loading
Proszę czekać...
reklama_pozioma
Jerzy Owsiak porównuje zatrzymanie Frasyniuka do zatrzymań milicyjnych z czasów PRL
Opublikowano dnia 14.02.2018 17:01
"Założono mu kajdanki, wszystko odbyło się zgodnie z tradycyjnymi procedurami, czyli 6 rano, zatrzymanie, kajdanki, wyprowadzenie… Przez lata PRL-u funkcjonowały wszelkiego rodzaju instrukcje kiedy masz prawo otworzyć drzwi milicji" - pisze Jurek Owsiak na portalu Facebook o zatrzymaniu Władysława Frasyniuka.

Jerzy Owsiak, screen YT

W dzisiejszych wiadomościach, jakby na przekór Walentynkom, z samego rana smutny obrazek - pan Władysław Frasyniuk zostaje siłą doprowadzony na przesłuchanie. Założono mu kajdanki, wszystko odbyło się zgodnie z tradycyjnymi procedurami, czyli 6 rano, zatrzymanie, kajdanki, wyprowadzenie… Przez lata PRL-u funkcjonowały wszelkiego rodzaju instrukcje kiedy masz prawo otworzyć drzwi milicji. Na pewno nie przed 6 rano, a potem, co do minuty do tych drzwi się pukało. Jak byłem mały to często w domu mówiono, że takie pukanie przynosi złe wieści, bo zazwyczaj był to nagły telegram. A w takim telegramie najczęściej bardzo słabe wiadomości. Walentynkowo człowiek-legenda polskiego podziemia z czasu PRL został zawieziony na przesłuchanie. Wiemy, że póki co skończyło się dobrze, Pan Władysław w domu, ale nikomu nie życzyć takiej rannej pobudki. Przy okazji, marszałek Senatu powiedział ważne słowa: „wobec prawa równi wszyscy”


- czytamy we wpisie Jerzego Owsiaka. 

Wpis twórcy WOŚP jest o tyle interesujący, że kto jak kto, ale on raczej nie musiał się obawiać pukania milicji o 6 nad ranem. Ojciec Jerzego - Zbigniew – był I sekretarzem egzekutywy POP PZPR, mama Maria – urzędnikiem Prokuratury Wojewódzkiej w Gdańsku, zaś brat Andrzej – członkiem Ochotniczej Rezerwy Milicji Obywatelskiej. 



źródło: facebook

raw

Wydarzenia
więcej
Opinie
więcej
Najnowszy numer
Związek
więcej
Wideo Adam Andruszkiewicz [K'15]: Głosowałem w obronie ministra Macierewicza i już tłumaczę dlaczego
Blogi
avatar
Ryszard
Czarnecki

Ryszard Czarnecki: "Sąsiedzi depolonizują historię..."
To, że Ukraińcy na siłę „ukrainizują” historię Kresów Wschodnich RP, przypisując ukraińskość polskim artystom, naukowcom i innym osobom naszego życia publicznego – już wiemy i stało się to niechlubną normą. Tymczasem ostatnio zabrali się za „korygowanie” życiorysu wielkiego Polaka, który co prawda nie miał nic wspólnego ze wschodnimi rubieżami Rzeczpospolitej, więc nie sposób zrobić było z niego Ukraińca (Litwina, Białorusina) – zatem dopisano mu... niemiecką tożsamość.
avatar
Jerzy
Bukowski

Jerzy Bukowski: Nierejestrowana sowiecka agentura
Jak wyglądałaby dzisiaj Polska, gdyby po 1989 roku ujawniono nazwiska wszystkich tajnych współpracowników komunistycznych służb specjalnych (cywilnych i wojskowych) PRL?
avatar
.
Rosemann

Rosemann: Czy Warszawa była tego warta (na gorąco)
Szkoda Jakiego bo faktycznie szarpał przeciwnika niesamowicie. I gdyby dano mu to robić w spokoju, bez medialnego szumi i zabójczej „pomocy” Kurskiego, być może dałby radę. Tak, jak dali radę w spokoju osiągnąć jakiś sukces Płażyński w Gdańsku i Wassermann w Krakowie.
ciastkoWykorzystujemy pliki "cookies" aby nasz serwis lepiej spełniał Państwa oczekiwania. Możesz zablokować możliwość wykorzystywania tych plików poprzez zmianę ustawień w swojej przeglądarce internetowej.