loading
Proszę czekać...
[video] Prof. Bogdan Chazan: Wymyśla się różne argumenty, żeby potworność tej zbrodni usprawiedliwić
Opublikowano dnia 14.01.2018 01:09
- Kiedy przeciwnicy uznania człowieka w początkowej fazie życia, w początkowej fazie rozwoju w macicy matki, twierdzą, że aborcja nie jest niczym złym, niczym strasznym, ponieważ to jest tylko „zlepek komórek”. Ale wystarczy przecież zajrzeć do ekranu aparatu USG, żeby przekonać się, że to dziecko, które może być za chwilkę zabite, to jest mały człowiek, który porusza się jak dziecko i wygląda jak dziecko - mówi prof. Bogdan Chazan

screen YouTube

nauka od dawna wie, z całą pewnością, nie ma nad czym dyskutować, że człowiek, osoba ludzka, zaczyna się w momencie połączenia dwóch komórek rozrodczych, męskiej i żeńskiej, kiedy powstaje zygota, mająca od początku unikalny zestaw genetyczny, gdzie wszystko już jest wiadomo (…) Nie ma potem w rozwoju wewnątrzmacicznym żadnego momentu, w którym moglibyśmy powiedzieć „O, w tym właśnie momencie zaczął się człowiek”

(...)

Wymyśla się różne argumenty, po to żeby potworność tej zbrodni, w jakiś sposób osłabić, usprawiedliwić


- mówił prof. Chazan

Wydarzenia
więcej
Opinie
więcej
Najnowszy numer
Związek
więcej
Wideo gen. Komornicki: Rosjanie przygotowują się do wojny na dużą skalę
Blogi
avatar
Dariusz
Łaszyca

Dariusz Łaszyca: Prymas przyjął nagrodę Tygodnika Powszechnego. Wielka szkoda
Wczoraj prymas Polski abp Wojciech Polak został laureatem „Tygodnika Powszechnego”, otrzymał medal św. Jerzego. Jak opublikowano na stronach tygodnika, otrzymał go „za walkę ze smokiem podziałów, które oddaliły od siebie Polaków. Za to, że jest siłą spokoju naszego Kościoła. Za to, że jednoczy wspólnotę swoim opanowaniem i pokorą – w naszych czasach cechami unikalnymi”.
avatar
Ryszard
Czarnecki

Ryszard Czarnecki: "Bawaria: tradycja, nowoczesność, tożsamość"
Jeżeli miałoby dojść – drugi raz w historii Bawarii – do podzielenia się przez CSU władzą z koalicjantem to będzie to dla Seehofera, Soedera i reszty liderów twardy orzech do zgryzienia. Najbardziej oczywista koalicja z liberałami – przynajmniej według sondaży – nie dawałaby większości rządowej w monachijskim Landtagu. Również odtworzenie ze szczebla centralnego, szereg razy ćwiczonej w całych Niemczech i kilku innych landach, choć w Bawarii nie praktykowanej – „Grosse Koalizion” czyli „Wielkiej Koalicji”, czarno-czerwonego rządu CSU-SPD – jest trudne ze względów nawet nie politycznych a … matematycznych. Po prostu może nie starczyć nie tyle woli, co szabel w lokalnym parlamencie. Teoretycznie − i arytmetycznie − jest możliwa egzotyczna, nigdy nie stosowana na terenie RFN koalicja CSU z „Alternatywą dla Niemiec”. Tyle, że jest ona politycznie wykluczona. Po pierwsze dlatego, że obie partie niesłychanie ostro rywalizują o przynajmniej częściowo podobny elektorat. Po drugie, że taki polityczny mezalians wywołałby wściekłość w Berlinie i pewnie osłabiłby pozycję Horsta Seehofera w niemieckim rządzie. Najbardziej więc prawdopodobny scenariusz to, jak mówił mi mój wysoko postawiony w CDU znajomy, koalicja „schwarz-gruen” czyli CSU z Zielonymi. A więc taka, która była już praktykowana w niektórych niemieckich landach. Ba, CDU i CSU rozważały ją również na szczeblu centralnym przed ostatnimi wyborami do Bundestagu.
avatar
Jerzy
Bukowski

Jerzy Bukowski: "Ostre wyrazy w walce politycznej nie są nieparlamentarne"
Słowo „parlamentum” znaczyło pierwotnie tyle, co „sklep z gadaniną” i dlatego nawet bardzo ostre potyczki werbalne w nim nie powinny razić, ani wywoływać zgorszenia.
ciastkoWykorzystujemy pliki "cookies" aby nasz serwis lepiej spełniał Państwa oczekiwania. Możesz zablokować możliwość wykorzystywania tych plików poprzez zmianę ustawień w swojej przeglądarce internetowej.