loading
Proszę czekać...
reklama_pozioma
Partia Razem żąda odwołania wykładu Kai Godek
Opublikowano dnia 19.03.2018 14:26
- Nie ma zgody na zakłamywanie nauki, nie pozwólmy, żeby religia była przedstawiana jako wiedza. Collegium Medicum to nie jest miejsce na wywody osób, które nie mają żadnych naukowych kompetencji – napisali działacze partii Razem wyrażając sprzeciw wobec wykładu, jakiego 14 kwietnia w bydgoskim Collegium Medicum UMK ma udzielić Kaja Godek.

źródło: Screen You Tube
Pełnomocnik komitetu „Zatrzymaj Aborcję” została zaproszona do wzięcia udziału w konferencji naukowej pt. „Wyzwania i zagrożenia bioetyczne XXI wieku”. Zaplanowany na 14 kwietnia cykl wykładów „jest częścią Bydgoskich Dni Bioetycznych, cyklicznego wydarzenia, które do tej pory nie wzbudzało jednak takich emocji. (…) Organizatorami konferencji są Komisja Bioetyczna Bydgoskiej Izby Lekarskiej i II Katedra Kardiologii Collegium Medicum UMK, a przewodniczącym i kierownikiem naukowym wydarzenia jest prof. Władysław Sinkiewicz”.

Zobacz wystąpienie Kai Godek w Sejmie

 
Organizatorzy zaplanowali, że konferencja będzie się składać z 10 wystąpień. Kaja Godek ma wygłosić referat zatytułowany „Troska o życie każdego dziecka poczętego jako wyzwanie dla państwa i społeczeństwa”. Przeciwko wykładowi obrończyni życia wystąpili neomarksistowscy bojówkarze. „W Razem zależy nam na najwyższych standardach w ochronie zdrowia i życia pacjentek i pacjentów, chcemy, aby przyszli lekarze i lekarki byli na uniwersytetach nauczani, nie indoktrynowani. (…) Już same tytuły referatów wskazują na to, że niektórzy uczestnicy pod pozorem teorii naukowych prezentować będą swoje prywatne poglądy i przekonania religijne” – napisano w petycji.

Czytaj także: [video] Kaja Godek miażdży aborterów w Sejmie: Obywatele chcą tu i teraz zakazu zabijania chorych dzieci!

„Zwracamy się do Państwa - nie pozwólcie, aby fundamentalistki i fundamentaliści religijni forsowali swoje poglądy, powołując się na autorytet Uniwersytetu” – dodają działacze Razem.

Źródło: Pch24.pl
Wydarzenia
więcej
Opinie
więcej
Najnowszy numer
Związek
więcej
Wideo Konferencja "Układy zbiorowe droga do społecznej gospodarki rynkowej" - Debata publicystów
Blogi
avatar
Dariusz
Łaszyca

Dariusz Łaszyca: Prymas przyjął nagrodę Tygodnika Powszechnego. Wielka szkoda
Wczoraj prymas Polski abp Wojciech Polak został laureatem „Tygodnika Powszechnego”, otrzymał medal św. Jerzego. Jak opublikowano na stronach tygodnika, otrzymał go „za walkę ze smokiem podziałów, które oddaliły od siebie Polaków. Za to, że jest siłą spokoju naszego Kościoła. Za to, że jednoczy wspólnotę swoim opanowaniem i pokorą – w naszych czasach cechami unikalnymi”.
avatar
Ryszard
Czarnecki

Ryszard Czarnecki: "Bawaria: tradycja, nowoczesność, tożsamość"
Jeżeli miałoby dojść – drugi raz w historii Bawarii – do podzielenia się przez CSU władzą z koalicjantem to będzie to dla Seehofera, Soedera i reszty liderów twardy orzech do zgryzienia. Najbardziej oczywista koalicja z liberałami – przynajmniej według sondaży – nie dawałaby większości rządowej w monachijskim Landtagu. Również odtworzenie ze szczebla centralnego, szereg razy ćwiczonej w całych Niemczech i kilku innych landach, choć w Bawarii nie praktykowanej – „Grosse Koalizion” czyli „Wielkiej Koalicji”, czarno-czerwonego rządu CSU-SPD – jest trudne ze względów nawet nie politycznych a … matematycznych. Po prostu może nie starczyć nie tyle woli, co szabel w lokalnym parlamencie. Teoretycznie − i arytmetycznie − jest możliwa egzotyczna, nigdy nie stosowana na terenie RFN koalicja CSU z „Alternatywą dla Niemiec”. Tyle, że jest ona politycznie wykluczona. Po pierwsze dlatego, że obie partie niesłychanie ostro rywalizują o przynajmniej częściowo podobny elektorat. Po drugie, że taki polityczny mezalians wywołałby wściekłość w Berlinie i pewnie osłabiłby pozycję Horsta Seehofera w niemieckim rządzie. Najbardziej więc prawdopodobny scenariusz to, jak mówił mi mój wysoko postawiony w CDU znajomy, koalicja „schwarz-gruen” czyli CSU z Zielonymi. A więc taka, która była już praktykowana w niektórych niemieckich landach. Ba, CDU i CSU rozważały ją również na szczeblu centralnym przed ostatnimi wyborami do Bundestagu.
avatar
Jerzy
Bukowski

Jerzy Bukowski: "Ostre wyrazy w walce politycznej nie są nieparlamentarne"
Słowo „parlamentum” znaczyło pierwotnie tyle, co „sklep z gadaniną” i dlatego nawet bardzo ostre potyczki werbalne w nim nie powinny razić, ani wywoływać zgorszenia.
ciastkoWykorzystujemy pliki "cookies" aby nasz serwis lepiej spełniał Państwa oczekiwania. Możesz zablokować możliwość wykorzystywania tych plików poprzez zmianę ustawień w swojej przeglądarce internetowej.