loading
Proszę czekać...
reklama_pozioma
Sytuacja prawna społecznego inspektora pracy
Opublikowano dnia 28.10.2016 08:57
W trzech poprzednich artykułach, które ukazały się na łamach działu „Twoje prawo”, pisaliśmy o nadzorze i kontroli nad przestrzeganiem przepisów i zasad bezpieczeństwa i higieny pracy na poziomie zakładu pracy. Szczególną rolę w tym zakresie odgrywa Społeczna Inspekcja Pracy (SIP) kierowana przez zakładowe organizacje związkowe.

T. Gutry - Tygodnik Solidarność
Sposób działania SIP polega na tym, że określone w ustawie (Ustawa z dnia czerwca 1983 r. o Społecznej Inspekcji Pracy, tj. Dz.U. z 2015 r., poz. 567) kompetencje realizowane są przez społecznych inspektorów pracy.
O uprawnieniach inspektorów, które ściśle wiążą się z pełnieniem nadzoru nad przestrzeganiem zasad i przepisów bhp, pisaliśmy w drugiej część artykułu zatytułowanego „Społeczna Inspekcja Pracy”. Dziś skupimy się na regulacjach dotyczących uprawnień pracowniczych inspektorów.

Szczególna ochrona stosunku pracy

Społeczny inspektor pracy reprezentuje interes załogi wobec pracodawcy, co może prowadzić do jego narażenia się na niechęć. W celu zapewnienia niezależności inspekcji, co jest gwarantem jej prawidłowego funkcjonowania, ustawodawca objął inspektorów szczególną ochroną trwałości zatrudnienia. Zgodnie z art. 13 ust. 1 ustawy pracodawca nie może wypowiedzieć ani rozwiązać umowy o pracę z pracownikiem pełniącym funkcję społecznego inspektora pracy w czasie trwania mandatu oraz w okresie roku po jego wygaśnięciu, chyba że zachodzą przyczyny uzasadniające rozwiązanie umowy o pracę bez wypowiedzenia. W takim wypadku rozwiązanie umowy o pracę może nastąpić po uprzednim uzyskaniu zgody statutowo właściwego organu zakładowej organizacji związkowej (jest to zatem konstrukcja zbliżona do ochrony kobiet w ciąży). Co więcej, nie jest również dopuszczalne złożenie inspektorowi wypowiedzenia zmieniającego jego warunki pracy i płacy na niekorzyść (chyba że jest to konieczne ze względu na okoliczności wskazane w art. 43 Kodeksu pracy).

Na temat tego uprawnienia wielokrotnie wypowiadał się Sąd Najwyższy, prezentując w zasadzie jednolitą linię wykładni, którą dobrze oddaje wyrok z dnia 8 maja 2014 r., III PK 110/13: „Społecznego inspektora pracy nie można zwolnić dyscyplinarnie bez zgodny organizacji związkowej. Nawet przy dużym przewinieniu takiego pracownika sądy powinny mieć na względzie jego prawo do ochrony”. W orzecznictwie SN można zresztą odnaleźć wypowiedzi dotyczące różnych aspektów ochrony, spośród których warto przywołać dwie. W pierwszej wskazany został moment objęcia ochroną inspektora: „Wykładnia językowa i funkcjonalna przepisów art. 13 ust. 1 i art. 6 ust. 2 ustawy z 1983 r. o społecznej inspekcji pracy prowadzi do jednoznacznego wniosku, że pracownik z dniem wyboru na społecznego inspektora pracy nabywa mandat do pełnienia tej funkcji na okres czteroletniej kadencji. Z chwilą zatem uzyskania przedmiotowego mandatu (podstawy pełnienia funkcji) pracownik zostaje objęty szczególną ochroną przed wypowiedzeniem lub rozwiązaniem stosunku pracy wynikającą z art. 13 ust. 1 ustawy o społecznej inspekcji pracy” (wyrok SN z dnia 4 lutego 2013 r. I PK 202/12). W drugiej z kolei SN uznał, że „brak przeprowadzenia formalnych wyborów społecznego inspektora pracy nie wyklucza objęcia jego stosunku pracy ochroną szczególną. Pracodawcy akceptujący pełnienie funkcji bez przeprowadzenia wyborów muszą liczyć się z tym, że pracownik ten podlega szczególnej ochronie stosunku pracy” (wyrok z dnia 2 czerwca 2010 r. II PK 371/09, a identyczne zapatrywanie wyrażone zostało jeszcze w wyrokach z dnia 3 sierpnia 2006 r. II PK 339/05 oraz z dnia 18 grudnia 2001 r. I PKN 755/00).

Czas pracy inspektorów

Określenie „społeczna” w nazwie SIP oznacza m.in., że inspektorzy powinni wykonywać swoje czynności w zasadzie poza godzinami pracy (art. 15 ust. 1 ustawy) oraz nieodpłatnie. Niemniej jednak, w razie konieczności wykonywania swoich czynności w godzinach pracy lub uczestniczenia w naradach i szkoleniach, społeczni inspektorzy pracy zachowują prawo do wynagrodzenia, nie tracą zatem finansowo ze względu na realizację swoich zadań. Po drugie w razie znacznego obciążenia zadaniami wynikającymi z pełnienia funkcji inspektora kierownik zakładu pracy na wniosek zakładowych organizacji związkowych może ustalić miesięczne wynagrodzenie zryczałtowane do wysokości nie przekraczającej wynagrodzenia za 30 godzin pracy osoby pełniącej funkcję społecznego inspektora pracy (a w szczególnie uzasadnionych wypadkach za 60 godzin pracy). Jak wskazał SN w uchwale z dnia 11 maja 2010 r. II PZP 3/10: „Miesięczne wynagrodzenie ryczałtowe społecznego inspektora pracy nie jest wynagrodzeniem za pracę, należy jednak stosować do niego odpowiednio przepisy o tym wynagrodzeniu”.

