loading
Proszę czekać...
Cuda księdza Jerzego
Opublikowano dnia 19.10.2016 13:24
Ponad sześćset świadectw uzdrowień za wstawiennictwem bł. ks. Jerzego Popiełuszki wraz z udokumentowaniem medycznym znajduje się w urzędzie postulacji w Rzymie. O dziesięciu z nich napisała w swojej najnowszej książce Milena Kindziuk pt. „Cuda księdza Jerzego”. Jej prezentacja odbyła się dziś w Warszawie.

Tomasz Gutry - Tygodnik Solidarność
W spotkaniu z dziennikarzami uczestniczyła autorka książki dr Milena Kindziuk, ks. prof. Józef Naumowicz historyk Kościoła i notariusz procesu kanonizacyjnego bł. ks. Jerzego Popiełuszki oraz Danuta Skóra z wydawnictwa Znak. Jednak najważniejsi byli oni – uzdrowieni za wstawiennictwem błogosławionego męczennika. Swoje historie opowiedzieli dr Anna Małecka z Warszawy oraz Grzegorz Kryszczuk z Wrocławia. Spotkanie prowadził szef Katolickiej Agencji Informacyjnej Marcin Przeciszewski.


 
Ksiądz profesor Naumowicz podkreślił, że o ile cuda uzdrowień fizycznych są łatwiejsze do odnotowania, tak cuda duchowe trudniej udokumentować. Zwrócił uwagę, że tych drugich wydaje się być znacznie więcej. Notariusz w procesie kanonizacyjnym zaznaczył, że wiele osób, które modliły się za wstawiennictwem bł. ks. Jerzego Popiełuszki otrzymało łaski, np. opanowania, czy daru przebaczenia.
 
Ks. prof. Naumowicz zaznaczył, że najwcześniej za rok mogą pojawić się konkretne daty dotyczące zamknięcia procesu kanonizacyjnego polskiego męczennika. Powód? Od niewyjaśnionych z punktu widzenia nauki uzdrowień musi minąć pięć lat. Cud, który brany jest pod uwagę w procesie kanonizacyjnym księdza Jerzego miał miejsce we wrześniu 2012 roku. W dniu urodzin męczennika Francuz Francois Adelan został uzdrowiony z ostrej białaczki.

Wydarzenia
więcej
Opinie
więcej
Najnowszy numer
Związek
więcej
Wideo Agnieszka Romaszewska: Ukraina postawiła na Niemcy. I się na tym przejedzie
Blogi
avatar
Marcin
Brixen

Marcin Brixen: Najdłuższy protest nowoczesnej Europy
Do bloku, w którym mieszkali Hiobowscy, wprowadziło się młode małżeństwo. Nie dość, że pochodzili z maleńkiej wioski, to na dodatek ta wioska była koło Pawełkowic. Te oto podwójne kompleksy były zapewne przyczyną tego, że młoda małżonka bardzo szybko chciała zostać osobą miastową. Przypadkiem spotkała mamę Wiktymiusza, zwierzyła jej się ze swojego problemu. A mama Wiktymiusza namówiła ją aby się zapisała do kierowanego przez siebie koła Komitetu Obrony Dewiacji. W kole tym była już mama Łukaszka, która zaprosiła swoją szefową i neofitkę na sojową latte i kanapkę z salcesonem z promocji.
avatar
Barbara
Piela

[video] Nowa animacja Barbary Pieli: "Nowoczesna. Ugotowani"
Nowa animacja Barbary Pieli
avatar
Maciej
Michalski

[Kliknij aby zobaczyć całość] Nowy rysunek Michalskiego: Mama
Ten i więcej rysunków w najnowszym "Tygodniku Solidarność" dostępnym również w aplikacji mobilnej.
ciastkoWykorzystujemy pliki "cookies" aby nasz serwis lepiej spełniał Państwa oczekiwania. Możesz zablokować możliwość wykorzystywania tych plików poprzez zmianę ustawień w swojej przeglądarce internetowej.