loading
Proszę czekać...
reklama_pozioma
Krysztopa: Żydowski idiota oddał mocz na pomnik w Auschwitz. A gdyby był Polakiem?
Opublikowano dnia 22.03.2018 20:46
- Ludzie proszą mnie o komentarz w tej sprawie i jest to dość oczywiste, że ten dzieciak jest idiotą, a jego zachowanie jest całkowicie głupie i niewybaczalne - stwierdził Jonny Daniels, komentując oddanie moczu przez młodego Żyda na pomnik ofiar w Auschwitz-Birkenau. Trudno mu nie przyznać rację, jednakowoż ten komentarz ma pewne dodatkowe konotacje

morguefile.com
Ci, którzy chcą posiadać tę wiedzę, wiedzą jak wyglądają izraelskie wycieczki do Auschwitz. Chronione przez izraelskie służby rzucające na glebę każdego, kto krzywo spojrzy, jak w jakimś dzikim kraju i na jakichś eksterytorialnych zasadach, podczas gdy liczba incydentów antysemickich w Niemczech, gdzie "czują się już bezpiecznie" jest wielokrotnie większa niż w Polsce. Hotele nie chcą ich już przyjmować, bo potrafią zostawić kupę na pościeli. A teraz to.

Izrael wysyła te wycieczki do nas w ramach "edukacji" młodzieży. To, że młodzież edukuje się w zakresie antypolonizmu już wiemy, służby i kupy przekonały nas o tym wystarczająco, ale, przynajmniej z izraelskiego punktu widzenia, wydawało się logicznym, że być może wycieczki "edukują" przynajmniej w zakresie mniej czy bardziej zgodnego z prawdą historyczną, izraelskiego mitu założycielskiego. Jak się jednak okazuje, nie na tyle dobrze, żeby uchronić przed tak odrażającą profanacją jednego z symboli tego mitu. 

Gdyby to zrobił Polak, zawyłyby media w Polsce i zagranicą. Jak w przypadku kilku groteskowych wafelkowych nazistów, sprawa urosłaby do rangi światowego symbolu polskiego antysemityzmu, a chłopak dostałby swoją gablotę w Muzeum Polin. Ale jest Żydem. I dlatego ma nam wystarczyć, że jest idiotą. A byle idiotą nie ma co się zajmować. To się nie liczy.

Mam jakieś dziwne uczucie, że obowiązuje tu ta sama zasada, według której, za zbrodnie żydowskich komunistów, odpowiedzialni są komuniści, a za wygnanie żydowskich komunistów przez polskich komunistów, Polacy.

Cezary Krysztopa
Wydarzenia
więcej
Opinie
więcej
Najnowszy numer
Związek
więcej
Wideo Agnieszka Romaszewska: Ukraina postawiła na Niemcy. I się na tym przejedzie
Blogi
avatar
Przemysław
Jarasz

Były prominentny polityk śląskiej lewicy jest zbyt chory na więzienie, ale miał siły na rozrywkę
Być może to już jutro Sąd Rejonowy w Zabrzu zdecyduje ostatecznie o losach byłego wiceprezydenta Zabrza Jerzego W., prawomocnie skazanego na karę więzienia za udział w aferze korupcyjnej. Ten były samorządowiec i wpływowy onegdaj działacz lewicy na Śląsku w zasadzie powinien był już trafić za kraty, lecz próbuje od pewnego czasu udowodnić przed zabrzańskim sądem, iż po orzeczeniu wyroku tak poważnie podupadł na zdrowiu, że nie może trafić do więzienia. Tymczasem jak ustalił lokalny Głos Zabrza i Rudy Śl., Jerzy W. jeszcze do późnej jesieni ub.r., a nawet wiosną br. pojawiał się na meczach Górnika Zabrze i to pomimo tęgiego chłodu i zimowych wręcz warunków atmosferycznych. Zaś po nastaniu nowego roku brał udział nie tylko w opłatku środowisk biznesowych Zabrza, ale wręcz uczestniczył w zabawie karnawałowej. Jest też i inna kluczowa wątpliwość – czy Jerzy W. powinien być opiniowany przez miejscowych biegłych lekarzy sądowych m.in. pod kątem zaburzeń sercowych, skoro zarówno on, jak i jego małżonka – Anna powszechnie znani są ze ścisłych kontaktów ze światem śląskiej kardiologii medycznej?
avatar
Elżbieta
Połomska

Elżbieta Połomska: Marność nad marnościami
Przedkładanie jednego życia ludzkiego nad drugie jest okrutnym precedensem, a usprawiedliwianie tego „realiami polityki społecznej” brzmi jak molochowy żart. Można mieć tylko nadzieję, że postawa p. poseł nie jest reprezentatywna dla całego ugrupowania PiS, które wyniosło panią na szczyty władzy. Chociaż opór tego obozu w procedowaniu tej i podobnych obywatelskich propozycji jest zaskakujący i głęboko niepokojący nas, wyborców.
avatar
Przemysław
Jarasz

64 mln zł strat i 641 pokrzywdzonych. Surowe wyroki dla twórców piramidy finansowej
Wyrządzona szkoda w wielkich rozmiarach o łącznej wysokości prawie 64 milionów złotych oraz 641 osób pokrzywdzonych – to efekt działania piramidy finansowej stworzonej przez dwóch mężczyzn z Kalisza i okolic. Sąd Okręgowy w Kaliszu skazał 47-latka na karę 12 lat pozbawienia wolności, 700 tysięcy złotych grzywny, a także orzekł obowiązek częściowego naprawienia szkody i pokrycia kosztów postępowania w wysokości 250 tysięcy złotych. Drugi z mężczyzn usłyszał wyrok 3 lat pozbawienia wolności, obowiązek zapłaty 250 tys. złotych grzywny oraz zobowiązano go do uiszczenia 160 tysięcy złotych kosztów sądowych.
ciastkoWykorzystujemy pliki "cookies" aby nasz serwis lepiej spełniał Państwa oczekiwania. Możesz zablokować możliwość wykorzystywania tych plików poprzez zmianę ustawień w swojej przeglądarce internetowej.