Po trzecie wreszcie u pracodawców, u których występuje szczególne zagrożenie zdrowia i życia pracowników, a warunki pracy wymagają stałego społecznego nadzoru, kierownik zakładu pracy, na wniosek zakładowych organizacji związkowych, może zwolnić na czas pełnienia funkcji zakładowego społecznego inspektora pracy z obowiązku wykonywania pracy, z zachowaniem prawa do wynagrodzenia (co można porównać do konstrukcji tzw. etatu związkowego).

Dr Jakub Szmit to starszy specjalista w Zespole Prawnym KK NSZZ Solidarność
Wydarzenia
więcej
Opinie
więcej
Najnowszy numer
Nadobywatel polityk
Każda partia polityczna dążąc do władzy obiecywała ukrócenie nadmiernych przywilejów polityków . Żadna tego nie zrobiła.  A im wyżej na szczeblu władzy, tym jawności mniej.

Biały człowiek odchodzi
Trzy czwarte wyznawców Chrystusa nie mieszka na Zachodzie. Statystyczny chrześcijanin jest kobietą z Brazylii lub Nigerii albo młodym człowiekiem z Chin.

Mają finansować zdychającą spółkę
200 pracowników Praktiker Polska z powodu braku pensji przez 2 miesiące zwolniło się z firmy. Teraz zarządca masy sanacyjnej żąda od nich odszkodowania na rzecz spółki.
 
Okręt laurowego wieńca
Historia HMS „Garland” , pierwszego okrętu Polskiej Marynarki Wojennej który w  czasie II wojny zawinął do radzieckiego portu, udowadniając, że Polska wciąż istnieje, bo ich pokłady są wolnym terytorium Rzeczpospolitej.

e-Wydanie Tygodnika Solidarność nr 25 / 2017 już dostępne
Związek
więcej
Wideo Tysol.pl Agnieszka Kutyłowska: "Nie jesteśmy "antyszczepionkowcami""
Blogi
avatar
Rafał
Górski

Rafał Górski: Las sobie poradzi
"Warto sprostować dwie kwestie. Po pierwsze, Puszcza Białowieska została wpisana na listę światowego dziedzictwa ludzkości już w 1979 i ten wpis obejmował park narodowy. W 1992 r. wpis rozszerzono o białoruską część Puszczy, a w 2014 r. objęto także całą polską część. Wpisano ją nie jako las dziewiczy (czyli nietknięty ręką ludzką), jak sugeruje to min. Szyszko, ale na podstawie dwóch kryteriów: (1) jako wyjątkowy przykład procesów ekologicznych i biologicznych istotnych w ewolucji i rozwoju ekosystemów oraz zespołów zwierzęcych i roślinnych oraz (2) z uwagi na obecność siedlisk naturalnych najbardziej reprezentatywnych i najważniejszych dla ochrony in situ różnorodności biologicznej, włączając te, w których występują zagrożone gatunki o wyjątkowej uniwersalnej wartości z punktu widzenia nauki lub ochrony przyrody. Po drugie, nie ma konfliktu między wymogami UNESCO a dyrektywą siedliskową UE w kwestii Puszczy – zarówno UNESCO (o czym można przeczytać w opublikowanym na stronie MŚ raporcie), jak i Komisja Europejska uważają, że obecna wycinka Puszczy zagraża jej walorom przyrodniczym.”
avatar
Andrzej
Fajda

[Kliknij aby zobaczyć całość] Nowy rysunek Andrzeja Fajdy: Cisowianka zaczyna zbierać swe żniwo...
...niebezpieczeństwa współczesnego świata mogą nadejść nagle i z najmniej spodziewanej strony...
avatar
prof. Romuald
Szeremietiew

Romuald Szeremietiew: Dmowskiego realizm nierealistyczny
W przyszłym roku będziemy obchodzić setną rocznicę odzyskania przez Polskę niepodległości. W 1918 roku, po 123 latach niewoli, Polacy odzyskali wolność. Zaledwie cztery lata wcześniej, w 1914 roku w Europie każdemu „myślącemu rozsądnie” nie przychodziło do głowy, że niepodległa Polska wróci na polityczną mapę Europy. Myślały o tym ówczesne polskie „oszołomy” z konspirującym Józefem Piłsudskim, ale każdy tzw. normalny człowiek wiedział, że to są rojenia sprzeczne z realizmem. Za myślącego realnie, stąpającego mocno po ziemi uchodził wówczas poseł do rosyjskiej Dumy i przywódca Narodowej Demokracji Roman Dmowski. W 1907 roku Dmowski ogłosił książkę „Niemcy, Rosja i kwestia polska”. Przekonywał w niej, że w zbliżającej się wojnie (siedem lat później wybuchła I wojna światowa) należy podjąć współpracę z Rosją bowiem „rozwiązanie kwestii polskiej leży w rękach Rosji”. Twierdził, że Polacy powinni zrezygnować z ziem zabużańskich starając się o zgodę Rosji na utworzenie polskiej autonomii ograniczonej do terenu byłego Królestwa Kongresowego.
ciastkoWykorzystujemy pliki "cookies" aby nasz serwis lepiej spełniał Państwa oczekiwania. Możesz zablokować możliwość wykorzystywania tych plików poprzez zmianę ustawień w swojej przeglądarce internetowej.