loading
Proszę czekać...
reklama_pozioma
Bł. Ks. Popiełuszko [1982]: Msza Św. za Ojczyznę nabrała szczególnego znaczenia w stanie wojennym
Opublikowano dnia 19.10.2016 11:14
- Msza święta za Ojczyznę w ostatnią niedzielę nabrała szczególnego znaczenia, szczególnej wymowy w stanie wojennym. My na tej mszy w sposób szczególny mogliśmy modlić się za prześladowanych, więzionych i ich rodziny - mówi w wywiadzie ks. Jerzy Popiełuszko. Dziś obchodzimy 32. rocznicę jego śmierci.

TV Trwam - Youtube.com
Od lutego 1982 r. w kościele św. Stanisława Kostki na Żoliborzu, raz w miesiącu ksiądz Jerzy celebrował msze święte za Ojczyznę. Stały się one wydarzeniami religijno-patriotycznymi, skupiającymi ogromne rzesze słuchaczy. Przychodzili tam nie tylko ludzie wierzący, ale i wszyscy ci, dla których losy Ojczyzny wiązały się z wiarą chrześcijańską. W głoszonych homiliach często powoływał się na słowa kardynała Wyszyńskiego i papieża Jana Pawła II.

W jednym z wywiadów ksiądz Jerzy opowiada o tych mszach:

Idea powstała na sali sądowej, kiedy był proces hutników warszawskich, i na ten proces przychodzili ludzie z różnego środowiska: robotnicy, aktorzy, profesorowie. Z miesiąca na miesiąc frekfencja na tej Mszy Śiętej wzrastała. W tej chwili przychodza tysiące ludzi. Robotnicy Huty Warszawa zwrócili się z prośbą do biskupa, by wyznaczył jakiś kościół, który mogliby uważać za swój. Ponieważ ja przy tej parafii mieszkam i pracuję, biskup zaproponował by Kościół Stanisława Kostki stał się takim miejscem.

W czasie kiedy były strajki, czy to na Akademii Medycznej, czy w Szkole Oficerskiej Pożarnictwa, w tych chwilach pełnych grozy, obecność księdza była rzeczą bardzo ważną. Kiedy ludzie krzywdzeni, obdzierani ze swojej godności, potrzebowali wsparcia. A takich ludzi w naszej ojczyźnie jest bardzo wiele.

Jest wiele cierpienia i zła tam, gdzie ludzie za swoje przekonania są więzieni.

Tutaj ludzie wylewają swój żal, swój ból w modlitwie, w spontanicznym śpiewie. To jest zasadniczy cel - by te cierpienia ludzkie nie zostały zmarnowane. By te cierpienia narodu poprzez ofiarę mszy Św. skierować w stronę Boga. To jest zadanie księdza. (...) W tej wielkiej wspólnocie ludzie czują, że nie są osamotnieni. Że podobnie jak oni, myśli tysiące, tysiące Polaków.

Co mogę dać jako ksiądz? Przede wszystkim swój czas, swoją modlitwę. Po prostu jestem z tymi ludźmi w każdej sutyacji. Przychodzą do mojego domu i wiedzą, że jest on otwarty od rana do wieczora. Oni często chcą opowiedzieć, wypłakać swój ból, podzielić się troskami. To, że ich zrozumię, wczuję się w ich sytuację, to im daje niejednokrotnie więcej, niż pomoc materialna. Chociaż ta też jest bardzo istotna.

Cały wywiad z błogosławionym księdzem Jerzym można obejrzeć tutaj:




Wydarzenia
więcej
Opinie
więcej
Najnowszy numer
Związek
więcej
Wideo Tysol.pl Agnieszka Kutyłowska: "Nie jesteśmy "antyszczepionkowcami""
Blogi
avatar
Przemysław
Jarasz

Rodzinny sadysta i gwałciciel z wyrokiem 25 lat więzienia. Wcześniej prokuratura 3 razy umarzała sprawę
Sąd Apelacyjny w Gdańsku utrzymał wczoraj w mocy karę 25 lat pozbawienia wolności dla Mariusza Sz. – antybohatera głośnej sprawy z Pucka, który zgotował istny koszmar swym najbliższym. Skazany przez cztery lata znęcał się ze szczególnym okrucieństwem nad żoną oraz dwiema małoletnimi córkami. Pozbawił małżonkę wolności przetrzymując ją w piwnicy i wielokrotnie gwałcąc. Molestował również seksualnie 4-letnią córeczkę. Sprawa jest tym bardziej bulwersująca, że w latach 2011-2013 Prokuratura Rejonowa w Pucku trzykrotnie decydowała o umorzeniu tego śledztwa i odrzucała zażalenia pokrzywdzonej. Po interwencji Prokuratora Generalnego Zbigniewa Ziobry okazało się, że decyzje te zapadały przedwcześnie i były nieuzasadnione.
avatar
Przemysław
Jarasz

Festiwal absurdów. Wojewoda wzywa do wygaszenia mandatu radnemu, a członkowie PiS się wstrzymują
Rada Miasta w Zabrzu w ogóle nie zajęła się uchwałą w sprawie wygaszenia mandatu rademu rządzącego miastem ugrupowania „Skutecznych dla Zabrza” Damianowi Trześniewskiemu – byłemu piłkarzowi Górnika. A do takiego kroku został wezwany formalnie zabrzański samorząd przez wojewodę śląskiego Jarosława Wieczorka. Z pomocą koledze przyszli partnerzy klubowi radnego, którzy już na samym wstępie sesji – nie uznając ewidentnych faktów potwierdzonych po interwencji Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji przez nadzór prawny wojewody – zdjęli projekt uchwały z porządku obrad bez rozpatrywania go i głosowania nad nim. Dziwne było to, iż w decydowaniu o losach dokumentu w swej własnej sprawie głosował sam zainteresowany. W osłupienie jednak wprowadzić mogła reakcja wszystkich czterech radnych PiS – wbrew stanowisku ministerstwa własnego rządu i jego wojewody – wstrzymali się od głosu.
avatar
Jerzy
Bukowski

Jerzy Bukowski: Zakopane kupiło "Palace"
„Łatwo jest mówić o Polsce, trudniej dla niej pracować, jeszcze trudniej umrzeć, a najtrudniej cierpieć.”
ciastkoWykorzystujemy pliki "cookies" aby nasz serwis lepiej spełniał Państwa oczekiwania. Możesz zablokować możliwość wykorzystywania tych plików poprzez zmianę ustawień w swojej przeglądarce internetowej.