loading
Proszę czekać...
reklama_pozioma
Prezydent: sprawy międzynarodowe zbyt często zależą od osób niemających z dżentelmenami nic wspólnego
Opublikowano dnia 19.01.2018 14:03
„Chciałbym tutaj podkreślić, że nie tylko agresja, ale także wszelkie próby budowania agresywnych zdolności, powinny być zawsze traktowane jako naruszenie międzynarodowych norm, ponieważ, w ostatecznym rozrachunku, prowadzą one do erozji szlachetnej idei pokojowego współistnienia państw” - powiedział Prezydent RP Andrzej Duda w Nowym Jorku podczas otwartej debaty w Radzie Bezpieczeństwa ONZ. Było to pierwsze przemówienie prezydenta na arenie ONZ, od chwili, kiedy Polska stała się niestałym członkiem Rady Bezpieczeństwa ONZ.

fot. Jakub Szymczuk, KPRP
Prezydent Andrzej Duda podczas swojego wystąpienia zaznaczył również że Polska jako członek Rady Bezpieczeństwa ONZ zobowiązuje się traktować poważnie kwestię nierozprzestrzeniania broni masowego rażenia.

Nierozprzestrzenianie broni masowego rażenia i rozbrojenie, pomimo rozbudowanej i utrwalonej architektury prawno-traktatowej, to nadal projekt niedokończony. Centralną część tej architektury, a więc Układ o Nierozprzestrzenianiu Broni Jądrowej można uznać za połowiczny sukces. Dostrzegam tu trzy problemy. Po pierwsze, żadne państwo nie jest zobowiązane do przystąpienia do tego traktatu, a nawet jeśli to uczyni, może z łatwością od niego odstąpić z zachowaniem zaledwie trzymiesięcznego okresu wypowiedzenia. Po drugie, sam dokument nie określa ram reżimu sankcyjnego, chroniącego przed naruszeniami  Układu. Wreszcie po trzecie, chociaż Układ zezwala jego sygnatariuszom na realizowanie strategii nuklearnej dla celów pokojowych, to procedura kontroli polega na dobrowolnej współpracy oraz obopólnym zaufaniu. Jednak historia uczy, że świat nie opiera się na dżentelmeńskiej umowie. W rzeczywistości, sprawy międzynarodowe zbyt często zależą od osób niemających z dżentelmenami nic wspólnego


– powiedział. 

JW
Wydarzenia
więcej
Opinie
więcej
Najnowszy numer
Związek
więcej
reklama_pionowa
Wideo Adam Andruszkiewicz [K'15]: Głosowałem w obronie ministra Macierewicza i już tłumaczę dlaczego
Blogi
avatar
Jerzy
Bukowski

Kukliński patrzy na defiladę
Marzę, aby w roku 100-lecia odzyskania przez naszą Ojczyznę niepodległości śp. generał Ryszard Kukliński został wreszcie zaliczony w poczet kawalerów jej najwyższego odznaczenia - Orderu Orła Białego.
avatar
Jerzy
Bukowski

Jerzy Bukoski: Chwilowa zgoda narodowa
Związek Harcerstwa Polskiego nie będzie narażony na wplątanie go w żenującą rozgrywkę prowadzoną przez reprezentantów dwóch zwaśnionych obozów politycznych.
avatar
Marek
Budzisz

Marek Budzisz: Konwencja w sprawie Morza Kaspijskiego, czyli jak Rosja rozgrywa Iran.
12 sierpnia na szczycie w kazachskim porcie Aktau podpisano konwencję regulującą status Morza Kaspijskiego oraz zasady współpracy 5 państw mających doń dostęp. Negocjacje trwały 22 lata, odbyło się 5 szczytów liderów państw, setki spotkań na niższych szczeblach i negocjacji eksperckich, a do ostatniej chwili nie było wiadomo czy umowa zostanie podpisana. Irańskie media oceniały, przed szczytem, że szansa jej zawarcia wynosi 50 na 50. Już to, że rozmowy trwały tak długo i ostatecznie doszło do zawarcia jakiejś formy porozumienia każe przyjrzeć się temu, co się stało, z większą uwagą. Przede wszystkim z tego powodu, że kształt kompromisu odbija jak w zwierciadle zmieniający się układ sił w regionie oraz zamierzenia i interesy głównych graczy.
ciastkoWykorzystujemy pliki "cookies" aby nasz serwis lepiej spełniał Państwa oczekiwania. Możesz zablokować możliwość wykorzystywania tych plików poprzez zmianę ustawień w swojej przeglądarce internetowej.