loading
Proszę czekać...
reklama_pozioma
Marek Jan Chodakiewicz dla "TS": Saqaliba - po arabsku Słowianin. Jednocześnie synonim słowa niewolnik
Opublikowano dnia 13.03.2018 17:22
Saqaliba oznacza po arabsku Słowianin (lp: Siqlab). Jednocześnie jest synonimem słowa niewolnik. Prawdopodobnie jest to zapożyczenie z greckiego: Sklavinoi – Słowianie. Zresztą w każdym właściwie języku europejskim (germańskim, łacińskim) słowo Słowianin oznacza niewolnika (sclavus, slave, Sklave, schiavo, esclavo). Dlaczego? Ano dlatego, że we wczesnym średniowieczu większość niewolników wywodziła się ze słowiańskich stron. A potem słowo niewolnik-Słowianin nabrało generalnego znaczenia i stosowano go później ogólnie do wszystkich zniewolonych ludów Północy, a w końcu generalnie do Europejczyków.

Fotolia
Mechanizmy pozyskiwania niewolnika były proste. Po pierwsze, wyprawy wojenne skutkowały zdobywaniem nie tylko terenu, ale i ludzi. Nie musiały to być przedsięwzięcia zbrojne na dużą skalę, ale taka wojna podjazdowa, choćby po łup. Czasami zdobycz taką wlokło się do swoich ziem, gdzie tym sposobem zdobyci wykonywali pracę przymusową. Czasami porwanych wykupywały ich plemiona, klany czy rody. Czasami zwycięzcy ludzi tych sprzedawali dalej.

Niewolnikami handlowali dosłownie wszyscy. Tak było przez tysiące lat; od czasów sumeryjskich to człowiek był najbardziej chodliwym towarem. We wczesnośredniowiecznej Europie Arabowie napadali na Iberyjczyków, Franków, Galów czy innych zachodnich post-Rzymian – od Sycylii do Rzymu. Naturalnie Arabowie i Turcy atakowali też i Bizantyjczyków, na których najeżdżali i Słowianie, i Wikingowie. I vice versa. Wszyscy parali się niewolnictwem.

Istniały całe systemy – czasami nakładające się na siebie, a czasami uzupełniające się – handlarzy niewolników. Na przykład, co można wyczytać we współczesnym sprawozdaniu „Ibn Fadlȃn and the Land of Darkness: Arab Travellers in the Far North” (tłum. Paul Lunde i Caroline Stone, New York: Penguin Books, 2012), Rusini – czyli szwedzcy Wikingowie – zmonopolizowali handel ludźmi ze wschodniej Słowiańszczyzny. Ustanowili oni system baz-grodów od Bałtyku do Morza Czarnego i dalej na wschód do Morza Kaspijskiego. Kijów był jednym z centrów konwergencji handlu. A podległy wyznającym judaizm Chazarom Krym był ważnym miejscem koncentracji niewolników (notabene, tak jak kilkaset lat potem, gdy znalazł się pod władzą tatarską). Wikingowie nakładali na słowiańskich tubylców podatki, głównie w formie skór zwierząt futerkowych, oraz porywali ludzi. Potem transportowali towar na obrzeże krajów islamskich w Azji Centralnej, gdzie niewolników kupowali pośrednicy różnej proweniencji. Saqaliba pełnili rozmaite funkcje, zapełniali środkowoazjatyckie kopalnie srebra, ale i haremy. Są też dowody na to, że aby uzyskać lepszy zarobek, Wikingowie z Rusi dołączali się do karawan i docierali do samej stolicy kalifatu – do Bagdadu.

Zapewne takie przedsięwzięcia miały miejsce w konkurencji, ale i we współpracy z najpotężniejszym systemem handlowym tamtych czasów: kupiecką konfederacją Radhaniya. Składała się ona z handlowców żydowskich. Jej językiem uniwersalnym wewnętrznym był hebrajski, zewnętrznym – arabski. A znajomość wszystkich możliwych narzeczy była konieczna do prowadzenia wielowątkowego handlu, którego bodaj jedną z najważniejszych części było niewolnictwo.

