loading
Proszę czekać...
Zbigniew Boniek musi się tłumaczyć! Majdan i Kucharski złożyli na niego donos
Opublikowano dnia 21.10.2016 11:31
Radosław Majdan i Cezary Kucharski złożyli do Ministerstwa Turystyki i Sportu wniosek, który może wykluczyć kandydaturę Zbigniewa Bońka w kolejnych wyborach na prezesa PZPN. - Żeby coś reklamować, trzeba mieć społeczne zaufanie. Żeby donosić, społeczne politowanie - skomentował sprawę na Twitterze Zbigniew Boniek.

M. Żegliński - Tygodnik Solidarność
13 października, w czasie spotkania z Ministrem Sportu Witoldem Bańką, piłkarze Radosław Majdan i Cezary Kucharski (członkowie komitetu poparcia Józefa Wojciechowskiego, który jest rywalem Bońka w walce o fotel prezesa PZPN), wręczyli Ministrowi wniosek, który zawiera informacje o tym, że Zbigniew Boniek ma łamać statut PZPN i UEFA.
Donos dotyczy: miejsca zamieszkania i nielegalnej reklamy

Zdaniem piłkarzy, Boniek łamie przepisy dotyczące miejsca zamieszkania kandydata na terenie kraju. Prezesem PZPN może zostać tylko osoba, która mieszka w Polsce. Majdan i Kucharski donoszą natomiast, że Zbigniew Boniek zameldowany jest w Bydgoszczy, a podatki płaci we Włoszech.

Drugim zarzutem piłkarzy, jest rzekome reklamowanie przez Bońka nielegalnej firmy buckmacherskiej.

– Jedna sprawa, to kwestie prawne, a druga etyczne. Legalne w Polsce firmy bukmacherskie wspierają polski sport dużymi kwotami. Te nielegalne odprowadzają podatki za granicę, a prezes Boniek firmuje to swoją twarzą

– tłumaczył dziennikarzom Radosław Majdan.

Wprost.pl skontaktowało się w tej sprawie z Ministerstwem, które wydało następujące oświadczenie:

"Ministerstwo Sportu i Turystyki standardowo, zgodnie z procedurami, w przypadku złożenia skargi zgłasza się do drugiej strony z prośbą o wyjaśnienie i ustosunkowanie się do zarzutów podnoszonych w piśmie. Tak też jest w przypadku Polskiego Związku Piłki Nożnej. Działania te w żaden sposób nie orzekają o czyjejś winie, a są skierowane jedynie w celu wyjaśnienia wszelkich okoliczności sprawy. W chwili obecnej oczekujemy na odpowiedź z PZPN. Po analizie przepisów, ustaleniu stanu faktycznego i informacji przedłożonej przez PZPN zostaną podjęte dalsze działania w ramach kompetencji Ministra Sportu i Turystyki"


Zbigniew Boniek całe zajście skomentował na Twitterze.

– Żeby coś reklamować, trzeba mieć społeczne zaufanie. Żeby donosić, społeczne politowanie

- napisał.

– A z kapiszonów to się nie strzela na Wielkanoc? Może CK lub RM mi podpowiedzą

- pytał Boniek w poście.

Wybory na prezesa PZPN odbędą się 28 października.

telewizjarepublika.pl
Wydarzenia
więcej
Opinie
więcej
Najnowszy numer
"Nie chcę doganiać Zachodu,
chcę go PRZEGONIĆ!"

Rozmowa z Mateuszem Morawieckim

"Reforma edukacji, czyli co?"
Wyjaśniamy, kiedy i jak uczniowie
zaczną edukację w nowym liceum
lub szkole branżowej

"Rodzicielskie za i przeciw"
Reforma edukacji wywołuje ogromne emocje.
Jedni rodzice boją się rewolucji w oświacie,
inni z utęsknieniem czekają na zmiany.

Z cyklu porady prawne:
"Uprawnienia i obowiązki spadkobiercy"

e-Wydanie Tygodnika Solidarność nr 3 / 2017 już dostępne
Związek
więcej
Wideo Tysol.pl odwiedza miasteczko namiotowe pod SN im. Miernika
Blogi
avatar
.
Rosemann

Rosemann: Spiseg czyli apel o bratnią pomoc
Nie mam złudzeń, że źródłem zamieszania wokół rzekomego apelu o interwencję z zewnatrz jest nieodparta słoność partii Petru by w nasze sprawy wmieszać czynniki zewnętrzne i za ich sprawą zmienić układ władzy. Ale przebieranie .Nowoczesnej nogami za „bratnią pomocą” to za mało, by słowa z apelu do Kuchcińskiego nazywać „apelem o bratnia pomoc”. Zatem jeśli uznać, że był jakiś spisek, dotyczył on czegoś mniej niegodziwego.
avatar
Wiktor
Furman

Wiktor Furman: PO i Nowoczesna szykowały donos i chciały interwencji przeciw Polsce
Taką informację podał wczoraj tygodnik ‘’Do Rzeczy’’, w spotkaniu uczestniczyli Grzegorz Schetyna (PO), Ryszard Petru (Nowoczesna), Władysław Kosiniak-Kamysz (PSL) oraz posłowie Kukiz’15 – Sylwester Chruszcz i Agnieszka Ścigaj.
avatar
Krzysztof "Toyah"
Osiejuk

Krzysztof "Toyah" Osiejuk: Dlaczego w Modlitwie Pańskiej nie ma słowa o marihuanie?
I to jest moim zdaniem prawdziwy testament śp. Tomasza Kality. Owo wyznanie wiary, przyznanie, że kiedy wszystko się wali, nie ma nic innego, jak tylko obietnica zbawienia i wreszcie, że wszystko, co się tak naprawdę liczy znajduje się w słowach modlitwy „Ojcze Nasz”.
ciastkoWykorzystujemy pliki "cookies" aby nasz serwis lepiej spełniał Państwa oczekiwania. Możesz zablokować możliwość wykorzystywania tych plików poprzez zmianę ustawień w swojej przeglądarce internetowej.