loading
Proszę czekać...
Ewa Zarzycka dla "TS": Dobre imię
Opublikowano dnia 12.02.2018 18:08
Dobre imię Polski... Dla jednych jego wyznacznikiem są uśmiechy i poklepywanie po plecach na brukselskich korytarzach, nawet wtedy, gdy ów uśmiech jest niczym więcej jak elementem obowiązującego tam dress code, a poklepywanie protekcjonalnym gestem dobrego, zamożniejszego i potężniejszego władcy wobec pokornego, zakompleksionego wasala. Dla innych szarganiem dobrego imienia Polski są jakiekolwiek wzmianki o ciemnych plamach w jej historii – co, nawiasem mówiąc, też jest wyrazem kompleksów. Bo ktoś, kto zna swoją, czy swojej ojczyzny wartość, potrafi do grzechów i plam się przyznać.​​​​​​​

pixabay.com
Dobre imię Polski... Dla jednych jego wyznacznikiem są uśmiechy i poklepywanie po plecach na brukselskich korytarzach, nawet wtedy, gdy ów uśmiech jest niczym więcej jak elementem obowiązującego tam dress code, a poklepywanie protekcjonalnym gestem dobrego, zamożniejszego i potężniejszego władcy wobec pokornego, zakompleksionego wasala. Dla innych szarganiem dobrego imienia Polski są jakiekolwiek wzmianki o ciemnych plamach w jej historii – co, nawiasem mówiąc, też jest wyrazem kompleksów. Bo ktoś, kto zna swoją, czy swojej ojczyzny wartość, potrafi do grzechów i plam się przyznać.

Dobre imię Polski… Trzeba je kreować. Tego nikt za nas nie zrobi. Budować latami, według przemyślanej strategii i wizji, która się nie zmieni wraz z rządem. Gaszenie pożarów, mniej czy bardziej nerwowe, gdy świat wytyka nas palcem i krzyczy „mordercy!” nie ma z tym nic wspólnego. Takiej strategii wolna Polska nigdy nie miała. Zawsze kończyło się na gadaniu i działaniach pozornych, bez względu na to, kto był u władzy. A przecież tu nie trzeba kopernikańskiego przewrotu. Wystarczy podpatrzeć, jak robią to inne kraje. Obrażanie się, walenie pięścią w stół jako zasłona dymna własnych zaniechań? To żałosne.

Dobre imię Polski… Gdzie jest Polska Fundacja Narodowa? Gdzie się schowała, gdy larum grają? Czy jest jakiś plan, jakiś pomysł na ruch wyprzedzający kolejną antypolską kampanię? Bo te są pewne jak amen w pacierzu – chociażby 50 rocznica Marca ’68 za progiem. Pytam, choć wiem, że będzie jak zwykle. Że znów będziemy jako kraj zmuszeni udowadniać, że nie jesteśmy wielbłądem. A to nikomu się to nie udaje.

Ewa Zarzycka

Artykuł pochodzi z najnowszego numeru "TS" (07/2018) do kupienia w wersji cyfrowej tutaj.
 
Wydarzenia
więcej
Opinie
więcej
Najnowszy numer
Związek
więcej
Wideo Adam Andruszkiewicz [K'15]: Głosowałem w obronie ministra Macierewicza i już tłumaczę dlaczego
Blogi
avatar
Marcin
Brixen

Marcin Brixen: Trzy wizyty jednej pani, czyli praca leczy
Był pogodny wieczór. Tata Łukaszka długo jeździł po osiedlu i nie mógł znaleźć wolnego miejsca do parkowania. Wreszcie wypatrzył jedno wolno koło osiedlowego domu. Tam też podjechał i zatrzymał auto, prostopadle do chodnika.
avatar
Paweł
Janowski

Paweł Janowski: Papua na Eurowizji
Z zapartym tchem czekałem na wynik obiektywnego głosowania, naprawdę z zapartym. Przyznaję, że nic tak mnie nie wzrusza od lat, nic mnie tak nie zapiera, jak uczciwe, obiektywne, głosowanie na gwiazdorków i gwiazdeczki jednego kwadransa. Wczoraj byli, dziś już nikt ich nie pamięta. Przebierają się, zmienią płeć, zapuszczają brody do pasa, wydziwiają jak tylko się da, a przy okazji coś tam śpiewają. I tak w kółko. Eurowizja.
avatar
Jerzy
Bukowski

Jerzy Bukowski: Wałęsa idzie na rekord
Jestem przekonany, że Lecha Wałęsę stać na jeszcze więcej w autodestrukcji resztek dawnego autorytetu.
ciastkoWykorzystujemy pliki "cookies" aby nasz serwis lepiej spełniał Państwa oczekiwania. Możesz zablokować możliwość wykorzystywania tych plików poprzez zmianę ustawień w swojej przeglądarce internetowej.