loading
Proszę czekać...
reklama_pozioma
Konsultacje społeczne z przedstawicielami Komisji Europejskiej
Opublikowano dnia 05.04.2018 10:38
W ramach cyklu wizyt w państwach członkowskich związanych z publikacją Sprawozdania krajowego – Polska 2018 r. oraz publikacją zaleceń dla państw członkowskich w procesie Semestru Europejskiego, gości w Warszawie Kerstin Jornę, zastępca dyrektora generalnego Dyrekcji Generalnej ds. Gospodarczych i Finansowych Komisji Europejskiej. Celem wizyty jest dialog z przedstawicielami ministerstw (MSZ, MRPiPS, MPiT oraz MF) w procesie przygotowań Krajowego Programu Reform oraz zaleceń Sprawozdania krajowego.

fot.Shutterstock
W ramach szerokich konsultacji oraz zapoznania się z opiniami przedstawicieli związków zawodowych i organizacji pracodawców na tematy zawarte w Sprawozdaniu 4 kwietnia br. odbyło się spotkanie z Kerstin Jorną w Przedstawicielstwie KE w Polsce. NSZZ „Solidarność” był reprezentowany przez Agnieszkę Kochańską oraz Barbarę Surdykowską.

Podczas spotkania omówiono sytuację społeczno- gospodarczą Polski oraz stan finansów publicznych. Według KE  silny wzrost gospodarczy i stabilny sektor finansowy, pozwalają ocenić sytuację, jako korzystną z perspektywy wyzwań rozwojowych dla naszego kraju. Podczas dyskusji wyrażono jednak wątpliwości dotyczące inwestycji, zwłaszcza tych prywatnych. Podkreślano, że z pewnością istotny wpływ na ich dynamikę będzie miała reforma systemu podatkowego. Omawiając sytuację na rynku pracy zarówno przedstawiciele związków zawodowych (OPZZ), jak i pracodawców (Lewiatan) podkreślali, że bardzo ważne jest działanie na rzecz ograniczania szarej strefy. Natomiast wszystkie zachodzące zmiany na rynku pracy powinny sprzyjać powstawaniu miejsc pracy dobrej jakości i jakości zatrudnienia. Będzie to pomoc w wyrównywaniu nierówności społeczno-ekonomicznych, ale także istotny element odciążenia finansów publicznych. Przedstawiciele związków zawodowych zwracali uwagę na problem luki płacowej oraz wysokość samych zarobków, natomiast przedstawiciele pracodawców podkreślali, ze płace rosną szybciej niż wydajność pracy, co niewątpliwie wpływa na kształt całego rynku pracy. Pracodawcy zwracali również uwagę na problem braku pracowników, co ogranicza realizację inwestycji oraz wykwalifikowanych pracowników, których nie zawsze mogą zastąpić cudzoziemcy. Kwestia ta nierozerwalnie związana jest z systemem edukacji w naszym kraju oraz likwidacją kształcenia zawodowego.

Przedstawicielka ZNP dość krytycznie odniosła się do propozycji zmian w systemie edukacji i podkreślała, że w obecnym systemie kształcenia bardziej stawia się na rozwój wiedzy, a nie umiejętności. Konsekwencją likwidacji szkół zawodowych jest obecnie luka w ilości nauczycieli zawodu oraz przede wszystkim luka technologiczna, gdyż nie ma gdzie kształcić i przygotowywać uczniów do zawodu. Ograniczony dostęp do nauki zawodu wynika również z braku rodzimego przemysłu, a rynek jest zdominowany przez małe, rodzinne firmy, które nie są w stanie podołać tym wyzwaniom. Dlatego według ZNP konieczne jest opracowanie innego niż dualny systemu kształcenia. Kończąc swoją wypowiedź przedstawicielka ZNP przypomniała, że nauczyciele w Polsce mają jedne z najniższych zarobków w krajach OECD, a wprowadzane zmiany dodatkowo wydłużyły proces awansu zawodowego, co również przyczynia się do utrwalania wynagrodzeń na niskim poziomie.

