biegłych lekarzy sądowych m.in. pod kątem zaburzeń sercowych, skoro zarówno on, jak i jego małżonka – Anna powszechnie znani są ze ścisłych kontaktów ze światem śląskiej kardiologii medycznej?
avatar
Elżbieta
Połomska

Elżbieta Połomska: Marność nad marnościami
Przedkładanie jednego życia ludzkiego nad drugie jest okrutnym precedensem, a usprawiedliwianie tego „realiami polityki społecznej” brzmi jak molochowy żart. Można mieć tylko nadzieję, że postawa p. poseł nie jest reprezentatywna dla całego ugrupowania PiS, które wyniosło panią na szczyty władzy. Chociaż opór tego obozu w procedowaniu tej i podobnych obywatelskich propozycji jest zaskakujący i głęboko niepokojący nas, wyborców.
avatar
Przemysław
Jarasz

64 mln zł strat i 641 pokrzywdzonych. Surowe wyroki dla twórców piramidy finansowej
Wyrządzona szkoda w wielkich rozmiarach o łącznej wysokości prawie 64 milionów złotych oraz 641 osób pokrzywdzonych – to efekt działania piramidy finansowej stworzonej przez dwóch mężczyzn z Kalisza i okolic. Sąd Okręgowy w Kaliszu skazał 47-latka na karę 12 lat pozbawienia wolności, 700 tysięcy złotych grzywny, a także orzekł obowiązek częściowego naprawienia szkody i pokrycia kosztów postępowania w wysokości 250 tysięcy złotych. Drugi z mężczyzn usłyszał wyrok 3 lat pozbawienia wolności, obowiązek zapłaty 250 tys. złotych grzywny oraz zobowiązano go do uiszczenia 160 tysięcy złotych kosztów sądowych.
ciastkoWykorzystujemy pliki "cookies" aby nasz serwis lepiej spełniał Państwa oczekiwania. Możesz zablokować możliwość wykorzystywania tych plików poprzez zmianę ustawień w swojej przeglądarce internetowej.