loading
Proszę czekać...
reklama_pozioma
XXXVII rocznica Strajku Generalnego na Podbeskidziu
Opublikowano dnia 02.02.2018 14:28
Minęło 37 lat od chwili, gdy rankiem 27 stycznia 1981 roku rozpoczął się strajk generalny podbeskidzkiej „Solidarności”. Bardzo szybko protest ten objął swym zasięgiem niemal całe województwo bielskie. Trwał długie dziesięć dni. Szacuje się, że strajkowało ponad 400 zakładów pracy i instytucji – łącznie blisko 200 tysięcy ludzi.

solidarnosc.org.pl
W związku z rocznicą tego wydarzenia, podbeskidzka „Solidarność” organizuje uroczyste spotkanie dawnych i obecnych działaczy NSZZ „Solidarność”, które odbędzie się w piątek, 2 lutego 2018 roku o godz. 16.00 w sali Bielskiego Centrum Kultury przy ul. Słowackiego 27 w Bielsku-Białej. Obecny na nim będzie pierwszy zastępca przewodniczącego Komisji Krajowej NSZZ „Solidarność” Bogdan Biś.

W programie:
– Wręczenie odznaczeń państwowych i związkowych
– Występ zespołu muzyczno-wokalnego „WALK” z Młodzieżowego Domu Kultury w Oświęcimiu

Po zakończeniu części oficjalnej zapraszamy na poczęstunek.

Strajk generalny na Podbeskidziu trwał od 27 stycznia do 6 lutego 1981 roku i był w skali kraju wydarzeniem bezprecedensowym – największym, najdłużej trwającym protestem o czysto politycznym charakterze.

Brało w nim udział blisko 200 tysięcy osób z ponad czterystu zakładów pracy i instytucji z terenu całego Podbeskidzia.

Strajk doprowadził do odwołania skorumpowanych władz partyjnych i administracyjnych ówczesnego województwa bielskiego i miasta Bielska-Białej.

Podbeskidzka „Solidarność”, skupiona w strajkowej centrali mieszczącej się w historycznej sali ZPW „Bewelana”, pokazała całej Polsce, że faktycznym włodarzem jest społeczeństwo, a nie nomenklaturowe, narzucone z góry władze.

źródło: solidarnosc.org.pl


Wydarzenia
więcej
Opinie
więcej
Najnowszy numer
Związek
więcej
Wideo gen. Komornicki: Rosjanie przygotowują się do wojny na dużą skalę
Blogi
avatar
Jerzy
Bukowski

Jerzy Bukowski: Nierejestrowana sowiecka agentura
Jak wyglądałaby dzisiaj Polska, gdyby po 1989 roku ujawniono nazwiska wszystkich tajnych współpracowników komunistycznych służb specjalnych (cywilnych i wojskowych) PRL?
avatar
.
Rosemann

Rosemann: Czy Warszawa była tego warta (na gorąco)
Szkoda Jakiego bo faktycznie szarpał przeciwnika niesamowicie. I gdyby dano mu to robić w spokoju, bez medialnego szumi i zabójczej „pomocy” Kurskiego, być może dałby radę. Tak, jak dali radę w spokoju osiągnąć jakiś sukces Płażyński w Gdańsku i Wassermann w Krakowie.
avatar
Jerzy
Bukowski

Jerzy Bukowski: Czy Wassermann i Majchrowski wreszcie się obudzą?
Nie oczekuję żadnych fajerwerków programowych, ani sensacyjnych obietnic, bo stateczny Kraków nie wierzy w gruszki rosnące na wierzbach, lecz ceni spokój, rozwagę, konsekwencję.
ciastkoWykorzystujemy pliki "cookies" aby nasz serwis lepiej spełniał Państwa oczekiwania. Możesz zablokować możliwość wykorzystywania tych plików poprzez zmianę ustawień w swojej przeglądarce internetowej.