Zmianom zachodzącym zarówno na rynku pracy, jak i w systemie edukacji towarzyszą również te, które dotyczą samego prawa pracy. KE była zainteresowana w jakim kierunku te zmiany podążają w Polsce i na ile ułatwiają aktywizację, również  kobiet. OPZZ zwracał uwagę, że KE powinna zwrócić uwagę na kwestie związane z opieką zdrowotną i opieką długoterminową. Ze względu na brak stabilnych rozwiązań w tym zakresie, to właśnie kobiety ponoszą główne koszty związane z dezaktywacją zawodową wynikającą z konieczności sprawowania opieki nad osobami niesamodzielnymi. Przedstawiciel Lewiatana zwracał uwagę na długotrwałe procedury związane z rozwiązywaniem umowy o pracę, co stanowi dużą barierę dla przedsiębiorców w zawieraniu stabilnych umów. Za najważniejsze zmiany w ostatnim czasie wskazał wstrzymanie prac nad zniesieniem limitu oskładkowania 30-krotności wynagrodzenia. Wyraził również oczekiwanie, że nowy kodeks pracy będzie dopuszczał różnorodność form zatrudnienia, a tym samym rozwiązywania takich umów bez długotrwałych procedur (np. w przypadku zatrudniania osób młodych, bez doświadczenia, czy też studentów).

Natomiast Barbara Surdykowska (NSZZ Solidarność) zwróciła uwagę na konieczność łącznego rozpatrywania kwestii zatrudnienia pracowników, również tych młodych, zarówno z punktu widzenia prawa pracy, ale również kwestii ubezpieczeń społecznych. Jest to o tyle istotne, gdyż młodzi pracownicy są wyłączeni z ubezpieczenia społecznego, a tym samym pozbawieni możliwości świadczeń związanych z chorobą, macierzyństwem itd. Powinniśmy dążyć do tego, by bez względu na formę zatrudnienia, praca podlegała ubezpieczeniu społecznemu.

Agnieszka Kochańska
Wydarzenia
więcej
Opinie
więcej
Najnowszy numer
Związek
więcej
Wideo Konferencja "Układy zbiorowe droga do społecznej gospodarki rynkowej" - Debata publicystów
Blogi
avatar
Elżbieta
Połomska

Połomska: Moloch, któremu smakują dzieci
  Sprawa zabijania dzieci nienarodzonych i dzieci takich jak mały Alfi ma jeszcze wiele den. Jednym z nich jest proceder pobierania ich narządów do przeszczepów co, jak informują media, na masową skalę dokonuje się w szpitalu w Liverpoolu, ale przecież nie tylko tam.\nInnym – używanie ciał zabitych dzieci nienarodzonych do hodowli szczepionek…
avatar
Jerzy
Bukowski

Dziwaczny bunt studentek
Czy określenie „najmilsza” można uznać za politycznie niepoprawne?
avatar
Przemysław
Jarasz

Były prominentny polityk śląskiej lewicy jest zbyt chory na więzienie, ale miał siły na rozrywkę
Być może to już jutro Sąd Rejonowy w Zabrzu zdecyduje ostatecznie o losach byłego wiceprezydenta Zabrza Jerzego W., prawomocnie skazanego na karę więzienia za udział w aferze korupcyjnej. Ten były samorządowiec i wpływowy onegdaj działacz lewicy na Śląsku w zasadzie powinien był już trafić za kraty, lecz próbuje od pewnego czasu udowodnić przed zabrzańskim sądem, iż po orzeczeniu wyroku tak poważnie podupadł na zdrowiu, że nie może trafić do więzienia. Tymczasem jak ustalił lokalny Głos Zabrza i Rudy Śl., Jerzy W. jeszcze do późnej jesieni ub.r., a nawet wiosną br. pojawiał się na meczach Górnika Zabrze i to pomimo tęgiego chłodu i zimowych wręcz warunków atmosferycznych. Zaś po nastaniu nowego roku brał udział nie tylko w opłatku środowisk biznesowych Zabrza, ale wręcz uczestniczył w zabawie karnawałowej. Jest też i inna kluczowa wątpliwość – czy Jerzy W. powinien być opiniowany przez miejscowych biegłych lekarzy sądowych m.in. pod kątem zaburzeń sercowych, skoro zarówno on, jak i jego małżonka – Anna powszechnie znani są ze ścisłych kontaktów ze światem śląskiej kardiologii medycznej?
ciastkoWykorzystujemy pliki "cookies" aby nasz serwis lepiej spełniał Państwa oczekiwania. Możesz zablokować możliwość wykorzystywania tych plików poprzez zmianę ustawień w swojej przeglądarce internetowej.