Podkreślmy jednak kolaborację tubylczych elit w tym ponurym procederze. Dotyczy to też Słowiańszczyzny. Św. Wojciech chciał ukrócić te okrutne praktyki i popadł w konflikt ze swoją własną, czeską, książęcą rodziną oraz jej konkurentami do książęcego stolca. Chcieli go zabić, a więc uszedł z Pragi do Gniezna. Kościół bowiem potępił handel żywym towarem, choćby w traktacie Infelix Aurum. Jak wspomina Iwo Pogonowski, jeden z paneli na Drzwiach Gnieźnieńskich powstałych w 1170 r. przedstawia scenę wykupu niewolników przez św. Wojciecha z rąk żydowskich handlarzy. Przydałyby się panele pokazujące napadających na Polan Obodrytów i Wieletów oraz Czechów i Sasów, jak również Wikingów – duńskich z północy i szwedzkich z północnego wschodu.

Stan badań sugeruje dwie hipotezy na temat kraju, który stał się Polską. Albo zniewalanie miało miejsce na małą skalę i przede wszystkim funkcjonowało w obiegu wewnętrznym, czyli proces ten miał charakter lokalny (sugeruje to brak źródeł pisanych i dowodów archeologicznych), albo uczeni nie odkryli jeszcze dowodów na to, że od wczesnego średniowiecza i Polska była częścią międzynarodowego systemu niewolniczego (chociaż pojawiają się już i takie interpretacje). Być może funkcjonowało i jedno, i drugie zjawisko w rozmaitych okresach narastające i ustępujące między VIII a XII w.

W każdym razie jest pewne, że u zarania wspólnych dziejów Słowianie nie kupowali ani nie zniewalali i nie kastrowali Żydów na sprzedaż w Kordobie i gdzie indziej. A Szwedzi nie głosili Słowianom jeszcze kazań o polskim antysemityzmie, sprzedając ich jako niewolników w Azji Centralnej. Nie sposób nawet oszacować, ile istnień ludzkich ten system wchłonął.

Marek Jan Chodakiewicz
Washington, DC, 17 marca 2018
www.iwp.edu

Artykuł pochodzi z najnowszego numeru "TS" (11/2018) do kupienia w wersji cyfrowej tutaj.

 
Wydarzenia
więcej
Opinie
więcej
Najnowszy numer
Związek
więcej
Wideo gen. Komornicki: Rosjanie przygotowują się do wojny na dużą skalę
Blogi
avatar
Portal
Stoczniowy

MON szykuje dokumenty do programu Miecznik
Ministerstwo obrony narodowej przekazało redakcji Portalu Stoczniowego informację, że trwa przygotowanie niezbędnych dokumentów umożliwiających wszczęcie postępowania na pozyskanie okrętów obrony wybrzeża o kryptonimie Miecznik. Czy MON wróci do koncepcji wzmocnienia floty okrętów nawodnych?
avatar
Jerzy
Bukowski

Dekalog na szkołach
Wójt tłumaczy, że zareagował na to, jak katolicy traktowani są na Zachodzie, gdzie dyskryminuje się ich, a promuje zło moralne w postaci aborcji, eutanazji, związków homoseksualnych.
avatar
Marek
Budzisz

Marek Budzisz: Czy Poroszenko zaryzykuje pokerowe zagranie?
Choć wybory prezydenckie na Ukrainie dopiero za 9 miesięcy, a parlamentarne jeszcze później, to wszystko wskazuje na to, że zasadnicze rozstrzygnięcia polityczne mogą mieć miejsce w najbliższych tygodniach, jeśli nie dniach.
ciastkoWykorzystujemy pliki "cookies" aby nasz serwis lepiej spełniał Państwa oczekiwania. Możesz zablokować możliwość wykorzystywania tych plików poprzez zmianę ustawień w swojej przeglądarce internetowej.