loading
Proszę czekać...
reklama_pozioma
[Tylko u nas] Dariusz Sobków:Powołanie Mosbacher na ambasadora to podkreślenie szczególnych relacji z USA
Opublikowano dnia 15.02.2018 00:07
- Nominacja dla Georgette Mosbacher na ambasadora USA w Polsce to chęć podkreślenia szczególnych relacji USA z Polską i wyróżnienie dla naszego kraju - twierdzi Dariusz Sobków, dyplomata i były ambasador tytularny przy UE w rozmowie z Marcinem Koziestańskim.

screen yt
Co dla Polski oznacza powołanie Georgette Mosbacher na ambasadora USA w Polsce?

Ze strony USA jest to wyraz zaufania dla naszego kraju i pokazaniem jego dużego znaczenia, ponieważ ambasadorem ma zostać osoba z najbliższego kręgu przyjaciół prezydenta Donalda Trumpa. Amerykański prezydent do krajów wysokiego zaufania powołuje osoby, którym ufa w największym stopniu, np. takie, które pomagały mu w czasie kampanii wyborczej. Tak właśnie jest w przypadku pani Mosbacher.

Jednym słowem Polacy powinni tę nominację odbierać pozytywnie?

Absolutnie tak. To chęć podkreślenia szczególnych relacji USA z Polską i wyróżnienie dla naszego kraju. Teraz telefony z Waszyngtonu do Warszawy powinny być znacznie częstsze. Mnie osobiście ta sytuacja nie dziwi, ponieważ należy pamiętać, że jednym z pierwszych krajów europejskich, jakie odwiedził prezydent Trump była właśnie Polska.


Wydarzenia
więcej
Opinie
więcej
Najnowszy numer
Związek
więcej
Wideo Konferencja "Układy zbiorowe droga do społecznej gospodarki rynkowej" - Debata publicystów
Blogi
avatar
Ryszard
Czarnecki

Ryszard Czarnecki: "Sąsiedzi depolonizują historię..."
To, że Ukraińcy na siłę „ukrainizują” historię Kresów Wschodnich RP, przypisując ukraińskość polskim artystom, naukowcom i innym osobom naszego życia publicznego – już wiemy i stało się to niechlubną normą. Tymczasem ostatnio zabrali się za „korygowanie” życiorysu wielkiego Polaka, który co prawda nie miał nic wspólnego ze wschodnimi rubieżami Rzeczpospolitej, więc nie sposób zrobić było z niego Ukraińca (Litwina, Białorusina) – zatem dopisano mu... niemiecką tożsamość.
avatar
Jerzy
Bukowski

Jerzy Bukowski: Nierejestrowana sowiecka agentura
Jak wyglądałaby dzisiaj Polska, gdyby po 1989 roku ujawniono nazwiska wszystkich tajnych współpracowników komunistycznych służb specjalnych (cywilnych i wojskowych) PRL?
avatar
.
Rosemann

Rosemann: Czy Warszawa była tego warta (na gorąco)
Szkoda Jakiego bo faktycznie szarpał przeciwnika niesamowicie. I gdyby dano mu to robić w spokoju, bez medialnego szumi i zabójczej „pomocy” Kurskiego, być może dałby radę. Tak, jak dali radę w spokoju osiągnąć jakiś sukces Płażyński w Gdańsku i Wassermann w Krakowie.
ciastkoWykorzystujemy pliki "cookies" aby nasz serwis lepiej spełniał Państwa oczekiwania. Możesz zablokować możliwość wykorzystywania tych plików poprzez zmianę ustawień w swojej przeglądarce internetowej.